RSS
poniedziałek, 31 marca 2008
Czarownice i były katolik (cz.4).
 

Czy chcę powiedzieć, że kult Królowej Niebios narzucony polskiemu społeczeństwu jest jedyną przyczyną nieszczęść, jakie spadły na nasz kraj? Bynajmniej. Zastanawia jednak, że kraje, które mu hołdują (Polska, Hiszpania, Portugalia, Ameryka Łacińska) przez wiele wieków klepały biedę, która ominęła kraje, które odrzuciły kult Królowej Niebios (np. Wielka Brytania, Niemcy, Skandynawia, Szwajcaria, USA). Prorok Jeremiasz powiedział ludziom, którzy czcili Królową Niebios, utrzymując przy tym, że nie przeszkadza im to wciąż wierzyć w prawdziwego Boga: "Pan nie mógł już znieść niegodziwości waszych postępków ani ohydnych czynów, jakie popełniliście. Dlatego kraj wasz został obrócony w pustkowie, stał się przedmiotem klątwy." (Jer. 44:22-23).

Przestępowanie przykazań, w tym II przykazania biblijnego Dekalogu, które zakazuje oddawania czci stworzeniu (Wj. 20:4-5) otwiera przed królestwem ciemności dodatkowe możliwości ściągania nieszczęść i zaślepiania ludzi na Ewangelię. Odżegnajmy się od kultu istoty, która nie ma nic wspólnego z błogosławioną matką naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Oddawanie czci Królowej Niebios jest kultem stworzenia a nie Stwórcy. Zdaje nas i nasz kraj na łaskę istot, które nie są przyjazne nam, ani Bogu, choć deklarują wiarę w Niego.

Alfred Palla

 

( 2008-03-27 11:08) ~ateista

bciekawy tekst, dający do myślenia, a zwłaszcza w zakresie dotyczącym losów Polski. Dzięki!

( 2008-03-27 11:11) ~ewa

Posłuchaj.Wszystko co napisałeś jest ciekawe.I chyba mądre.Jednakże nie zapominaj że w tym wszystkim TU,na Ziemi najważniejszy jest człowiek.Podobnie jak TAM,w Niebie Bóg.A więc kierujmy naszą uwagę na jakość człowieka,a nie na obraz który mu bliski jest.Jestem wręcz pewna,że nawet ten pozbawiony "niby" jakiejkolwiek wiary człowiek/choć nie wierzę w to/ jeżeli porządnie i uczciwie chodzi po tym świecie,zbawiony będzie.Mnie np. nie przeszkadza wiara choćby w byka,jeżeli wyznający ją człowiek uczciwy jest.A Bóg,jest jeden.Reszta to może..., święci?

( 2008-03-27 11:32) ~RENEGAT

SZACUN . Jestem pod wrażeniem tak obszernego i bardzo ciekawego opracowania które pokazuje jak rozległą wiedzą na ten temat dysponujesz .

( 2008-03-27 12:31) ~ewa

Byle nie przesadzał,w rozumujących inaczej :)

( 2008-03-27 13:30) ~~~ obserwator

Wystarczy poczytać Biblię,żeby się dowiedzieć co czeka Watykan razem z całym klerem. Obecnie powinni stanąć przed Światowym Sądem za popełnione zbrodnie na rodzaju ludzkim, od swojego powstania,to jest od roku 325 naszej ery.Radnym z Nysy należy współczuć i życzyć im rozumu i przejrzenia na oczy.

( 2008-03-27 13:35) ~ed

bardzo dobre i prawdziwe opracowanie, dobrze ze to zamiesciles.

19:31, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Czarownice i były katolik (cz.5).

 

( 2008-03-27 14:11) ~C

Przestępstw, Boją się prawdy chistorycznej. Właśnie powołali szkołę egzorcystów. Kiedy pomnik pomordowanych niewinnych kobiet zwanych czarownicami.?

( 2008-03-27 14:24) ~Monika

"Były katoliku", widać, jak niewiele rozumiałeś, tak niewiele rozumiesz dziś. Włos się jeży od tych bredni, które wypisujesz czy cytujesz. Tak naprawdę, to mi Ciebie żal, i tych, którzy tak jak Ty, nie zadadzą sobie nawet odrobiny trudu, aby sprawdzić, co czytają i czy to coś, chociaż część prawdy zawiera, a wierz mi, żałośniejszej nadinterpretacji Biblii już dawno nie czytałam. Śmiałabym się nawet w głos, tylko niestety znajdą się pewnie tacy, którzy Ci uwierzą, bo jak pisałam, nawet nie sprawdzą, jak bardzo te wywody są, przepraszam za dosadność, beznadziejnie głupie.

( 2008-03-27 14:37) ~???

Największym orędownikiem Maryi był Jan Paweł II, czcił Ją całe życie i chyba nie mozna powiedzieć, że spadły na niego plagi.. Cudem uniknął śmierci, całkiem długo był z nami no i doszedł na szczyty władzy;) a tak poważnie, to pamiętajmy, że Szatan stosuje właśnie takie chwyty, czyli kłamstwo pod przykrywką. W tym przypadku jest nia wiedza oparta o Biblię.. Być może oddawanie czci Królowej Niebios a nie Maryi jako matce Boga, a w dodatku oddawanie nadmiernej czci i zapominanie o Bogu ma wpływ na nasze losy i ściaga na ludzi gniew Stwórcy, ale nie należy we wszystko wierzyć bez zastrzeżeń... człowiek swój rozum ma i przede wszystkim wolna wolę. tekst jednakże jest bardzo ciekawy

( 2008-03-27 15:46) ~Krakuska

Poszerzył Pan moją wiedzę. Bardzo interesujący tekst. Dziękuję

( 2008-03-27 16:27) ~werner

Autor tego tekstu jest żywym przykładem, że ciemnota nie przeminęła razem ze średniowieczem.

( 2008-03-27 16:52) ~gogo

Ależ ty jesteś nie ciemny, wykształcony jesteś jak cholera, nie jesteś przecież z ciemnogrodu a błędy robisz jak przedszkolak

( 2008-03-27 17:30) ~wieko

,,Czy chcę powiedzieć, że kult Królowej Niebios narzucony polskiemu społeczeństwu jest jedyną przyczyną nieszczęść, jakie spadły na nasz kraj? Bynajmniej. Zastanawia jednak, że kraje, które mu hołdują (Polska, Hiszpania, Portugalia, Ameryka Łacińska) przez wiele wieków klepały biedę, która ominęła kraje, które odrzuciły kult Królowej Niebios (np. Wielka Brytania, Niemcy, Skandynawia, Szwajcaria, USA). ''-typowa manipulacja slowem,faktami. Piszacy stara sie powiazac nieszczescia ,które trapia biedniejsze kraje z kultem religijnym.Były katoliku, chcesz powiedziec, ze nieszczescia nigdy nie dotknely Niemiec, USA i innych wymienionych przez ciebie krajow? Popatrz na same USA, przez ,ktore przetaczaja sie co roku huragany, trzesienia ziemi,ataki terrorystyczne ile tu biednych ludzi mieszkajacych w uragajacych czlowiekowi warunkach. Oczywiscie ,ze nie dotyczy to wszystkich, ale nie oznacza to ,ze nieszczescia nie dotycza tez Amerykanow. Z drugiej strony popatrz, ze wiele krajow w tym i Polska ,Irlandia (katolicki kraj i dzisiaj kraj o najbardziej dynamicznej ekonomii wsrod krajow europejskich) dzieki takze kultowi religijnemu przetrwala jako oddzielna panstwowosc.Jesli tego nie dostrzegasz, to masz jeszcze wiele do nauki. Na koniec warto tez zauwazyc , ze kraje protestanckie najczesciej takze podbijaly inne narody, tworzac kolonie albo podporzadkowywaly sobie tania sile robocza krajow katolickich (np.Niemcy-Polska,USA-Meksyk i inne kraje Ameryki Lacinskiej)

( 2008-03-27 17:56) ~!!!

we wczorajszych komentarzach,na temat księżowskich kryzysów...Wklejasz te same gotowe teksty???

( 2008-03-27 18:03) ~laik

Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, kim jest parafianin? .

 

19:28, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 marca 2008
Summary (part 1)

This blog entitled: “Har-Magedon, an improvement of Power, Belief, and Freedom, and the War against Beast”, focuses on understanding of phenomenon of Jesus as well as on understanding of His impact on the history of 2000 last years. It is also an attempt to establish where we are and where we are making our way. I hope that my searches and reflections will be helpful for own investigations of reader. I express also my conviction that this blog, continuing the efforts of previous generations, will begin new epoch of End Times - end of our slavery. It is my specific "bow” towards devils' side (fallen Gods) in order to help them. An admonition and an alert are given for devils that already soon, leaved by one's "God", will be knocked to the Earth - so they start their imagination and realized that the hell build on the Earth at present they build for themselves.

Being behind of "Venetian mirror”, cornered through ubiquitous Satan's synagogue, through the entire life we are unaware of one's situation. Synagogue shapes us into image and likeness of “God”-Devil. The achievement critical level of "energy of activation” is the manageable point in perception of "this world”. Not all are successful to exceed this level. Therefore, it is important to light with one's lamp the road to others wading also in darkness, to such extent as it is possible.

