RSS
poniedziałek, 31 marca 2008
Czarownice i były katolik (cz.1).

Tym co ‘niełapią’ tematu proponuje przeczytać ‘poniszszy’ tekst który znalazłem na stronie: 

http://polskalokalna.pl/wiadomosci/podkarpackie/news/sa-najwiekszym-postrachem-dla-kleru,1082153

Pierwszy komentarz pojawił się już po 6-ciu minutach, a jaja są tym ‘więkrze’, że komentarz „byłego katolika” jest kilkakrotnie ‘więkrzy’ od komentowanego artykułu, i przekracza dopuszczalną objętość pojedynczego wpisu na tym blogu. Ktoś się napracował, zamiast zamieścić link do tekstu Alfred’a Palla:

http://google.interia.pl/szukaj/?q=Alfred+Palla&s=Szukaj&sg=1

„Dym” z innych komentarzy jest również interesujący, i ODZWIERCIEDLA ogólny obraz społeczeństwa. Wybrana strona jest jedynie „kroplą w morzu” internetowego dymu, gdzie i Wodzirej, i muzyka, i światła są „nasze”. Wydaje się jednak, że czasami próbuje przemówić ktoś z pośród „podpierających ściany”.

Do kompletu pozwoliłem sobie również zamieścić treść komentowanego artykułu, który przedstawia „ugruntowaną” wiedzę w tym temacie: 

Zielarki czyli czarownice

Czwartek, 27 marca (06:48)

Niedawno opinią publiczną na Opolszczyźnie wstrząsnęła informacja, że niektórzy radni miasta Nysa nie chcą się zgodzić na wytyczenie i oznakowanie polsko-czeskiego szlaku "czarownic" jako atrakcji turystycznej. I to mimo że Unia Europejska gotowa byłaby sfinansować takowe przedsięwzięcie. Radni twierdzą, że słowo "czarownica" jest niechrześcijańskie i nie można go promować. Tymczasem szlak ma w rzeczy samej upamiętniać śmierć kilkuset lokalnych zielarek, które zostały zamęczone w okrutny sposób w okolicach miasta, będącego przez wieki własnością biskupów.

Dlaczego mordowano zielarki? Powód jest prosty - każda wiedza jest niebezpieczna, gdy władza jest zacofana. A wiedza zielarek była imponująca.

 Zioła na wszystko

- Wielką moc daje wiedza lekarska, tedy strzeż się mnie i nie próbuj kłamać - obwieścił lekarz, bohater książki "Raz do roku w Skiroławkach" Zbigniewa Nienackiego. Wcześniej, zanim narodziła się współczesna medycyna, taką mocą dysponowały zielarki i znachorki, zwane też szeptuchami lub czmucichami. Ich wiedza była przekazywana ustnie, z "mistrzyni" na uczennicę, najczęściej w żeńskiej linii rodzinnej.

Dziewczynki uczyły się najpierw odróżniać zioła leczące najpopularniejsze choroby, wynikające z niehigienicznego trybu życia, czyli biegunki. Najczęściej leczyły je miętą, czarnymi jagodami, korą brzozową lub dębową. W przeciwnym kierunku (zaparcia) stosowano korę kruszyny. Drugi etap nauki to leczenie chorób skóry. Te wymagały już większej wiedzy, bo wymagały stosowania okładów i maści, do których dodawano wywar z rumianku, nagietka, pokrzywy, rzadziej z cebuli, a ze specyfików pozaziołowych różnego rodzaju glinę (glinki zwierają związki miedzi i aluminium działające ściągająco), czy pajęczynę (zawiera substancje antybiotyczne).

Kolejny etap to bóle, np. zębów i uszu. Zielarki stosowały inhalacje lub płukanki z lulka czarnego, a na uspokojenie podawały gotowany mak, czyli opium. Podobnie działały w śladowych dawkach widłak i czarny bez.

Oczywiście ludność miała także inne zapotrzebowania. Ot, drobny urok trzeba było rzucić, odciąć krowie mleko czy sprowadzić uczucie na wybraną osobę. I kobiety spełniały te zachcianki, dorzucając dla lepszego efektu kilka zaklęć i "napój magiczny".

Pomagały im w tym lubczyk i ruta, zaś do "leczenia" niepożądanych efektów tegoż uczucia krwawnik (do wywoływania poronienia). Rzucone wcześniej uroki odczyniał zaś nieśmiertelny czosnek.

Próba wody lub ognia

Kościół katolicki, "przewodnia siła narodów", zwalczał zielarstwo, bo się na nim kompletnie nie znał. Promował przy tym własne metody kuracji, polegające głównie na puszczaniu krwi. I - jak łatwo domniemywać - były to usługi komercyjne.

Musiała więc konkurencja być szybko eliminowana tym bardziej, że zielarstwem zajmowały się kobiety, którymi kler gardził. Do przydatnych skądinąd zielarek przypięto więc łatkę czarownic.

Najpowszechniejszą metodą wykrywania czarownic była próba wody. Wrzucano nieszczęśnicę skutą łańcuchami do rzeki i czekano aż wypłynie. Jeśli nie wypłynęła, uznawana była za niewinną.

Kobiety o większej wyporności potrafiły jednak przeżyć taką próbę. Wtedy zostawały uznawane za wiedźmy i poddawane eliminacji poprzez spalenie. W naszym regionie zachowało się kilka kapliczek, które zostały zbudowane na miejscu spalenia czarownic, jak choćby w Leżajsku, koło niedawno wybudowanego ronda.

Palenia czarownic powszechnie zaprzestano pod koniec XVII w., ale pławienie utrzymało się jeszcze 200 lat dłużej (w 1836 roku utopiono tak mieszkankę wsi Chałupy na Helu).

 Hildegarda z Bingen

Kościół miał jednak pewne zasługi w krzewieniu nowoczesnego zielarstwa. Przykładem może być przeorysza z Bingen, matka Hildegarda (również kobieta), żyjąca w latach 1098 - 1179. Opisała ona ponad 1000 roślin leczniczych, dzięki czemu wiedza na temat zielarstwa stawała się dostępna legalnym "lekarzom".

Problem z Hildegardą polegał jednak na tym, że jej dzieło nie było zbyt często czytane. Kler, zwłaszcza prowincjonalny, nie był powszechnie uczony w piśmie, toteż uzdrawiająca moc ziół nie mogła zostać właściwie wykorzystana.

A wiedza przeoryszy była jak na owe czasy imponująca. Dość powiedzieć, że współczesna, nowoczesna medycyna zna niewiele więcej ziół leczniczych, niż opisanych przez mądrą zakonnicę w dziele "Physica". Dziś w Polsce jest zarejestrowanych ok. 2 tys. preparatów ziołowych.

 Znachorki są wśród nas

Era znachorek nie odeszła w przeszłość. Spotyka się je do dziś i to nie tylko w postaci wróżek rozkładających karty tarota. Jeden z podkarpackich weterynarzy spotkał taką w okolicach Przeworska kilka lat temu, na przełomie wieków.

Ponieważ współczesna medycyna nie mogła sobie poradzić z wyleczeniem zdychającej krowy, właścicielka zwierzęcia posłała po znachorkę. Ta obejrzała zwierzę i orzekła: "jeśli popiół będzie pływał, krowa przeżyje, jeśli zatonie, zwierzę zdechnie. Dajcie wiadro wody i gorący popiół".

Popiół zatonął, a krowa padła. Czary? Niekoniecznie. Gorący popiół tonie, zimny nie. Można sprawdzić. Tyle że trzeba znać podstawowe prawa fizyki. A tego inkwizytorzy pojąć nie potrafili. Podobnie, jak niektórzy współcześni radni.

MIROSŁAW BRZEZIŃSKI

 

Komentarze (wybrane):

( 2008-03-27 06:54) ~Punia

A ja to się boję kominiarza...

( 2008-03-27 10:35) ~były katolik

a jaja są tym więkrze że tzw czarownice są wsród katolików - niewierzycie ?? - to powiedcie mi co robi kult królowej niebios w kosciele katolickim ????
Tym co niełapią tematu proponuje przeczytać poniszszy tekst który znalazłem na jednej z protestanckich stron, a klechy tak obrzucają błotem protestantów....

Kult Królowej Niebios
Demoniczne zwierzchności

Księga Daniela mówi, że demoniczny książę, któremu podlegała Persja, miał taką moc na swym terenie, że opóźnił odpowiedź na modlitwę Daniela o trzy tygodnie. Przemogła go dopiero interwencja archanioła Michała, która nastąpiła w rezultacie postu Daniela (Dn. 10). Pokazuje to, że terytorialne zwierzchności dysponują ogromną mocą. Pokazuje też, że modlitwa i post mogą skutecznie wiązać ich działalność.

Biblia wspomina o kilku miejscach poświęconych kananejskiemu bożkowi Baalowi np. Baal-Peor, Baal-Gad, Baal-Hermon. Ich etymologia wskazuje, że Baal był uważany za pana tych miejsc. Wierzono, że od niego zależy obfitość zbiorów i pomyślność. Ludzie starali się pozyskać jego przychylność ofiarami i rytuałami. Biblia, oprócz Baala (Lb. 22:41) wymienia z imienia między innymi takie zwierzchności jak: Dagon (Sdz. 16:23), Moloch (Kpł. 20:2), Królowa Niebios (Jer. 44:17-25; Dz. 19:27-35). Niektóre posiadały ogromny wpływ nad dużymi terytoriami przez długie okresy czasu. Trudno rozumieć Biblię nie wiedząc nic o tych duchowych zwierzchnościach. Bóg ukazany jest w Starym Testamencie jako zazdrosny o ludzi, którzy czcili te bożki, nazywając to duchowym "nierządem" (Sdz. 8:33; 1Krl. 15:12; Ez. 20:30), ale nie kwestionując ich istnienia. Biblia traktuje je jako żywe istoty, a nie jedynie archetypy czy symbole zła. Starożytni byli pragmatykami. Składali ofiary bożkom, bo wiedzieli, że przez to wpływają na sferę niewidzialną, a przez nią na swoją rzeczywistość. O skuteczności tych ofiar świadczy rezultat pewnej wojny Izraela z Moabem. "Król Moabu zobaczył, że musi w tej walce ulec, zebrał wokół siebie siedmiuset mężów zdatnych jeszcze do boju, aby przedostać się do króla Edomu, lecz nie zdołali. Wtedy wziął swego syna pierworodnego, który miał objąć po nim panowanie, i złożył go na całopalenie na murze. Wskutek tego powstało wielkie wzburzenie przeciwko Izraelitom, tak iż musieli od niego odstąpić i powrócić do swojej ziemi." (2Krl. 3:26-27).
19:41, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Czarownice i były katolik (cz.2).
 

Izraelici zdecydowanie przeważali w boju, dopóki król Moabu nie ofiarował Kemoszowi, bożkowi tego państwa, swego syna, a zarazem następcę tronu. Ta ofiara tak wzmocniła supremację Kemosza na tym terenie, że wojska izraelskie musiały umykać. Podobnie postąpiono w Jerychu, aby złamać klątwę Jozuego (Joz. 6:26; 1Krl. 16:34). Ofiary składane bożkom były ofiarami składanymi demonom (1Kor. 10:20). W zamian za oddawanie im czci udzielały swego patronatu. W ten sposób powstawały pakty z bóstwami, za którymi kryły się demoniczne zwierzchności. Najstarsze pakty powstały na Wschodzie. Czy jest przypadkiem, że właśnie tam żyje większość ludzi, którzy nie słyszeli jeszcze Ewangelii? Pas między 10 a 40 stopniem geograficznym na północ od równika, obejmujący Afrykę oraz Bliski i Daleki Wschód misjolodzy nazywają (ze względu na kształt) "Oknem 10/40". Ten region zamieszkuje 80% najbiedniejszych ludzi świata i 97% z tych, którzy nie słyszeli jeszcze Ewangelii. Czy jest to tylko zbieg okoliczności, że stanowi on kolebkę największych niebiblijnych systemów religijnych Do najpotężniejszych należały ofiary krwawe. Im ofiarowane zwierzę było bliższe człowiekowi, tym więcej niosło duchowej mocy; najwięcej zaś ludzka ofiara, szczególnie z pierworodnego, a jeszcze więcej z następcy tronu.