Comparing four gospels we can to find some "splits" of Jesus. The Last Supper is the most clear example here. Taking the Sabbath and the Passover as point of reference, analysis of four gospels leads to absurd conclusion that Jesus set up the sacrament of Eucharist after Resurrection and he became again crucified then. This surprisingly mysterious element of biblical record seems to be not to decoding without help of prophecy contained in the Apocalypse (The Book of Revelation).

According to the Apocalypse, the testimony of Jesus is the spirit of prophecy. If we don't reject the Apocalypse, we should accept the superiority of the Apocalypse over all gospels. Reading out the Apocalypse to inward and on the reverse, apocalyptic Beast (inward) is a Lamb (Son of God) at the same time on the reverse. It is happening this way therefore, since the Lamb is marking the lost item for devils, for another is rescuing. In long-term perspective, Lamb-Beast is deliverance for devils as well. From among biblical figures probably Moses, David and Elias were apocalyptic Lambs. Word left by them limited to setting for “God" childish, "naive” questions. Moment of appearing of the second Beast (false prophet) seems to be elusive in their case, and therefore it isn't sure whether some of them were successful to Win. The evident apocalyptic Lamb-Beast is Jesus, who by few (skipping numerous synagogue) was recognized in his lifetime, and who left the most spacious Word for us.

Opening apocalyptic seals means the recognition of causes the surrounding us Evil. Three first seals means eternal and discernible on the Earth of the plagues: a) power (politics, violence); b) religions (people and crowds); c) legislation (the oil and the wine mean secular and clerical dignitaries). These plagues are being supported at present by croaking apocalyptic frogs: economy, media (newspapers, radio, TV, Internet), science and technology. The fourth seal means devils (wild beasts) that overpowered all plagues exchanged above. Fifth seal tells that system exacting justice causes the accumulation of evil in this world, and is favourable to generating more and more evil. The sixth seal means that "Lord of this world” ("God”-Devil), having power over all plagues, is the First Cause of every evil on the Earth and in "heavens".

The most essential message of this blog is propagating the special type of "faiths", which is resulting from St John’s Gospel and from the Apocalypse, and which may be named as "spiritual atheism". This "belief” is telling that a Spirit (Ghost) state the Nature (Essence) of man, and Spirit of higher order doesn't exist. Everyone is making the independent being alone in himself. You aren't a part of the God; you are a God alone in yourself. Independent, self-reliant, separate! It means rejection all religious practices. This “atheism” differs dramatically from materialistic philosophy propagated at present that we are mortal Gods.

A lot of biblical and non-biblical records are pointing out that "Lord of this world” is having control of our body ruthlessly. He is having control of our soul almost completely too. The fact that our soul isn't able oneself "to find" is speaking for it. It looks this way, that all "receptors" of our soul were switched on receipt "zero-one" stimuli from the physical world, characteristic of the neural conduction. Generalizing, "Lord of this world" is turning on/off, as well as he is stimulating definite "receptors". Sexual feeling seems to play the special role in this manipulation. I am convinced that our sexuality was imposed (grafted) upon us on the principle of the training, like at dogs of Pawłow. Seeking purposes and benefits, which our compatriots can get from mutual coexisting, apart from pleasure "Rules", a sexual exploitation is coming to the fore. Men are victims of the sexual violence and the sexual parasitism. Women are the most numerous Beasts on the Earth, and their PICTURE (image) has also equally numerous worshippers.

From above it is resulting that we are killed Gods, and "Lord of this world" downgraded "one's" surrendered to monkey's-shapely beings. Your temple (i.e. the body given to you) was defiled with every abomination. The film "Matrix" is reflecting our situation enough well. It is possible that closer reality "model” offers so-called KDG (Concept of Dipolar Gravity) propagated by "discoverer” of Totalizm "Professor” Jan Pająk. One should consider this idea immediately of seeing propaganda businesses of "God”-Devil and to approach all concepts of this Concept critically. Building the new political and religious order is an undisguised aim of the Totalizm. In my opinion, KDG is not describing the God, but "world" created by "God”-Devil. Elements of KDG are accessible on the side: http://www.totalizm.nazwa.pl/dipolar_gravity.htm

There is repeating motive in the Bible of "people leaved by God". This “abandonment” one should read out inwards as well as on the reverse. Repeating cycles "from Covenant to Covenant” means that large group of resurrected Gods (see fifth seal) are leaving this world. Since "God”-Devil is "guarantor" of justices in "this world", on exit they demand to immediate enforcing the punishment for theirs harms. In other words, knocked devils are abandoned by their God, who tolerated (accepted) their actions so far. From second side, God-Lamb together with saints is leaving "this world”. Apocalyptic "woe, woe” marks people (hitherto devils) double leaved by God. It is possible that Adam and Eve were first devils knocked (cast down) to the Earth by first God-Lamb, who Name we don't know.

The Apocalypse is telling that the second death won't certainly do damage to the Winner (Rev 2:11; also look Rev 20:6; Rev 20:14; Rev 21:8). What is the first death? I think, that the first death, at the same time the special crime, there is a reincarnation (incarnation) with cleaned memory - "and cause that as many as should not worship the image of the beast should be killed" (Rev 13:15). Opening the seventh seal marks abandonment of “this world” by God-Lamb together with saint that were repented (look 5th seal and seven Church). The Lamb is an exceptional Thief, who only is opening (Rev 3:8; Rev 3:20; Rev 4:1; Rev 5:1n; Rev 19:11); and the sheep follow him: for they know his voice (Jn 10:4). In the end, children are leaving their "Father" who earlier left "one's" children. The symbolic significance has words expressed by Jesus (second Beast) on the cross: Eli, Eli, lama sabachthani? that is, My God, my God, why hast thou forsaken me? (Mt 27:46; Mr 15:34).

next (part-2)

19:10, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Summary (part 2)

previous (part-1)

Apart from the hierarchical structure, faulty (devilish) system of exacting the justice by "God”-Devil is the main cause of the evil in this world. Let it be assumed that this SYSTEM carries out the justice in generally, as a rule of totaliztic „karma”. Karma is one of elements of Totalizm, a philosophy propagated by "Professor" Jan Pająk. The system based on “karma” seems to be just and it is difficult to invent better. It is also compliant with Jesus’ recommendation: “All things therefore whatsoever ye would that men should do unto you, even so do ye also unto them” (Mt 7:12). Since it is so well why it is so badly? This system controlled by “God”-Devil permits this way to long-term accumulating of “karma” (look 5 seal) as well as it exacting in such way to produce more evil. The relinquishing (resignation) from own judgement into “God”-Devil's account is probably main cause of disasters in this world. Saying: "let the God judge it” you should have on thought yourself. Critical question, which may be directed to “God”-Devil, sounds: why he didn't shift the own arsehole (Rev 9: 20) in order to minimize the evil of this world. There is only one reply on this question that he rested on the seventh day.

Real world of Gods is undetectable with our senses. Power of “God”-Devil reaches over material world and embracing the unknown number of "heavenly" levels, therefore we are deep in his power still after the physical death. In order to leave this world probably everyone should to go through the next (second) death leading to the life. There are apocalyptical records pointing out to it, that "heaven" is a tent (Rev 7: 15) or "and they loved not their life even unto death" (Rev 12: 11). In order to leave the house of the captivity probably everyone, like Moses, must go through "sea", that is to be born amongst devils (synagogue of the Satan).

The number of synagogue of the Satan is possible only to estimate. It probably comprises majority of every nation. A biblical Rest (i.e. a population remaining alive as a result of the lost war) may be used as some clue. Killing slaves isn't in business for wild beasts. The Rest refers to surviving slaves, whose number amounts to 1/3. It is resulting from it that the number for the wild beasts constitutes 2/3, i.e. 66.6% of the society (watch also #6 entry). Apocalyptic two Witnesses are in accordance with this respect (watch #25 entry). In above mentioned context, there is interesting data of WHO report, that 33.3 % men on world be circumcised.

The following words of William Harvey well reflect the most frequent manifestations of synagogue: “Neither do they swear such fealty to their mistress Antiquity, that they openly, and in sight of all, deny and desert their friend Truth. But even as they see that the credulous and vain are disposed at the first blush to accept and believe everything that is proposed to them, so do they observe that the dull and unintellectual are indisposed to see what lies before their eyes, and even deny the light of the noonday sun. They teach us in our course of philosophy to sedulously avoid the fables of the poets and the fancies of the vulgar, as the false conclusions of the sceptics” (On the Motion of the Heart and Blood in Animals, In: Dedication to Doctor Argent, President of the Royal College of Physicians, 1628; translation: Robert Willis).

It isn't surrendering to my doubt that the structure of this world is exceptional and the describing MODEL should establish most disadvantageous and exceptional conditions. Building correct MODEL is difficult, since a hard embargo was put on flow of information from "heaven” to the Earth. Fragmentary printed notifications one should treat cautiously and with large dose of distrust, a priori attributing for them propaganda character. It seems that events observed on the Earth are only ECHOES of events happened in HEAVEN of which primaeval cause, at least in part, have their source on the Earth. I suppose the entire knowledge of the mankind about our situation was built up strenuously by millennia, based on these ECHOES.