Bóg oczywiście nie pozwalał na ofiary z ludzi. On sam jednak poniósł w Synu największą ofiarę (J. 3:16). Wyzwoliła ona tyle mocy, że każdy, kto ją przyjmie, otrzyma zbawienie i moc, by przeciwstawić się diabłu i grzechowi. Duchowe praktyki ludzi, pozwalają Bogu lub Szatanowi wywierać wpływ na ich życie i na losy obszaru, który zamieszkują. Rytuały i ofiary składane istotom innym niż Jezus Chrystus umacniają autorytet królestwa ciemności. Natomiast modlitwa, post, składanie siebie w ofierze Bogu rozszerza panowanie Jezusa Chrystusa. Okultyzm i większość religii obfituje w ofiary, przysięgi i rytuały. Ich zadaniem jest wiązać człowieka z duchowymi mocami, przydając mocy królestwu ciemności (słowo "religia" pochodzi z łacińskiego religere - "wiązać"). Wszystkie religie, poza biblijnym chrześcijaństwem, opierają się na słowie ZRÓB, będąc pasmem aktów, które rzekomo prowadzą do zbawienia, a faktycznie wiążą z duchami fałszywej religijności. Biblijne chrześcijaństwo sprowadza się do osoby Chrystusa i opiera się na słowie ZROBIONE, gdyż Bóg w Jezusie uczynił na Golgocie wszystko, co do naszego zbawienia jest potrzebne. Możemy tylko przyjąć lub odrzucić ten dar.

Uwalnianie od władców ciemności W pierwszych wiekach większość pogan pozyskana została dla chrześcijaństwa za sprawą uzdrowień i egzorcyzmów dokonywanych potęgą większą, niż moc znanych im bożków (Dz. 2:22). W Dziejach Apostolskich często czytamy o konfrontacjach z siłami ciemności. W Samarii, gdzie działał Filip, Piotr i Jan, "duchy nieczyste wychodziły z wielkim krzykiem z wielu, którzy je mieli, wielu też sparaliżowanych i ułomnych zostało uzdrowionych" (Dz. 8:7). Na Cyprze Paweł zwrócił się przeciwko Elymasowi, w którym działał demon czarnoksięstwa (Dz.13:11). W Filippi skonfrontował ducha wróżbiarstwa - Pytona (Dz. 16:18). Doświadczenia Pawła na Cyprze, w Filippi, Atenach i Koryncie przygotowały go do duchowego boju w Efezie. W liście do Koryntian napisał, że w Efezie walczył z bestiami, nie na sposób ludzki (1Kor. 15:32). Mówiąc o bestiach, nie mógł mieć na myśli zwierząt, skoro nie chodziło o walkę "na sposób ludzki". Użył metafory dla duchowego boju, jaki stoczył w Efezie. Nie jest przypadkiem, że właśnie w Liście do Efezjan, apostoł Paweł podkreśla, że "bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności" (Ef.6:12) . Paweł musiał je tam mocno związać, bo potem przez całe dwa lata zbierał w Efezie żniwo, tak było obfite. Biblia mówi: "I działo się to przez dwa lata, tak że wszyscy mieszkańcy Azji, Żydzi i Grecy, mogli usłyszeć Słowo Pańskie. Niezwykłe też cuda czynił Bóg przez ręce Pawła." (Dz. 19:10-11). Batalia o okolice Efezu nie została zakończona, gdy powstał tam kościół. Efez był duchową bramą na Azję Mniejszą, a nad tym obszarem dominowała Diana Efeska - duch zwany też " Królową Niebios", "Królową Wszechświata", "Zbawicielką", "Gwiazdą Zaranną", "Madonną" i "Dziewicą". Poświęcona jej świątynia była jedną z najpiękniejszych budowli starożytności. Zaliczano ją do siedmiu cudów świata. Wspierało ją 127 kolumn, 27 m wysokich. Każda z nich była darem innego króla. Ilustruje to, jak wielki był zasięg kultu Królowej Niebios w starożytności. W świątyni znajdował się posąg Diany. Jego repliki wyrabiano w Efezie i sprzedawano w ogromnych ilościach licznym pielgrzymom. Był to tak kwitnący biznes, że gdy apostoł Paweł próbował odwieść mieszkańców Efezu od kultu Królowej Niebios, spotkał się z protestem ze strony tych, którzy czerpali stad korzyści (Dz. 19:23-28). Posąg ten, jak wierzyli starożytni, spadł z nieba. Co ciekawe, Jezus powiedział o Szatanie: "Widziałem, jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba" (Lk. 10:31). Apokalipsa opisuje jego upadek podobnymi słowami: "I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię" ( Ap.12:9).

Szatana reprezentuje w literaturze okultystycznej Wenus, bo imię Lucyfer znaczy "gwiazda zaranna" (czyli Wenus). W językach semickich brzmiało ono "Asztar", " Isztar", " Asztarte". Intrygujące jest to, że w naszych czasach "Asztar" znany jest zwolennikom UFO jako przywódca flotylli "statków kosmicznych", który utrzymuje kontakt z niektórymi mediami za pośrednictwem trans komunikacji. Sugeruje to, że coraz liczniejsze objawienia UFO i Królowej Niebios mają to samo źródło. Apostoł Paweł osłabił wpływ Królowej Niebios w Azji Mniejszej, ale czas bezpośredniej konfrontacji z tą demoniczną zwierzchnością nadszedł dopiero później. Profesor Ramsay MacMullen z Yale University cytuje w swej książce Christianizing the Roman Empire, A.D. 100-400, wczesnochrześcijańskie dokumenty, które sprawozdają, że apostoł Jan na polecenie Ducha Świętego wszedł do wnętrza świątyni Diany, aby w imieniu Chrystusa powalić rezydującą tam moc.

- Boże, na imię którego umyka każdy bożek, demon i nieczysta moc: niech demon tego miejsca ucieknie na twoje imię - głośno modlił się w świątyni apostoł Jan. Kiedy wypowiedział te słowa, ołtarz Diany rozpadł się na wiele kawałków, a połowa świątyni runęła. Efezjanie byli pod takim wrażeniem, że jedni upadli, inni uciekli, a większość oddała chwałę prawdziwemu Bogu, krzycząc, że poza Nim nie ma innego. Demony, które kryły się za starożytnymi bóstwami nie zniknęły z powierzchni ziemi wraz z czczącymi je narodami. Jak napisał Salomon "To, co było, znowu będzie, a co się stało, znowu się stanie: nie ma niczego nowego pod słońcem" ( Koh.1:9).  W kilka wieków po śmierci apostołów, w średniowieczu, kiedy chrześcijaństwo uległo spoganizowaniu, kult Królowej Niebios odżył pod nowym imieniem. Na terenie dawnej świątyni Diany Efeskiej wzniesiono kościół Najświętszej Marii Panny.

Królowa Niebios

W starożytności Królową Niebios czczono pod różnymi imionami (Asztarte, Artemida, Izyda, Isztar, Diana Efeska). Kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową, poganie zaczęli masowo wchodzić do Kościoła wnosząc ze sobą wiele niebiblijnych wierzeń. Wśród nich kult Królowej Niebios, który ci nie w pełni nawróceni ludzie, przenieśli na Marię, matkę Pana Jezusa. Stary Testament oraz liczne wykopaliska z terenu Bliskiego Wschodu dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że kult Królowej Niebios istniał na wiele wieków przed narodzinami Marii. Już w czasach proroka Jeremiasza, a więc w VI wieku przed Chrystusem, Bóg przestrzegał swoich wyznawców przed oddawaniem czci istocie, która przyjmuje postać Królowej Niebios: "Ty zaś nie wstawiaj się za tym narodem, nie zanoś za niego błagań ani modłów, ani też nie nalegaj na
Mnie, bo cię nie wysłucham. Czy nie widzisz, co czynią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy?
Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo
ofiarne dla "Królowej Nieba", a nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana - czy raczej siebie samych, na własną hańbę?" ( Jer.7:16-20).

Adorując "Królowę Niebios" ludzie poddają siebie i swój kraj pod władzę zwierzchności, która nosi to imię od czasów starożytnych. Królowa Niebios nie jest Marią, matką Pana Jezusa. Maria była bogobojną niewiastą. Znała dobrze Pismo Święte. Czy prawdziwa Maria pozwoliłaby się nazywać imieniem demonicznej istoty, której kult Bóg potępił ustami swego proroka?! Komu kłaniają się chrześcijanie oddający cześć Królowej Niebios? Kłaniając się jakiemukolwiek stworzeniu oddajemy hołd Szatanowi, zamiast Stwórcy. Lucyfer już w niebie pragnął czci należnej Bogu. Nie inaczej jest na ziemi, dlatego demoniczne zwierzchności przybierają kształt postaci otaczanych czcią przez ludzi. Szatan od początku swego buntu pragnął zająć miejsce Chrystusa. Jeszcze w niebie powiedział:"Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym" (Iz.14:14). Pragnienie to popycha go do podrabiania wiary chrześcijańskiej, odbierania czci należnej Chrystusowi, wywyższania siebie w Jego miejsce. Dogmat o niepokalanym poczęciu Marii (1854 rok) zrównał Królową Niebios z Jezusem pod względem narodzin, nie bacząc na to, że Pismo Święte ukazuje Jezusa, jako jedynego, który urodził się niepokalany grzechem (Hbr. 4:15; Ps.50:7). Dogmat o wniebowzięciu Marii (1950 rok) głosi, że Królowa Niebios wstąpiła do nieba, tak jak do nieba wstąpił Pan Jezus po swoim zmartwychwstaniu (Dz. 1:9-10). Przypisanie Marii tytułu Orędowniczki (łac. Mediatrix) zrównało Królową Niebios z Jezusem, choć Słowo Boże mówi, że Bóg dał ludziom tylko jednego pośrednika - Jezusa Chrystusa ( 1Tm.2:5). Dogmat, który ma uczynić ją "Królową Wszechświata" zrównuje ją z Jezusem - "Królem królów" (Ap. 19:16), pod którego stopy Bóg złożył cały świat (Ef. 1:22). Trwają przygotowania do zdefiniowania dogmatu o współudziale Marii w odkupieniu ludzkości (łac. Coredemptrix), choć Pismo Święte mówi, że imię Jezusa Chrystusa jest jedynym przez które, ludzie mogą być zbawieni (Dz. 4:12). Dogmatu, który zrównałby Królową Niebios z Chrystusem (nawet gdy idzie o odkupienie ludzkości z grzechów) domaga się zjawa przybierająca postać Marii. Królowa Niebios podczas objawień w Amsterdamie zapowiedziała, że "uwieńczy to dogmat maryjny", nalegając, aby teolodzy uhonorowali jej życzenie, zrównując ją z Chrystusem także w dziele odkupienia ludzkości.

Czy te żądania harmonizują z pokorną, bogobojną Marią, matką Pana Jezusa, czy z zarozumiałą istotą, która pragnie odebrać cześć należną Chrystusowi i zrównać się z Najwyższym? Prześledźmy historię dogmatów maryjnych i odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie: Czy służą one, aby przydać chwałę naszemu Zbawicielowi, Jezusowi Chrystusowi, czy też ją umniejszyć? Czy diabeł może przybrać postać matki Zbawiciela? Biblia mówi, że Szatan potrafi przybrać każdą postać (Mt. 24:24). Apostoł Paweł przestrzegał przed tym, mówiąc: "I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości" (2Kor.11:14-15).