The following words of Jesus may relate to individual subject, as well as to larger communities: “Even so every good tree bringeth forth good fruit; but the corrupt tree bringeth forth evil fruit. A good tree cannot bring forth evil fruit, neither can a corrupt tree bring forth good fruit” (Mt 7: 17-18; Lu 6: 43-44). This world was built "upside down" (legs are symbolizing the service), and is ill on every level. It is ill on the level of quantum physics, it is ill on the level of the outer space. It must be ill also on “heavenly” levels. Because this world is suffering from an incurable illness, which are the violence and the craftiness (the lake of fire and brimstone); unchangeable in its deepest being. A woman arrayed with the sun, great Harlot, apocalyptic Dragon, the lake of fire and brimstone - all means the same "this world" - civilization of death, based on the hierarchical structure with "God”-Devil at the head (metaphysical on our level of noticing). The Liar is the First Cause of this evil, to whom a lot of people are praying, instead of to spit on the Motherfucker.

The material world resembles a computer program working under the supervision of the operating system. Our possibilities may be compared to the programmer writing the program using object orientated programming (OOP), who is limited to objects that SYSTEM provided for. Also properties of these objects (elements, chemicals) and the list of procedures (methods, technologies) are depending on the kindness of "God”-Devil, but everything are subordinated to his devilish businesses. An exception also occurs in this world, like in OOP. Many phenomena observed in the nature and the technique are based on mutually conflicting physicochemical principles.

The situation of "God”-Devil became uncertain highly from Jesus' times. We are living in times of exceptionally intensive remodelling of "this world". Devils are direct performers, however, it is taking place with silent consent of "God”-Devil. Building a new civilization of death is a purpose of this remodelling. The revolution in science and technology, which dizzying pace must wake the amazement up, is taking place in conditions incessantly striking of every plague: wars, epidemics, hunger, revolutions, earthquakes, floods, fires. It proves, that "Lord of this world” hurries up, “knowing that he hath but a short time” (Rev 12:12). The aim of the present revolution is to cast the third part of the stars of heaven to the earth (Rev 12:4) and refreshing the old MODEL. In other words, it would fall on doing of "Gods" from people, still on the pattern of the program working under the supervision of operating system, and building a new civilization of "savages" at the same time, how it took place in the case of Adam and Eve. In this old MODEL, nonhumble (proud) "Gods" (EARTH) would be KILLED and thrown in SEE, that is through the reincarnation (incarnation) with cleaned memory be born amongst of "savages". Next, "arrayed with the Sun" civilization of "savages", dominated by the synagogue of the Satan would lead KILLED Lambs this way so they are easily to devour (Rev 12:4). Devouring of Lambs consists in it that they are falling again in embraces of "God”-Devil, and so round and round and forever and ever.

It is possible to imagine a few ways of remodelling of "this world": a) secreting the small enclave of the synagogue of the Satan on the Earth; b) carrying "life” into the outer space, continuing "Intelligent Design"; c) building the next level of virtual "Earth", e.g. in the framework of the online games such as "Second Life" (watch the #19 entry). "Virtual" ironically means "imaginary".

next (part-3)

19:07, har_magedon
Link Komentarze (1) »
Summary (part 3)

previous (part-2)

The foundations of the present revolution of science and technology were laid almost at the same time, because in the period of the only one century by Gutenberg, Columbus, Copernicus and less known Vesalius (in the scope of the human anatomy). Electronic photocopies of many rare editions ("white crow”) from the 15th and 16th age are available in the online network at present. It is difficult not to discern the artistry of contemporary craftsmen-printers, and illustrations printed there are astonishing with the sharpness and depths of the image and sometimes with the palette of colours.

Publicizing of "contemporary charms", revealing the lack of the cohesion in physicochemical description of "this world", and pointing out "exceptions confirming the rule" seems to be the best method of the fight against philosophy of the materialism.

Since the crookedness is a superior attribute of "God”-Devil, everything what is being crook should wake the suspicion, particularly, bodies not being stiff (masses of air and water) whirling in surroundings "nonstiff". “Divine” properties of circular motion were noticed already by Aristotle: “A thing is of this sort because its movement is one and indivisible in place and time; so that evidently if a thing has by nature a principle of movement that is of the first kind (i.e. local movement) and the first in that kind (i.e. circular movement), this is in the primary sense one extended thing” (Metaphysics, Book 10th). Certainly, as such one should classify the tornado (whirlwind) as well as sea whirlpools. The fulfilled second Newton's Law of Motion isn't in these phenomena. The true miracle is tacking (sailing against the wind), also conflicting with principle of behaviour of speed. With next, evident charm, there is a car battery - this magical box which may be compared to Ark of the Covenant, should oneself to discharge spontaneously, especially how it is taking place in the car battery when cells are connected in series. Amongst to exchange from biggest lies of contemporary science belongs methods of absolute dating based on the uranium isotope 238U. On analytical accounts (accessible methods in the present research) even estimating the so long half-life of radioactive decay (4.5 billion years) is not possible, as they "established" for this isotope. If we taken even 10-years experiment, the best, time-unchangeable instrumental conditions, the error of measurements should exceed the expected decrease of mass not less than by 3-4 orders of magnitude (see entry #24).

Data being enough exists in order to state that the anatomy of human body underwent sudden (not evolutionary) changes over the centuries. I mean the sequence of works typed with CODE. To exchange belongs especially a discoverer of the blood circulation William Harvey as well as works of Galen, Aristotle or Hippocrates. One should probably add to this list unavailable "Cannon of Medicine" of Avicenna. Writing with CODE should be understand in this way, that they only faithfully showed their own observations, criticizing predecessors at the same time, without full interpretation what they think about. In other words, they simply described what they had seen. For example, briefly, before Galen in human veins "flowed” air.

The genetic charms are the sign of present times. Publishing tsunami in biological and medical sciences, diversity of mechanisms of the expression of genes and ways of encoding the genetic information are keeping straight out from wising up to it, "what is being played here". The changeability of genetic theories isn't disturbing in practical realizing of charms, as it is taking place in genetic therapy. So-called crossing-over, "key evidence" the man is a sexual being, is hiding in the background of the development of genetics. The results of investigations are dodgy highly here. On the other hand, crossing-over is a complete nonsense from a logical point of view. From above the question is arising: how in reality man reproduces on spiritual level?

Data also exists that the surface and the shape of the Earth are surrendering to dynamic shifts. Here it is worthwhile to analyze works of Strabon and Ptolemy. For example, Caspian Sea (lake at present), was a bay of the ocean in Strabon times. It would confirm the record in the Apocalypse that the boundless Church of the Hypocrisy doesn't have constant limits (Rev 11:1-2).

The above geographical puzzlement has relevance to certain historical regularity, consisting in it, that appearing from “nowhere” (unknown place and direction), devoid of history and of civilization development tribes of savages are blowing mighty empires down into ruins in a flash. The collapse of the Roman Empire is the most extreme example here. Goths ("pushed off by Huns"), then Arabs, Mongols, Turks as well as Slavic peoples - these are kind of "heavenly" layers falling in one by one, next layers of devils knocked to the Earth. Finally China, continental state, about which to Marco Polo times "civilized world" couldn't hear practically.

I think that all sudden weather changes (e.g. "gusty wind" or "ground frost") belong to evident charms. I am also convinced that in construction and working principle of aeroplanes and helicopters it is possible to find the contradiction with applying (in general) laws of physics.

The so-called three body’s problem known in physics is making the undoubted riddle, which relates especially to movement of the Earth and the Moon around the Sun, and it seems that somebody is also whirling very much firmly here...

P.S.:
In case of misinterpretation you should refer to text in Polish.
I will be grateful for linguistic corrections.
har_magedon@gazeta.pl

19:05, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Streszczenie (cz. 1)

Ten blog poświęcony jest zrozumieniu Nauki Jezusa oraz zrozumieniu skutków, jakie Jego nauka wywarła przez okres ostatnich 2000 lat. To także próba ustalenia, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Mam nadzieję, że efekty moich poszukiwań i przemyśleń okażą się pomocne dla własnych dociekań czytelnika. Wyrażam także moje przekonanie, że ten blog, kontynuując wysiłki poprzednich pokoleń, zapoczątkuje nową epokę Końca Czasów - końca naszego niewolnictwa. Ten blog to mój specyficzny „pokłon” w stronę diabłów (upadłych Bogów), aby im pomóc. To także ostrzeżenie i apel do diabłów, którzy już wkrótce, opuszczeni przez swojego „Boga”, zostaną strąceni na Ziemię - aby uruchomili swoją wyobraźnię oraz uświadomili sobie, że piekło, które obecnie budują na Ziemi, budują dla siebie.

Będąc po drugiej stronie „weneckiego lustra”, osaczeni przez wszechobecną synagogę Szatana, przez całe życie nie jesteśmy świadomi swojej sytuacji. Synagoga kształtuje nas na obraz i podobieństwo „Boga”-Diabła. Osiągnięcie krytycznego poziomu „energii aktywacji” jest punktem zwrotnym w postrzeganiu „tego świata”. Nie wszystkim się to udaje. Dlatego ważne jest, na ile to możliwe, aby swoją własną lampą oświetlać drogę innym, również brnącym w ciemnościach.