Cindy Jacobs, stojąca na czele organizacji zrzeszających chrześcijańskich orędowników, została zaproszona do argentyńskiego miasteczka San Nicholas, gdzie miała prowadzić seminarium na temat walki duchowej dla tamtejszych duchownych. Kościoły w tym mieście od lat przeżywały stagnację lub regres. Dominował tam kult Królowej Niebios. Duch ten objawił się komuś przybierając postać Marii i żądając dla siebie katedry. Miejscowa uboga ludność dzięki swemu poświęceniu i wyrzeczeniu, zbudowała katedrę. Odtąd kult Królowej Niebios przybrał ogromne rozmiary. Niemal każdy dom przystrojony był poświęconymi jej obrazami i figurami. Przywódcy duchowi i polityczni tego miasta, gdy dowiedzieli się, kto stoi za Królową Niebios, pokutowali za grzech bałwochwalstwa. Odżegnali się od tego kultu i od przekleństwa, jaki ściągnął na ich miasto. Obwołali Chrystusa królem swego miasteczka. W ten sposób pozbawili ducha Królowej Niebios legalnego prawa do panowania nad nim. 
19:38, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Czarownice i były katolik (cz.3).
 

- Jak możemy się upewnić, że moc tego ducha została złamana? - ktoś zapytał po wspólnym nabożeństwie.
- Ludzie przestaną go tu czcić i opuści to miejsce - odrzekła Cindy Jacobs.

Dwa tygodnie później, 25 listopada 1994 roku, nagłówek jednej z gazet w San Nicholas głosił "Dziewica przeniosła się do Tucuman". Artykuł informował, że Królowa Niebios objawiła się w domu ubogiego wieśniaka w miasteczku Tucuman. W San Nicholas objawienia ustały. Ludzie czasem argumentują, że Królowa Niebios wysłuchuje i spełnia ich prośby, dlatego się do niej modlą. Podobnego argumentu użyli starożytni Izraelici, którzy również modlili się do niej, oczywiście nie przestając wierzyć w Boga. Nie zdawali sobie sprawy, że ta praktyka ściąga klątwę i zniszczenie na cały kraj, gdyż oznacza kult stworzenia. Jej rezultatem było zniszczenie Jerozolimy, spalenie świątyni i niewola narodu. Kiedy jednak prorok Jeremiasz karcił ich za ten kult, odpowiadali: "- Raczej wprowadzimy w czyn wszystko, co postanowiliśmy sobie: składać ofiary kadzielne Królowej Nieba, składać na jej cześć ofiary płynne, podobnie jak to czyniliśmy my, nasi przodkowie, nasi królowie oraz nasi przywódcy w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy. Wtedy mieliśmy pod dostatkiem chleba, powodziło się nam dobrze i nie spotkało nas nic złego. Od czasu, gdy zaprzestaliśmy składać Królowej Nieba ofiary kadzielne i płynne, cierpimy niedostatek wszystkiego i giniemy od miecza lub głodu...

Jeremiasz rzekł do całego ludu, do mężczyzn, do kobiet i do wszystkich ludzi, którzy dali mu tę odpowiedź:
- Czy Pan nie pamięta już i nie zachowuje w swym sercu ofiar, jakie składaliście w miastach judzkich i na ulicach Jerozolimy, wy, wasi przodkowie, królowie, przywódcy i prosty lud? Pan nie mógł już znieść niegodziwości waszych postępków ani ohydnych czynów, jakie popełniliście. Dlatego kraj wasz został obrócony w pustkowie, stał się przedmiotem klątwy." (Jer.44:17-23).

Demoniczne zwierzchności mogą wpływać na jakość życia ludzi na poddanym sobie terenie. Potrafią ściągać choroby i ułomności (Łk. 13:16; Hi. 2:7), katastrofy naturalne (Hi.1: 16; Mt. 8:23-26), zaślepiać ludzi na Ewangelię (1Kor. 4:4; Ef. 2:2), manipulować przywódcami państwa (1Kor.2:8), ludźmi wierzącymi (Mt. 16:22-23; (1Krn. 21:1; 2Tm. 2:26), przeszkadzać w odpowiedzi na modlitwy (Dn. 10:12-13). Poddając siebie i naród demonicznym zwierzchnościom, aby uchronić się przed nieszczęściami, jak to czynili poganie, ludzie tylko na pozór poprawiają swój los. Faktycznie, zdając się na ich łaskę i niełaskę, tracą protekcję i błogosławieństwo Boże, co tylko pogłębia niewolę. Wiele wskazuje na związek między wizytami emisariusza Czarnej Madonny w Czechach i Polsce w 1996 roku oraz w Rumunii i Polsce w 1999 roku, a katastrofami naturalnymi, jakie spadły na te kraje, gdy zostały one poświęcone Królowej Niebios. Oby było to dla nas ostrzeżeniem przed poddawaniem naszego kraju komukolwiek poza Jezusem Chrystusem.

Klątwy ciążące nad narodami poświęconymi demonicznym zwierzchnościom Miasta i narody, które poświęcają się czy poddają innym istotom niż Pan Jezus, pogrążają się w duchowej ciemności, ponieważ cześć oddawana każdej innej istocie poza Bogiem jest pokłonem wobec Szatana. Rezultatem jest ruina, często nie tylko duchowa, ale i ekonomiczna. Polska wydaje się niefortunną ofiarą tej strategii. W XVI pod względem militarnym, ekonomicznym i kulturowym nasz kraj należał do największych potęg Europy. Polska słynęła z tolerancji. Ludzie prześladowani w innych częściach Europy w naszym kraju mogli żyć i czcić Boga zgodnie z własnym sumieniem. W zamian wnosili swe talenty i etos pracy.

Trzecia część sejmu była wówczas w Polsce protestancka, nie dlatego, żeby procent protestantów był aż tak wysoki, ale dlatego, że katolicka większość nie kierowała się w wyborach bigoterią, lecz kompetencjami kandydatów. W efekcie, XVI stulecie przeszło do historii jako okres największej świetności Polski. Do dziś nazywamy je "złotym wiekiem" polskiej kultury. Poważny wkład mieli w tym protestanci, jak na przykład Mikołaj Rej czy Andrzej Frycz Modrzewski. Sytuacja zmieniła się w XVII wieku. Za sprawą prowadzonej przez jezuitów Kontrreformacji zaczęto z Polski wypędzać innowierców. Tradycja zajęła miejsce Pisma Świętego; kult Królowej Niebios pozycję Zbawiciela; prześladowania zastąpiły tolerancję. Palono polskie Biblie, chrześcijańską literaturę, protestanckie kościoły. Wpływ Słowa Bożego malał, a naród pogrążał się w pijaństwie, korupcji i bigoterii. Kres wolności słowa, myśli i wyznania zaowocował w kolejnym wieku rozbiorami Polski. Jedną z przyczyn upadku polskiej tolerancji było sprowadzenie do naszego kraju jezuitów w 1564 roku. Zakon ten, powołany do zwalczania Reformacji, kierował się maksymą: "Cel uświęca środki". Zakonnicy przebrani w góralskie guńki podjudzali prosty lud w Krakowie, aby znieważać i burzyć niekatolickie kościoły chrześcijańskie i palić Biblie. Wysyłali swe "bojówki" do innych polskich miast, aby tam dokonywać podobnego rozboju. Jezuici rozwinęli w Polsce swoje szkolnictwo. Początkowo stało ono na niezwykle wysokim poziomie. Z czasem jednak, gdy zabrakło konkurencji ze strony szkół protestanckich, ich szkoły stały się ostoją zacofania. W dużej mierze z nich pochodziła zaściankowa szlachta, która swoim liberum veto blokowała niemal każdą korzystną dla naszej ojczyzny reformę.

Wychowanek jezuitów, kontrreformacyjnie nastawiony król Zygmunt III Waza , przeniósł w 1596 roku stolicę, a w 1611 dwór z "zarażonej" protestantyzmem Małopolski do Warszawy. Zanikowi tolerancji religijnej towarzyszył stopniowy upadek gospodarczo-militarny kraju. W 1612 roku skapitulowała polska załoga na Kremlu, w 1618 straciliśmy Smoleńsk, w 1621 Rygę i Inflanty, w 1648 Zaporoże, w 1667 lewobrzeżną Ukrainę, a w 1657 roku zwierzchność nad Prusami Książęcymi. Zastanawia fakt, że największa dekadencja przypada na czas, gdy król polski Jan II Kazimierz (1648-68) ogłosił Królową Niebios "Królową Polski". Historyk katolicki Malachi Martin napisał, że zawarty z nią pakt "nigdy nie został odwołany, ani odrzucony przez naród polski, rząd polski, katolicki czy komunistyczny, od 1655 roku." Odtąd, na Polskę spadły trzy rozbiory, przetoczyły się przez nią dwie światowe wojny, dotknęły ją nazistowskie zbrodnie, stalinowskie czystki i inne plagi.
19:35, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Czarownice i były katolik (cz.4).
 

Czy chcę powiedzieć, że kult Królowej Niebios narzucony polskiemu społeczeństwu jest jedyną przyczyną nieszczęść, jakie spadły na nasz kraj? Bynajmniej. Zastanawia jednak, że kraje, które mu hołdują (Polska, Hiszpania, Portugalia, Ameryka Łacińska) przez wiele wieków klepały biedę, która ominęła kraje, które odrzuciły kult Królowej Niebios (np. Wielka Brytania, Niemcy, Skandynawia, Szwajcaria, USA). Prorok Jeremiasz powiedział ludziom, którzy czcili Królową Niebios, utrzymując przy tym, że nie przeszkadza im to wciąż wierzyć w prawdziwego Boga: "Pan nie mógł już znieść niegodziwości waszych postępków ani ohydnych czynów, jakie popełniliście. Dlatego kraj wasz został obrócony w pustkowie, stał się przedmiotem klątwy." (Jer. 44:22-23).

Przestępowanie przykazań, w tym II przykazania biblijnego Dekalogu, które zakazuje oddawania czci stworzeniu (Wj. 20:4-5) otwiera przed królestwem ciemności dodatkowe możliwości ściągania nieszczęść i zaślepiania ludzi na Ewangelię. Odżegnajmy się od kultu istoty, która nie ma nic wspólnego z błogosławioną matką naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Oddawanie czci Królowej Niebios jest kultem stworzenia a nie Stwórcy. Zdaje nas i nasz kraj na łaskę istot, które nie są przyjazne nam, ani Bogu, choć deklarują wiarę w Niego.

Alfred Palla

 

( 2008-03-27 11:08) ~ateista

bciekawy tekst, dający do myślenia, a zwłaszcza w zakresie dotyczącym losów Polski. Dzięki!

( 2008-03-27 11:11) ~ewa

Posłuchaj.Wszystko co napisałeś jest ciekawe.I chyba mądre.Jednakże nie zapominaj że w tym wszystkim TU,na Ziemi najważniejszy jest człowiek.Podobnie jak TAM,w Niebie Bóg.A więc kierujmy naszą uwagę na jakość człowieka,a nie na obraz który mu bliski jest.Jestem wręcz pewna,że nawet ten pozbawiony "niby" jakiejkolwiek wiary człowiek/choć nie wierzę w to/ jeżeli porządnie i uczciwie chodzi po tym świecie,zbawiony będzie.Mnie np. nie przeszkadza wiara choćby w byka,jeżeli wyznający ją człowiek uczciwy jest.A Bóg,jest jeden.Reszta to może..., święci?

( 2008-03-27 11:32) ~RENEGAT

SZACUN . Jestem pod wrażeniem tak obszernego i bardzo ciekawego opracowania które pokazuje jak rozległą wiedzą na ten temat dysponujesz .

( 2008-03-27 12:31) ~ewa

Byle nie przesadzał,w rozumujących inaczej :)

( 2008-03-27 13:30) ~~~ obserwator

Wystarczy poczytać Biblię,żeby się dowiedzieć co czeka Watykan razem z całym klerem. Obecnie powinni stanąć przed Światowym Sądem za popełnione zbrodnie na rodzaju ludzkim, od swojego powstania,to jest od roku 325 naszej ery.Radnym z Nysy należy współczuć i życzyć im rozumu i przejrzenia na oczy.