Porównując ze sobą cztery ewangelie doszukać się można „rozdwojenia” osoby Jezusa. Najbardziej klarownym przykładem jest tu Ostatnia Wieczerza. Biorąc jako punkt odniesienia szabat oraz święto Paschy, analiza czterech ewangelii prowadzi do absurdalnego wniosku, że Jezus ustanowił sakrament eucharystii po zmartwychwstaniu, a następnie został ponownie ukrzyżowany. Ten zaskakująco tajemniczy element przekazu biblijnego wydaje się być nie do rozszyfrowania bez pomocy proroctwa zawartego w Apokalipsie (Objawienie św. Jana).

Według Apokalipsy świadectwem Jezusa jest duch proroctwa. Jeśli nie odrzucimy Apokalipsy, to musimy przyjąć nadrzędność Apokalipsy nad wszystkimi ewangeliami. Odczytując Apokalipsę do wewnątrz i na odwrocie, apokaliptyczna Bestia (do wewnątrz) jest jednocześnie Barankiem (Synem Bożym) na odwrocie. Dzieje się tak dlatego, ponieważ dla diabłów Baranek oznacza zgubę, dla innych jest wybawieniem. W długookresowej perspektywie, Baranek-Bestia jest także wybawieniem dla diabłów. Spośród postaci biblijnych Barankami prawdopodobnie byli Mojżesz, Dawid i Eliasz. Słowa pozostawione przez nich ograniczały się do zadawania „Bogu” dziecinnych, „naiwnych” pytań. Moment pojawienia się drugiej bestii (fałszywego proroka) wydaje się być w ich przypadku nieuchwytny, dlatego nie jest też pewne, czy któremuś z nich udało się Zwyciężyć. Ewidentnym apokaliptycznym Barankiem-Bestią jest Jezus, który przez nielicznych (pomijając liczną synagogę) został rozpoznany już za życia, i który pozostawił dla nas najbardziej obszerne Słowo.

Otwarcie apokaliptycznych pieczęci oznacza rozpoznanie przyczyn otaczającego nas Zła. Trzy pierwsze pieczęcie oznaczają odwieczne i dostrzegalne na Ziemi plagi: a) władza (polityka, przemoc); b) religie (ludy i tłumy); c) prawodawstwo (oliwa i wino oznaczają dostojników świeckich i duchownych). Plagi te są obecnie wspierane przez rechoczące apokaliptyczne ropuchy: ekonomia, media (gazety, radio, TV, internet), nauka i technika. Czwarta pieczęć oznacza diabłów (dzikie zwierzęta), którzy opanowali wymienione wyżej plagi. Piąta pieczęć mówi, że system egzekwowania sprawiedliwości w tym świecie powoduje kumulację zła, i sprzyja generowaniu dalszego zła. Szósta pieczęć oznacza, że „Pan tego świata” („Bóg”-Diabeł), mający władzę nad wszystkimi plagami, jest praprzyczyną wszelkiego zła na Ziemi i w „niebie”.

Najbardziej istotnym przesłaniem tego bloga, wynikającym z Ewangelii św. Jana oraz Apokalipsy, jest propagowanie szczególnego typu „wiary”, który można nazwać „ateizmem duchowym”. Ta „wiara” mówi, że Istotą człowieka jest Duch, nad którym NIE istnieje Duch wyższego rzędu. Każdy sam w sobie stanowi niezależny byt. Nie jesteś częścią Boga, jesteś Bogiem sam w sobie. Niezależnym, samodzielnym, odrębnym! Oznacza to odrzucenie wszelkich praktyk religijnych. Ta „wiara” dramatycznie się różni od propagowanej obecnie materialistycznej filozofii, że jesteśmy śmiertelnymi Bogami.

Wiele biblijnych i pozabiblijnych zapisów wskazuje, że „Pan tego świata” bezwzględnie panuje nad naszym ciałem. Niemal całkowicie panuje także nad naszą duszą. Przemawia za tym fakt, że nasza dusza nie potrafi się sama „namacać”. Wygląda to tak, jakby wszystkie „receptory” naszej duszy zostały przełączone na odbiór „zero-jedynkowych” bodźców ze świata materialnego, charakterystycznych dla przewodnictwa nerwowego. Uogólniając, „Pan tego świata” może włączać, wyłączać, a także pobudzać określone „receptory”. Szczególną rolę w tej manipulacji wydaje się odgrywać „receptor” odczuć SEKSUALNYCH. Jestem przekonany, że nasza seksualność została nam zaszczepiona na zasadzie tresury, jak u psów Pawłowa. Poszukując celów oraz korzyści, jakie nasi współbratymcy mogą uzyskiwać ze wzajemnego współistnienia, oprócz przyjemności „Panowania”, na pierwszy plan wysuwa się eksploatacja SEKSUALNA. Ofiarami SEKSUALNEJ przemocy oraz SEKSUALNEGO pasożytnictwa są mężczyźni. Kobiety, których OBRAZ ma także równie licznych czcicieli, są najbardziej licznymi Bestiami na Ziemi.

Z powyższego wynika, że jesteśmy zabitymi Bogami, a „Pan tego świata” zdegradował „swoich” poddanych do istot małpokształtnych. Twoja świątynia (czyli dane ci ciało) została splugawiona wszelkimi obrzydliwościami. Naszą sytuację dosyć dobrze odzwierciedla film „Matrix”. Możliwe, że bliższy rzeczywistości „model” oferuje tzw. KDG (Koncept Dipolarnej Grawitacji) propagowany przez „odkrywcę” Totalizmu „Profesora” Jana Pająka. Koncept ten należy rozważyć z punktu widzenia interesów propagandowych „Boga”-Diabła oraz krytycznie podchodzić do wszystkich konceptów tego Konceptu. Nieukrywanym celem Totalizmu jest zbudowanie nowego ładu polityczno-religijnego. W moim przekonaniu, KDG nie opisuje Boga, ale „świat” stworzony przez „Boga”-Diabła. Elementy KDG dostępne są na stronie: http://jan-pajak.com/dipolar_gravity_pl.htm

W Biblii wielokrotnie powtarza się motyw „opuszczenia ludzi przez Boga”, co również należy odczytywać do wewnątrz i na odwrocie. Powtarzające się na Ziemi cykle „od Przymierza do Przymierza” oznaczają, że duże grupy zmartwychwstałych Bogów opuszczają ten świat. Ponieważ „Bóg”-Diabeł jest „gwarantem” sprawiedliwości w „tym świecie”, odchodząc żądają oni niezwłocznego wyegzekwowania kary za swoje krzywdy. Innymi słowy, diabły strącone na Ziemię zostają opuszczeni przez swojego Boga, który dotychczas tolerował (akceptował) ich poczynania. Z drugiej strony, „ten świat” opuszcza Bóg-Baranek razem ze świętymi. Apokaliptyczne „biada, biada” oznacza podwójne opuszczenie ludzi (dotychczasowych diabłów) przez Boga. Niewykluczone, że Adam i Ewa byli pierwszymi diabłami strąconymi na Ziemię przez Boga-Baranka, którego Imienia nie znamy.

Apokalipsa mówi, że Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody (Ap 2:11; patrz także Ap 20:6; Ap 20:14; Ap 21:8). Czym jest śmierć pierwsza? Sądzę, że pierwszą śmiercią, a zarazem szczególną zbrodnią, jest reinkarnacja (inkarnacja) z wyczyszczeniem pamięci – „wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii” (Ap 13:15). Otwarcie siódmej pieczęci oznacza opuszczenie „tego świata” przez Boga-Baranka wraz ze świętymi, którzy się nawrócili (patrz 5 pieczęć i siedem Kościołów). Baranek jest szczególnym Złodziejem, który jedynie otwiera (Ap 3:8; Ap 3:20; Ap 4:1; Ap 5:1n; Ap 19:11), a owce podążają za nim, bo znają jego głos (Jn 10:4). Ostatecznie, to dzieci opuszczają „Ojca”, który wcześniej opuścił „swoje” dzieci. Symboliczną tego wymowę mają słowa Jezusa (drugiej Bestii) na krzyżu: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił”, „Eli, Eli, lema sabachthani?” (Mt 27:46; Mr 15:34).

dalej (cz-2)

19:02, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Streszczenie (cz. 2)

wstecz (cz-1)

Oprócz hierarchicznej struktury, główną przyczyną zła w tym świecie jest wadliwy (szatański) system egzekwowania sprawiedliwości przez „Boga”-Diabła. Przyjmijmy, że SYSTEM ten zasadniczo wypełnia sprawiedliwość, na zasadzie totaliztycznej „karmy”. Charakterystykę „karmy” można poznać studiując Totalizm, filozofię propagowaną przez „Profesora” Jana Pająka. System oparty na karmie wydaje się być sprawiedliwy i trudno wymyślić lepszy. Jest także zgodny z zaleceniem Jezusa: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7:12). Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Bo ryba psuje się od głowy!!! System kontrolowany przez Boga-Diabła pozwala to na długookresowe kumulowanie karmy oraz jej egzekwowanie w taki sposób, aby wywołać dalsze zło (patrz 5 pieczęć). Przekazywanie własnego osądu na konto „Boga”-Diabła jest prawdopodobnie główną przyczyną nieszczęść tego świata. Mówiąc: „Niech Bóg to osądzi”, powinieneś mieć na myśli siebie. Krytyczne pytanie, jakie można skierować do „Boga”-Diabła, brzmi: dlaczego nie ruszył własnej dupy (Ap 9: 20), aby zminimalizować zło tego świata. Jedyną odpowiedzią na to pytanie jest, że odpoczął dnia siódmego.