( 2008-03-27 13:35) ~ed

bardzo dobre i prawdziwe opracowanie, dobrze ze to zamiesciles.

19:31, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Czarownice i były katolik (cz.5).

 

( 2008-03-27 14:11) ~C

Przestępstw, Boją się prawdy chistorycznej. Właśnie powołali szkołę egzorcystów. Kiedy pomnik pomordowanych niewinnych kobiet zwanych czarownicami.?

( 2008-03-27 14:24) ~Monika

"Były katoliku", widać, jak niewiele rozumiałeś, tak niewiele rozumiesz dziś. Włos się jeży od tych bredni, które wypisujesz czy cytujesz. Tak naprawdę, to mi Ciebie żal, i tych, którzy tak jak Ty, nie zadadzą sobie nawet odrobiny trudu, aby sprawdzić, co czytają i czy to coś, chociaż część prawdy zawiera, a wierz mi, żałośniejszej nadinterpretacji Biblii już dawno nie czytałam. Śmiałabym się nawet w głos, tylko niestety znajdą się pewnie tacy, którzy Ci uwierzą, bo jak pisałam, nawet nie sprawdzą, jak bardzo te wywody są, przepraszam za dosadność, beznadziejnie głupie.

( 2008-03-27 14:37) ~???

Największym orędownikiem Maryi był Jan Paweł II, czcił Ją całe życie i chyba nie mozna powiedzieć, że spadły na niego plagi.. Cudem uniknął śmierci, całkiem długo był z nami no i doszedł na szczyty władzy;) a tak poważnie, to pamiętajmy, że Szatan stosuje właśnie takie chwyty, czyli kłamstwo pod przykrywką. W tym przypadku jest nia wiedza oparta o Biblię.. Być może oddawanie czci Królowej Niebios a nie Maryi jako matce Boga, a w dodatku oddawanie nadmiernej czci i zapominanie o Bogu ma wpływ na nasze losy i ściaga na ludzi gniew Stwórcy, ale nie należy we wszystko wierzyć bez zastrzeżeń... człowiek swój rozum ma i przede wszystkim wolna wolę. tekst jednakże jest bardzo ciekawy

( 2008-03-27 15:46) ~Krakuska

Poszerzył Pan moją wiedzę. Bardzo interesujący tekst. Dziękuję

( 2008-03-27 16:27) ~werner

Autor tego tekstu jest żywym przykładem, że ciemnota nie przeminęła razem ze średniowieczem.

( 2008-03-27 16:52) ~gogo

Ależ ty jesteś nie ciemny, wykształcony jesteś jak cholera, nie jesteś przecież z ciemnogrodu a błędy robisz jak przedszkolak

( 2008-03-27 17:30) ~wieko

,,Czy chcę powiedzieć, że kult Królowej Niebios narzucony polskiemu społeczeństwu jest jedyną przyczyną nieszczęść, jakie spadły na nasz kraj? Bynajmniej. Zastanawia jednak, że kraje, które mu hołdują (Polska, Hiszpania, Portugalia, Ameryka Łacińska) przez wiele wieków klepały biedę, która ominęła kraje, które odrzuciły kult Królowej Niebios (np. Wielka Brytania, Niemcy, Skandynawia, Szwajcaria, USA). ''-typowa manipulacja slowem,faktami. Piszacy stara sie powiazac nieszczescia ,które trapia biedniejsze kraje z kultem religijnym.Były katoliku, chcesz powiedziec, ze nieszczescia nigdy nie dotknely Niemiec, USA i innych wymienionych przez ciebie krajow? Popatrz na same USA, przez ,ktore przetaczaja sie co roku huragany, trzesienia ziemi,ataki terrorystyczne ile tu biednych ludzi mieszkajacych w uragajacych czlowiekowi warunkach. Oczywiscie ,ze nie dotyczy to wszystkich, ale nie oznacza to ,ze nieszczescia nie dotycza tez Amerykanow. Z drugiej strony popatrz, ze wiele krajow w tym i Polska ,Irlandia (katolicki kraj i dzisiaj kraj o najbardziej dynamicznej ekonomii wsrod krajow europejskich) dzieki takze kultowi religijnemu przetrwala jako oddzielna panstwowosc.Jesli tego nie dostrzegasz, to masz jeszcze wiele do nauki. Na koniec warto tez zauwazyc , ze kraje protestanckie najczesciej takze podbijaly inne narody, tworzac kolonie albo podporzadkowywaly sobie tania sile robocza krajow katolickich (np.Niemcy-Polska,USA-Meksyk i inne kraje Ameryki Lacinskiej)

( 2008-03-27 17:56) ~!!!

we wczorajszych komentarzach,na temat księżowskich kryzysów...Wklejasz te same gotowe teksty???

( 2008-03-27 18:03) ~laik

Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, kim jest parafianin? .

 

19:28, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 marca 2008
Summary (part 1)

This blog entitled: “Har-Magedon, an improvement of Power, Belief, and Freedom, and the War against Beast”, focuses on understanding of phenomenon of Jesus as well as on understanding of His impact on the history of 2000 last years. It is also an attempt to establish where we are and where we are making our way. I hope that my searches and reflections will be helpful for own investigations of reader. I express also my conviction that this blog, continuing the efforts of previous generations, will begin new epoch of End Times - end of our slavery. It is my specific "bow” towards devils' side (fallen Gods) in order to help them. An admonition and an alert are given for devils that already soon, leaved by one's "God", will be knocked to the Earth - so they start their imagination and realized that the hell build on the Earth at present they build for themselves.

Being behind of "Venetian mirror”, cornered through ubiquitous Satan's synagogue, through the entire life we are unaware of one's situation. Synagogue shapes us into image and likeness of “God”-Devil. The achievement critical level of "energy of activation” is the manageable point in perception of "this world”. Not all are successful to exceed this level. Therefore, it is important to light with one's lamp the road to others wading also in darkness, to such extent as it is possible.