Rzeczywisty świat Bogów jest niewykrywalny naszymi zmysłami. Władza „Boga”-Diabła sięga poza materialny świat i obejmuje nieznaną liczbę poziomów „nieba”, dlatego po fizycznej śmierci nadal tkwimy w jego mocy. Aby wyjść z tego świata prawdopodobnie należy przejść przez następną śmierć prowadzącą do życia. Wskazuje na to zapisy w Apokalipsie, że „niebo” jest namiotem (Ap 7: 15) oraz zapis „nie umiłowali swoich dusz aż do śmierci” (Ap 12: 11). Aby wyjść z domu niewoli prawdopodobnie każdy, jak Mojżesz, musi przejść przez „morze”, czyli narodzić się wśród diabłów (synagoga Szatana).

Liczebność synagogi Szatana można jedynie oszacować. Stanowi ona prawdopodobnie większość każdego narodu. Pewną wskazówką może być biblijna Reszta, czyli ludność pozostająca przy życiu w wyniku przegranej wojny. Zabijanie niewolników nie leży w interesie Bestii. Reszta odnosi się do pozostałych przy życiu niewolników, których liczba wynosiłaby 1/3. Z tego wynika, że liczba Bestii wynosi 2/3, tj. 66.6% społeczeństwa (patrz także wpis #6). Z tym szacunkiem zgodny jest zapis w Apokalipsie, odnoszący się do Dwóch Świadków (patrz wpis #25). W powyższym kontekście interesujące dane zawiera raport WHO, mówiący że 33,3% mężczyzn na świecie jest obrzezanych.

Poniższe słowa Williama Harvey’a dobrze odzwierciedlają typowe zachowanie się synagogi: “Nikt nie przysięgał swojej uległości do pani Starożytność, tak, aby otwarcie i na oczach wszystkich, zaprzeczyć i opuścić swoją przyjaciółkę Prawdę. Ale nawet, ponieważ oni widzą, że naiwność i próżność nadaje im kierunek, wstydzą się by przyjąć i uwierzyć w cokolwiek, co im się proponuje, tak, że oni dostrzegają, że w swojej tępocie i bezmyślności są niezdolni, by widzieć to, co leży przed ich oczami, a nawet w samo południe zaprzeczają światłu słońca. Oni są dla nas nauczką, aby w kształtowaniu naszej filozofii pilnie unikać bajeczek poetów i fantazji prostaków, jako fałszywych wniosków sceptyków” (O Ruchu Serca I Krwi u Zwierząt, Z dedykacji: Do Doktora Argent’a, Prezydenta Królewskiego College'u Lekarzy, 1628).

Nie ulega mojej wątpliwości, że konstrukcja tego świata jest wyjątkowa, a opisujący go MODEL powinien zakładać najbardziej niekorzystne i wyjątkowe warunki. Zbudowanie poprawnego MODELU jest o tyle trudne, ponieważ nałożono twarde embargo na przepływ informacji z „nieba” na Ziemię. Fragmentaryczne doniesienia zamieszczane w różnych publikatorach należy traktować ostrożnie i z dużą dozą nieufności, przypisując im a priori charakter propagandowy. Wydaje się, że wydarzenia obserwowane na Ziemi to jedynie ECHA wydarzeń zachodzących w „niebie”, których pierwotna przyczyna, przynajmniej po części, ma swoje źródło na Ziemi. Przypuszczam, że cała wiedza ludzkości o swoim położeniu budowana była mozolnie przez tysiąclecia w oparciu o te ECHA.

Poniższe słowa Jezusa można odnieść do pojedynczej osoby, jak i większych społeczności: „Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców” (Mt 7: 17-18; Łk 6: 43-44). Ten świat został zbudowany „do góry nogami” (nogi symbolizują posługę), i jest chory na każdym poziomie. Jest chory na poziomie fizyki kwantowej, jest chory na poziomie kosmosu. Musi być także chory na poziomie „niebios”. Bo ten świat cierpi na nieuleczalną chorobę, którą jest przemoc i przebiegłość (jezioro ognia i siarki); niereformowalny w swojej najgłębszej istocie. Niewiasta obleczona w słońce, wielka nierządnica, apokaliptyczny Smok, jezioro ognia i siarki – to wszystko oznacza „ten świat” – cywilizację śmierci, opartą na hierarchicznej strukturze z „Bogiem”-Diabłem na czele (metafizycznym na naszym poziomie postrzegania). Praprzyczyną tego zła jest Kłamca, do którego tak wiele ludzi się modli, zamiast pluć na Skurwysyna.

Nasz materialny świat przypomina program komputerowy działający pod nadzorem systemu operacyjnego. Nasze możliwości można porównać do programisty piszącego program językiem zorientowanym obiektowo, które ograniczone są do obiektów (pierwiastki i związki chemiczne) dostarczonych przez SYSTEM. Także właściwości tych obiektów oraz lista procedur (metody - technologie) zależą od łaskawości „Boga”-Diabła, a wszystko podporządkowane jest jego szatańskim interesom. Podobnie jak w programowaniu zorientowanym obiektowo, także w tym świecie występują wyjątki. Wiele obserwowanych w przyrodzie i technice zjawisk fizykochemicznych opiera się na wzajemnie sprzecznych prawach.

Sytuacja „Boga”-Diabła od czasów Jezusa stała się wysoce niepewną, co zmusiło go do przemodelowania „tego świata”. Żyjemy w czasach wyjątkowo intensywnego przemodelowania „tego świata”. Chociaż bezpośrednimi wykonawcami są tutaj diabły, odbywa się za przyzwoleniem „Boga”-Diabła. Celem tego przemodelowania jest zbudowanie nowej cywilizacji śmierci. Rewolucja naukowo-techniczna, której zawrotne tempo musi budzić zdumienie, odbywa się w warunkach nieustannie spadających na Ziemię wszelkich plag: wojny, zarazy, głód, rewolucje, trzęsienia ziemi, powodzie, pożary.

Świadczy to, że „Pan tego świata” bardzo się spieszy, świadom, że mało ma czasu (Ap 12:12). Celem tej rewolucji jest ponowne strącenie na ZIEMIĘ trzeciej części gwiazd (Ap 12:4), i odświeżenie starego MODELU. Innymi słowy, poległoby to na uczynieniu z ludzi „Bogów”, nadal na wzór PROGRAMU działającego pod nadzorem SYSTEMU OPERACYJNEGO, dobudowując jednocześnie nową cywilizację „dzikusów”, jak to miało miejsce w przypadku Adama i Ewy. W tym MODELU niepokorni „Bogowie” (ZIEMIA) byliby ZABIJANI i wrzucani w MORZE, czyli poprzez reinkarnację (inkarnację) z wyczyszczoną pamięcią rodzili się wśród „dzikusów”. Z kolei, „obleczona w Słońce” oraz zdominowana przez synagogę Szatana cywilizacja „dzikusów” tak prowadziłaby ZABITYCH Baranków, aby można ich było z łatwością na nowo pożreć (Ap 12:4). Pożeranie Baranków polega na tym, że ponownie wpadają w objęcia „Boga”-Diabła. I tak w kółko i na wieki wieków.

Można sobie wyobrazić kilka sposobów przemodelowania „tego świata”: a) wydzielenie nielicznej enklawy synagogi Szatana na Ziemi; b) przeniesienie „życia” w kosmos, poprzez rozwinięcie „Inteligentnego Projektu”; c) dobudowanie kolejnego poziomu wirtualnej „Ziemi”, np. w ramach internetowej gry „Second Life” (patrz wpis #19). „Wirtualny”, jak na ironię, oznacza „urojony”.

dalej (cz-3)

18:59, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Streszczenie (cz. 3)

wstecz (cz-2)

Podwaliny pod obecną rewolucję naukowo-techniczną położyli niemal równocześnie, bo w okresie zaledwie jednego stulecia: Gutenberg, Kolumb, Kopernik, oraz mniej znany Vesalius (w zakresie anatomii człowieka). Obecnie w sieci internetowej dostępne są elektroniczne fotokopie wielu „białych kruków” z XV i XVI wieku. Trudno nie dostrzec kunsztu ówczesnych rzemieślników-drukarzy, a zamieszczone tam ryciny zadziwiają ostrością i głębią obrazu, a nierzadko także paletą barw.

Metodą walki z filozofią materializmu może być nagłaśnianie tzw. „współczesnych czarów”, ujawniając brak spójności w fizykochemicznym opisie „tego świata” oraz wskazując „wyjątki potwierdzające regułę”.

Ponieważ krętactwo jest nadrzędnym atrybutem „Boga”-Diabła, wszystko co się kręci powinno budzić podejrzenie, a w szczególności, ciała nie będące bryłami sztywnymi (masy powietrza, wody) wirujące w otoczeniu „niesztywnym”. „Boskie” właściwości ruchu wirowego dostrzegł już Arystoteles (Metafizyka, Księga X). Z pewnością należy tutaj zaliczyć tornado (trąba powietrzna), a także wiry morskie. W zjawiskach tych nie jest spełniona druga zasada dynamiki Newtona. Prawdziwym cudem jest żeglowanie „bajdewindem” (pod wiatr), również sprzeczne z zasadą zachowania pędu. Kolejnym, ewidentnym czarem, jest akumulator samochodowy – ta magiczna skrzynka, którą można porównać do Arki Przymierza, powinna się samorzutnie rozładować, zwłaszcza, jak to ma miejsce w akumulatorze, kiedy ogniwa są połączone szeregowo. Wśród z największych kłamstw współczesnej nauki wymienić należy metody datowania bezwzględnego oparte na izotopie uranu 238U. Ze względów analitycznych (metod dostępnych w obecnej nauce) nie jest możliwe nawet oszacowanie tak długiego okresu połowicznego rozpadu (4,5 miliarda lat), jaki „ustalono” dla tego izotopu. Jeżeli nawet przyjmiemy 10-letni eksperyment, najlepsze, niezmienne w czasie warunki aparaturowe, błąd pomiarów powinien przewyższać oczekiwany ubytek masy o nie mniej niż 3-4 rzędy wielkości (patrz wpis #24).

Istnieją wystarczające dane, by stwierdzić, że budowa ludzkiego ciała na przestrzeni wieków ulegała gwałtownym, nie ewolucyjnym zmianom. Mam tu na myśli szereg prac, pisanych KODEM. Wymienić należy zwłaszcza odkrywcę krążenia krwi, Wiliama Harvey’a, a także prace Galena, Arystotelesa czy Hipokratesa. Do tej listy prawdopodobnie należałoby dodać niedostępny „Cannon of Medicine” Avicenny. Pisanie KODEM polega na tym, że oni jedynie wiernie przedstawiali swoje własne spostrzeżenia, krytykując zarazem poprzedników, bez pełnej interpretacji, co tak naprawdę o tym sądzą. Innymi słowy, oni po prostu opisywali to, co widzieli. Dla przykładu, ujmując skrótowo, przed Galenem w ludzkich żyłach „płynęło” powietrze.

Znakiem obecnych czasów są czary genetyczne. Publikacyjne tsunami w naukach biologiczno-medycznych, różnorodność mechanizmów ekspresji genów oraz sposobów kodowania informacji genetycznej uniemożliwiają wręcz połapanie się w tym, „co tu jest grane”. Zmienność teorii genetycznych nie przeszkadza w praktycznym realizowaniu czarów, jak to ma miejsce w terapii genowej. W tle rozwoju genetyki ukrywa się tzw. crossing-over, „koronny dowód”, że człowiek jest istotą płciową. W rzeczywistości, wyniki badań są tu wysoce szemrane. Z drugiej strony, crossing-over jest kompletnym absurdem z logicznego punktu widzenia. Pojawia się tutaj pytanie: jak w rzeczywistości człowiek rozmnaża się na poziomie duchowym?

Istnieją również dane, że powierzchnia i kształt Ziemi ulega dynamicznym zmianom. Tutaj w szczególności warto przeanalizować prace Strabona oraz Ptolemeusza. Dla przykładu, Morze Kaspijskie (obecnie jezioro), w czasach Strabona było zatoką oceanu. Potwierdzałoby to zapis w Apokalipsie, że Bezkresna Świątynia Obłudy nie ma stałych granic (Ap 11:1-2).

Z powyższą geograficzną układanką ma związek pewna prawidłowość historyczna, polegającą na tym, że pojawiające się „z nikąd”, pozbawione historii i cywilizacyjnego rozwoju plemiona dzikusów, błyskawicznie walą w gruzy potężne imperia. Najbardziej jaskrawym przykładem jest tutaj upadek Imperium Rzymskiego. Goci („spychani przez Hunów”), a następnie Arabowie, Mongołowie, Turcy, a także ludy słowiańskie – to jakby zapadające się kolejno warstwy „nieba”, kolejne warstwy diabłów strąconych na Ziemię. Wreszcie na końcu Chiny, państwo-kontynent, o którym do czasów Marco Polo „cywilizowany świat” praktycznie nie słyszał.

Sądzę, że do ewidentnych czarów należą wszystkie gwałtowne zmiany pogodowe, np. „porywisty wiatr”, czy „przygruntowe przymrozki”. Jestem także przekonany, że w konstrukcji i zasadzie działania samolotów oraz helikopterów można również doszukać się sprzeczności z obowiązującymi (na ogół) zasadami fizyki.

Niewątpliwą zagadkę stanowi znany w fizyce tzw. problem trzech ciał, który należy odnieść zwłaszcza do ruchu Ziemi i Księżyca wokół Słońca, i wydaje mi się, że tutaj także ktoś bardzo mocno kręci...

18:56, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 stycznia 2008
#27. Eppur si muove (a jednak się kręci).

...i czynić będą znaki i cuda,
żeby wprowadzić w błąd,
jeśli to możliwe, wybranych.

Wy przeto uważajcie!
Wszystko wam przepowiedziałem.
(Mr 13:22-23; Mt 24:24-25)

Jest to zapowiedź nowego wpisu, który od dłuższego już czasu jest w trakcie przygotowania. Wymaga to dotarcia do wielu źródeł (w większości obcojęzycznych) oraz ich „przetrawienia”. Niemal wszystkie źródła są skażone, a większość z nich zawiera samą truciznę, na dodatek apetycznie zaserwowaną, stąd też konieczność czasochłonnego filtrowania i rozkodowywania zalewu informacji. Ponadto, dla osób zaglądających tutaj winien jestem informację, że ten blog nadal żyje.

Celem powstającego wpisu (in spe) jest dostarczenie większej liczby argumentów, że „Pan tego świata” jest Kłamcą i Zbójem. Przede wszystkim jednak, wobec narastającej propagandy materialistycznego ateizmu, aby przekonać czytelników, że ten Kłamca i Zbój rzeczywiście istnieje. Wszechobecne współczesne czary, jakich dostrzegam coraz więcej, umacniają mnie w przekonaniu co do poprawności wpisu #19 oraz #26. Mam nadzieję, że przynajmniej niektóre z wypunktowanych dalej „cudownych” zjawisk uda mi się w przyszłości szerzej rozwinąć.

Rewolucja naukowo-techniczna, której zawrotne tempo musi budzić zdumienie, odbywa się w warunkach nieustannie spadających na Ziemię wszelkich plag: głód, zarazy, wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, powodzie, pożary, itp. Świadczy to, że „Pan tego świata” bardzo się spieszy, świadom, że mało ma czasu (Ap 12:12). Celem tej rewolucji jest ponowne strącenie na ZIEMIĘ trzeciej części gwiazd (Ap 12:4), którymi są błogosławieństwo, cześć, chwała i moc. Innymi słowy, poległoby to na uczynieniu z ludzi „Bogów”, na wzór PROGRAMU działającego pod nadzorem SYSTEMU OPERACYJNEGO. W efekcie zrealizowania tego PLANU, „dzikusów” przerobiono by na „Bogów”, dobudowując jednocześnie nową cywilizację „dzikusów”, jak to miało miejsce w przypadku Adama i Ewy. Ten PLAN polegałby na odświeżeniu starego MODELU, w którym niepokorni „Bogowie” (ZIEMIA) byliby ZABIJANI i wrzucani w MORZE, czyli poprzez reinkarnację z wyczyszczoną pamięcią rodzili się wśród „dzikusów”. Z kolei, „obleczona w Słońce” oraz zdominowana przez synagogę Szatana cywilizacja „dzikusów” tak prowadziłaby ZABITYCH Baranków, aby można ich było z łatwością na nowo pożreć (Ap 12:4). Pożeranie Baranków polega na tym, że ponownie wpadają w objęcia „Boga”-Diabła. I tak w kółko i na wieki wieków. Wydaje się, że w przeszłości właśnie taka sytuacja miała miejsce. Nauka pozostawiona przez Jezusa uczyniła sytuację „Boga”-Diabła wysoce niepewną, co zmusiło go do przemodelowania „tego świata”.

Podwaliny pod obecną rewolucję naukowo-techniczną położyli niemal równocześnie, bo w okresie zaledwie jednego stulecia: Gutenberg, Kolumb, Kopernik, oraz mniej znany Vesalius (w zakresie anatomii człowieka). Obecnie w sieci internetowej dostępne są fotokopie wielu „białych kruków” z XV i XVI wieku. Trudno nie dostrzec kunsztu ówczesnych rzemieślników-drukarzy, a zamieszczone tam ryciny zadziwiają ostrością, głębią obrazu, a nierzadko też paletą barw.

Metodą walki z filozofią materializmu może być wskazywanie tzw. „współczesnych czarów”, poprzez ujawnianie braku spójności w fizykochemicznym opisie „tego świata” oraz występowanie tzw. „wyjątków potwierdzających regułę”.

Ponieważ krętactwo jest nadrzędnym atrybutem „Boga”-Diabła, wszystko co się kręci powinno budzić podejrzenie, a w szczególności, ciała nie będące bryłami sztywnymi wirujące w otoczeniu „niesztywnym”. Z pewnością należy tutaj tornado (trąba powietrzna), a zapewne także wiry morskie. W zjawiskach tych nie jest spełniona druga zasada dynamiki Newtona. Prawdziwym cudem jest żeglowanie „bajdewindem”, również sprzeczne z zasadą zachowania pędu. Kolejnym, ewidentnym czarem, jest akumulator samochodowy – ta magiczna skrzynka, którą można porównać do Arki Przymierza, powinna się samorzutnie rozładować, zwłaszcza, jak to ma miejsce w akumulatorze, kiedy ogniwa są połączone szeregowo.

Wiele wskazuje, że budowa ludzkiego ciała na przestrzeni wieków ulegała dynamicznym zmianom. Mam tu na myśli szereg prac, pisanych KODEM. Wymienić należy zwłaszcza odkrywcę krążenia krwi, Wiliama Harvey’a oraz Galena, a także prace Avicenny (niedostępne), Arystotelesa czy Hipokratesa. Oni po prostu opisywali to, co widzieli. Dla przykładu, ujmując skrótowo, przed Galenem w ludzkich żyłach „płynęło” powietrze.

Oprócz zmienności w budowie ciała ludzkiego, wiele wskazuje, że również powierzchnia i kształt Ziemi ulega dynamicznym zmianom. Tutaj szczególnie warto się przyjrzeć opracowaniom Strabona oraz Ptolemeusza. Dla przykładu, Morze Kaspijskie (obecnie jezioro), za czasów Strabona było zatoką oceanu. Potwierdzałoby to zapis w Apokalipsie, że Bezkresna Świątynia Obłudy nie ma stałych granic (Ap 11:1-2).

Znakiem obecnych czasów są czary genetyczne. Publikacyjne tsunami w naukach biologiczno-medycznych, różnorodność mechanizmów ekspresji genów oraz sposobów kodowania informacji genetycznej uniemożliwiają wręcz połapanie się w tym, „co tu jest grane”. Zmienność teorii genetycznych nie przeszkadza w praktycznym realizowaniu czarów, czyli murowaniu fundamentów pod namiotami, jak to ma miejsce w terapii genowej. W tle rozwoju genetyki ukrywa się tzw. crossing-over, „koronny dowód”, że człowiek jest istotą płciową. W rzeczywistości, wyniki badań są tu wysoce szemrane i niejednoznaczne. Z drugiej strony, crossing-over jest kompletnym absurdem z logicznego punktu widzenia.

Warto zwrócić uwagę na pewną prawidłowość historyczną, polegającą na tym, że pojawiające się „z nikąd” i pozbawione historii i cywilizacyjnego rozwoju plemiona dzikusów błyskawicznie walą w gruzy potężne imperia. Najbardziej jaskrawym przykładem jest tutaj upadek Imperium Rzymskiego. Goci, potem Arabowie, Mongołowie, Turcy, a także ludy słowiańskie – to jakby zapadające się kolejno warstwy „nieba”, kolejne warstwy diabłów strąconych na ziemię. Wreszcie na końcu Chiny, państwo-kontynent, o którym do czasów Marco Polo „cywilizowany świat” praktycznie nie słyszał.

Sądzę, że do ewidentnych czarów należą wszystkie gwałtowne zmiany pogodowe, np. „porywisty wiatr”, czy „przygruntowe przymrozki”. Jestem także przekonany, że w konstrukcji i zasadzie działania samolotów oraz helikopterów można również doszukać się sprzeczności z zasadami fizyki.

Niewątpliwą zagadkę stanowi tzw. problem trzech ciał, czyli ruch Ziemi i Księżyca wokół Słońca, i wydaje mi się, że tutaj także ktoś bardzo mocno kręci...

 

P.S.:
Do krzysor1,
Tak, zgadzam się. To także są czary.  
Czary, w zależności od włożonego wysiłku oraz zdolności percepcyjnych obserwatora, można podzielić na oczywiste, mniej oczywiste oraz niezbyt oczywiste, i tutaj każdy dokonuje indywidualnej oceny.  Rachunek wektorowy wydaje się być Ci nieobcy, więc warto się nieco szerzej rozejrzeć. Co prawda, wiatrak można zakwalifikować do ciał „niesztywnych”, jednakże z nieco okrojoną liczbą stopni swobody. Możnaby i na tym etapie podjąć dyskusję, ale chyba prościej będzie zadać pytanie typu: „a skąd mamy (macie) wiatr?”. Takich DZIECINNYCH pytań można sformułować więcej, a DOROŚLI popadają wtedy w zakłopotanie. Dla przykładu, ponoć w bankach przestają się do nas uśmiechać, jeśli zapytamy: „a skąd macie pieniądze?”.

Ponieważ nie wszyscy posługują się swobodnie językiem Boyle’a, Gay-Lussac’a, czy Avogadro, w dobieraniu przykładów lepiej jest nieco ograniczyć swoją własną swobodę, co, w swoim meritum, nie musi oznaczać ograniczenia swobody wypowiedzi... Można przyjąć, jak to już dawno temu powiedziano, że: „Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża”.

Pozdrawiam i życzę więcej swobody.

16:35, har_magedon
Link Komentarze (4) »
piątek, 24 sierpnia 2007
#26. Synagoga Szatana (cz.1a).

Kto wam poda kubek wody do picia,
dlatego że należycie do Chrystusa,
zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

Kto by się stał powodem grzechu
dla jednego z tych małych, którzy wierzą,
temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi
i wrzucić go w morze.
(Mr 9:41-42)

Krąży „przepowiednia”, że po III-ej Wojnie Światowej człowiek, napotkawszy na ziemi ślady stóp drugiego człowieka, upadnie na kolana i będzie je całował ze wzruszenia. Sądzę, że od ZAWSZE tak było, a nawet gorzej: wśród miliardów LUDZKICH śladów na piasku, tylko nieliczne, a na dodatek na oko nieodróżnialne, należą do Ludzi. Uświadomienie sobie obecności działającego z premedytacją szkodliwego wszech-kurestwa jest od niedawna dla mnie szokiem.

Temat wydaje się być nie do ruszenia i wielu proroków połamało na nim pióra. Bardzo długo się „łamałem”, aby ten wpis zamieścić, przełamując przy okazji stwarzane mi „ułatwienia”. W efekcie, najpierw zamieściłem w postaci „jaskółki” trzecią część „szatańskiej trylogii”, będącą jakby współczesną kompilacją proroctw biblijnych, która dla odmiany powstała niemal „od ręki”. W niektórych fragmentach trzeciej części należy wczuć się w formę „odwróconej retoryki” autora. Ponieważ w domyśle „Bóg”-Diabeł leży niżej w hierarchii od Prawdziwego Boga, wszystko co czyni diabeł jest jakby wypełnieniem boskiej woli. W rzeczywistości, we fragmentach tych kryje się ironia autora w stosunku do wysiłków „Boga”-Diabła i jego „Aniołów”. Ponadto wydaje się, że zdecydowaną większość „ofiar” wojen i innych katastrof stanowi właśnie synagoga Szatana, co dodatkowo uzasadniałoby przyjętą retorykę.

Zamiast podejmować próbę uogólnienia cech synagogi, powinienem raczej przedstawić obszerne studium każdego z otaczających mnie przypadków (case study). Najogólniej, WŁAŚCIWOŚĆ synagogi można scharakteryzować korzystając z terminu zaczerpniętego z Totalizmu: NADŚLISKOŚĆ.

Podstawą dla zdefiniowania synagogi Szatana przez autora Apokalipsy były słowa Jezusa: Wy macie diabła za ojca (Jn 8:44, patrz wpis #10), oraz m.in. dwa wydarzenia, kiedy najpierw synagoga woła: Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie oraz Król izraelski! (Jn 12:13), a kilka dni później ta sama synagoga krzyczy: Ukrzyżuj Go! (...) Poza Cezarem nie mamy króla. (Jn 19:15) Dzieje się to w państwie, w którym tak silne były ruchy „narodowowyzwoleńcze”. W każdym narodzie istnieje bardzo liczna grupa (prawdopodobnie większość każdego Narodu), wykorzystująca „interes narodowy” jedynie do rozlewu krwi.

Apokalipsa jednoznacznie przestrzega nas przed synagogą Szatana. Tłumacząc na „polski”, synagogą są ci, którzy mówią o sobie, że są Polakami - a nie są nimi, lecz kłamią (Ap 2:9; Ap 3:9). I nie chodzi tu o mniejszości narodowe, ale o „rdzennych Polaków”, będących „Polakami” z dziada pradziada. O ile domyślamy się obecności Szatana w różnych strukturach władzy, przy „żłobie”, to Apokalipsa przestrzega nas tam, gdzie wydawać by się mogło, że otaczają nas sami sprzymierzeńcy. Najgorsze mendy, wszy i gnidy żyją w „symbiozie” z nami. Co prawda wielokrotnie słyszałem, że z rodziną najlepiej się wychodzi na zdjęciu, ale nie odbierałem tego aż tak skrajnie. Nie należy „po dalekim szukać świecie, tego, co jest bardzo blisko”, jak pisał Kornel Makuszyński, bo „rogatych matołków” ci u nas dostatek. O wiele łatwiej komuś wykazać, że jest głupi. Udowodnienie, że „nie jest taki głupi, na jakiego wygląda” graniczy z cudem. Całość przedstawia się jak „kosmiczna układanka”, złożona z ogromnej ilości puzzli. Te puzzle poukładano nam „do góry nogami”, i wszyscy twierdzą, że TAK powinno być. Synagoga Szatana, jak walec drogowy, zrównuje nasz światopogląd z powszechnie obowiązującym, i co ważne – z aktualnie obowiązującym.

Zasadniczo, przy opisie synagogi wystarczyłoby ograniczyć się do stwierdzenia, że wszystko co czynią, czynią z pełną świadomością skutków swoich działań oraz kierując się nadzieją, że za swoje czyny nigdy nie dosięgnie ich kara.

Synagoga jest jak lepka pajęczyna, jak ruchome piaski, jak grząskie bagno, które nas pęta, wciąga i zasysa, a każdy nasz gwałtowny ruch tylko pogarsza naszą sytuację. Bez uświadomienia sobie wszechobecnej synagogi, której jedynym celem jest umiejętne, często niedostrzegalne szkodzenie nam, bez nieustannej czujności, możemy się jedynie zapadać. Od pierwszych dni narodzenia, aż do śmierci, otoczeni jesteśmy przez zgraję wilków (np. ojciec), zgraję wilków w owczej skórze (np. matka), oraz zgraję wilków poprzebieranych w różnorakie skóry (rodzeństwo, znajomi). Przypuszczam, że jestem nietypowym „produktem” społecznym, bo udało mi się, jako tako, wygramolić z otaczającego mnie głębokiego społecznego szamba. Przynajmniej w sferze świadomościowej. Wydaje mi się jednak, że tak jak w moim przypadku, podobnie rozpoczyna się każdy nowy cykl reinkarnacyjny wszystkich ZABITYCH na ZIEMI, a późniejszych czcicieli Bestii. Nigdy, w całym późniejszym życiu, nikt obcy mnie tak nie upodlił, nie upokorzył i nie zdegradował w moim człowieczeństwie, jak mi to uczyniono we własnym, rodzinnym domu. Na różnorodne sposoby, oszukując sam siebie, dostarczałem sobie wyjaśnienia w oparciu o wiedzę historyczną, socjologiczną, tzw. walkę klasową, czy wreszcie ludzką głupotę bądź złośliwość. Wiązanie faktów pod kątem zaplanowanego działania całego otoczenia rozpocząłem stosunkowo niedawno. W tej hodowli człowieka przez człowieka wykorzystuje się tresurę, obejmującą metodę marchewki i kija oraz nabywanie odruchów warunkowych, jak u psów Pawłowa. Jestem przekonany, że nasza SEKSUALNOŚĆ jest nam także zaszczepiona. Ta tresura ma pozbawić nas ludzkiej godności, uczynić z nas złodziei, bandytów oraz ...pantoflarzy, a w konsekwencji, odciąć drogę do Sprawiedliwości. Wydaje mi się, że jesteśmy nawet tresowani w odbiorze subtelnych sygnałów „podprogowych”, które podczas rozmowy dostrzegamy w postaci nienaturalnego zachowania, jak pauza, zawahanie, bądź grymas, a w efekcie podejmujemy decyzję przeciwną niż nam doradzano. Wiele wskazuje, że manipuluje się na naszej pamięci, a zapamiętujemy jedynie te wydarzenia z naszego życia, które są istotne z punktu widzenia hodowli. Element tej hodowli stanowią także „projekcje snów”. Zauważyłem, że „ucieczce snu” towarzyszy charakterystyczny szum w uszach, później zupełnie zanikający. Hodowcy i hodowane „zwierzęta” są między sobą wymieszani, a dla „zwierząt” nierozróżnialni. Wszystko jest logicznie zaplanowane, a późniejsze skutki tresury i innych „zabiegów” stają się dopiero oczywiste, kiedy poprzecieramy wszystkie swoje oczy. Wszystko co w człowieku najlepsze wykorzystuje się przeciwko człowiekowi. Ci, którzy nas upodlili, stwarzają takie sytuacje, że to my się wstydzimy tego, co nam wyrządzono. I takich manipulacji dokonuje się na nas od urodzenia, a dokonują tego nasi najbliżsi, jakże przez nas kochani. Powiesz: głupia była, ale na swój sposób mnie kochała. Owszem, na swój sposób, bo komu wierzysz bardziej niż Bogu? W przyszłości mam zamiar szczegółowo to uzasadnić na przypadkach z własnego doświadczenia. Obecnie jestem na etapie porządkowania swojego życiorysu. Już Czas, aby „zwierzęta” zaczęły MÓWIĆ LUDZKIM GŁOSEM.

Ponieważ to my znajdujemy się po drugiej stronie „weneckiego lustra”, synagoga jest w swoim zachowaniu elastyczna. Reakcja synagogi na nasz wzrastający poziom świadomości przypomina znaną w immunologii adaptację bakterii i wirusów, stanowiąc znaczące utrudnienie w zorientowaniu się „co jest grane”. Dlatego wnioskowanie powinno się raczej opierać na doświadczeniach z przeszłości. Nie należy się kierować „fałszywym” uśmiechem, czy grymasem na twarzy, bo mimikę mają chyba opanowaną do perfekcji, tak, aby fałszywie odczytać ich rzeczywiste intencje. To raczej my uczymy się mimiki od diabłów. Jeżeli przyjmiemy, że duch panuje nad materią, a ciało to maska (atrapa), wówczas nawet noworodek, będący „naszym” dzieckiem, może być tysiącletnim diabłem. Ta sama, pomarszczona i garbata, klęcząca przed ołtarzem „babcia”, wieczorem może brać udział w rzymskiej orgii, jako cud żeńskiej urody, a nazajutrz prowadzić wykład z „mniemanologii stosowanej”. Zastanawiające, dlaczego diabły, dysponując boską techniką, z jednej strony stwarzają poufność, a drugiej strony zachowują się DOSTRZEGALNIE wścibsko, plotkują, donoszą, bądź na inny sposób szkodzą. Oprócz propagowania takich cech, sens takiego zachowania polegałby na tym, aby ofiara wyjaśniła sobie ciąg zdarzeń „ludzkimi” czynnikami, aby odwrócić podejrzenia kierowane w stronę „nieba”.

Synagoga wciela się w całe spektrum charakterów, od zaciekłych oponentów, przez osoby wykazujące brak zainteresowania, po quasi-zwolenników. Nieustępliwość niektórych kłamców stanowi ZNAK WIELKI I GODZIEN PODZIWU. Można im pluć w oczy, aż zabraknie śliny, a oni do końca będą twierdzić, że pada deszcz. Bezczelnie twierdzą, że to co widzimy nie jest czarne ale ...kwadratowe, a w najlepszym przypadku szare i zmatowiałe. Po dyskusji z diabłem potrzeba sporo czasu, aby pozbierać myśli i na nowo sobie uświadomić, że to jednak jest Czarne. Można dreptać w kółko, jak w kieracie, pozostając na wieki w tym kieracie. Ten stan umysłu, w nieco innym kontekście, dobrze opisują słowa Miauczyńskiego w filmie „Dzień świra”: „Jeszcze kwadrans do odjazdu, a ja już jestem mokry. Nawet sportu w gazecie nie zrozumiem. Dupa z pisania, chuj z poczytania. Jestem w proszku, kompletnie rozmontowany”. Po „zabiegach” synagogi często nurtujący nas temat porzucamy.

W postępowaniu z synagogą Jezus daje nam jednoznaczną wskazówkę: Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! (Mt 10:14; patrz także Mr 6:11; Łk 9:5; Łk 10:11). Głupota jest zaraźliwa, dlatego na „leczenie” synagogi nie należy trwonić zbyt wiele czasu, bo ...szkoda czasu! „Oddzielić się od barachła. Nie wdawać się w rozmowy. W ogóle w nic się nie wdawać!” - to niespełnione marzenie Miauczyńskiego. Kurestwo gorsze od mites! - jak KTOŚ się wyraził na blogu totalizmu. Oddzielenie się od synagogi, tu na tym świecie, nie jest możliwe. Człowiek w swojej naturze jest raczej istotą społeczną (lub nam to zaszczepiono). Doskonale wykorzystuje to „Pan Tego Świata” i jego „Aniołowie”, dysponując wielopokoleniową wiedzą, posiadając gotowe zestawy reakcji i „wybiegów” na każdą okazję, zawsze wypaczając już wypaczoną rzeczywistość. Wszystko po to, aby nas doprowadzić na powrozie i na kolanach przed „Boga”-Diabła - albo poprzez ślepą wiarę, albo poprzez równie ślepy materialistyczny ateizm, czyniący ślepym i nagim. Przychodząc na świat, przez wiele lat jesteśmy nieświadomi w jak perfidnym TOWARZYSTWIE przebywamy na co dzień, powoli sami nabieramy cech synagogi.

ciąg dalszy wpisu: tutaj
18:36, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7