Comparing four gospels we can to find some "splits" of Jesus. The Last Supper is the most clear example here. Taking the Sabbath and the Passover as point of reference, analysis of four gospels leads to absurd conclusion that Jesus set up the sacrament of Eucharist after Resurrection and he became again crucified then. This surprisingly mysterious element of biblical record seems to be not to decoding without help of prophecy contained in the Apocalypse (The Book of Revelation).

According to the Apocalypse, the testimony of Jesus is the spirit of prophecy. If we don't reject the Apocalypse, we should accept the superiority of the Apocalypse over all gospels. Reading out the Apocalypse to inward and on the reverse, apocalyptic Beast (inward) is a Lamb (Son of God) at the same time on the reverse. It is happening this way therefore, since the Lamb is marking the lost item for devils, for another is rescuing. In long-term perspective, Lamb-Beast is deliverance for devils as well. From among biblical figures probably Moses, David and Elias were apocalyptic Lambs. Word left by them limited to setting for “God" childish, "naive” questions. Moment of appearing of the second Beast (false prophet) seems to be elusive in their case, and therefore it isn't sure whether some of them were successful to Win. The evident apocalyptic Lamb-Beast is Jesus, who by few (skipping numerous synagogue) was recognized in his lifetime, and who left the most spacious Word for us.

Opening apocalyptic seals means the recognition of causes the surrounding us Evil. Three first seals means eternal and discernible on the Earth of the plagues: a) power (politics, violence); b) religions (people and crowds); c) legislation (the oil and the wine mean secular and clerical dignitaries). These plagues are being supported at present by croaking apocalyptic frogs: economy, media (newspapers, radio, TV, Internet), science and technology. The fourth seal means devils (wild beasts) that overpowered all plagues exchanged above. Fifth seal tells that system exacting justice causes the accumulation of evil in this world, and is favourable to generating more and more evil. The sixth seal means that "Lord of this world” ("God”-Devil), having power over all plagues, is the First Cause of every evil on the Earth and in "heavens".

The most essential message of this blog is propagating the special type of "faiths", which is resulting from St John’s Gospel and from the Apocalypse, and which may be named as "spiritual atheism". This "belief” is telling that a Spirit (Ghost) state the Nature (Essence) of man, and Spirit of higher order doesn't exist. Everyone is making the independent being alone in himself. You aren't a part of the God; you are a God alone in yourself. Independent, self-reliant, separate! It means rejection all religious practices. This “atheism” differs dramatically from materialistic philosophy propagated at present that we are mortal Gods.

A lot of biblical and non-biblical records are pointing out that "Lord of this world” is having control of our body ruthlessly. He is having control of our soul almost completely too. The fact that our soul isn't able oneself "to find" is speaking for it. It looks this way, that all "receptors" of our soul were switched on receipt "zero-one" stimuli from the physical world, characteristic of the neural conduction. Generalizing, "Lord of this world" is turning on/off, as well as he is stimulating definite "receptors". Sexual feeling seems to play the special role in this manipulation. I am convinced that our sexuality was imposed (grafted) upon us on the principle of the training, like at dogs of Pawłow. Seeking purposes and benefits, which our compatriots can get from mutual coexisting, apart from pleasure "Rules", a sexual exploitation is coming to the fore. Men are victims of the sexual violence and the sexual parasitism. Women are the most numerous Beasts on the Earth, and their PICTURE (image) has also equally numerous worshippers.

From above it is resulting that we are killed Gods, and "Lord of this world" downgraded "one's" surrendered to monkey's-shapely beings. Your temple (i.e. the body given to you) was defiled with every abomination. The film "Matrix" is reflecting our situation enough well. It is possible that closer reality "model” offers so-called KDG (Concept of Dipolar Gravity) propagated by "discoverer” of Totalizm "Professor” Jan Pająk. One should consider this idea immediately of seeing propaganda businesses of "God”-Devil and to approach all concepts of this Concept critically. Building the new political and religious order is an undisguised aim of the Totalizm. In my opinion, KDG is not describing the God, but "world" created by "God”-Devil. Elements of KDG are accessible on the side: http://www.totalizm.nazwa.pl/dipolar_gravity.htm

There is repeating motive in the Bible of "people leaved by God". This “abandonment” one should read out inwards as well as on the reverse. Repeating cycles "from Covenant to Covenant” means that large group of resurrected Gods (see fifth seal) are leaving this world. Since "God”-Devil is "guarantor" of justices in "this world", on exit they demand to immediate enforcing the punishment for theirs harms. In other words, knocked devils are abandoned by their God, who tolerated (accepted) their actions so far. From second side, God-Lamb together with saints is leaving "this world”. Apocalyptic "woe, woe” marks people (hitherto devils) double leaved by God. It is possible that Adam and Eve were first devils knocked (cast down) to the Earth by first God-Lamb, who Name we don't know.

The Apocalypse is telling that the second death won't certainly do damage to the Winner (Rev 2:11; also look Rev 20:6; Rev 20:14; Rev 21:8). What is the first death? I think, that the first death, at the same time the special crime, there is a reincarnation (incarnation) with cleaned memory - "and cause that as many as should not worship the image of the beast should be killed" (Rev 13:15). Opening the seventh seal marks abandonment of “this world” by God-Lamb together with saint that were repented (look 5th seal and seven Church). The Lamb is an exceptional Thief, who only is opening (Rev 3:8; Rev 3:20; Rev 4:1; Rev 5:1n; Rev 19:11); and the sheep follow him: for they know his voice (Jn 10:4). In the end, children are leaving their "Father" who earlier left "one's" children. The symbolic significance has words expressed by Jesus (second Beast) on the cross: Eli, Eli, lama sabachthani? that is, My God, my God, why hast thou forsaken me? (Mt 27:46; Mr 15:34).

next (part-2)

19:10, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Summary (part 2)

previous (part-1)

Apart from the hierarchical structure, faulty (devilish) system of exacting the justice by "God”-Devil is the main cause of the evil in this world. Let it be assumed that this SYSTEM carries out the justice in generally, as a rule of totaliztic „karma”. Karma is one of elements of Totalizm, a philosophy propagated by "Professor" Jan Pająk. The system based on “karma” seems to be just and it is difficult to invent better. It is also compliant with Jesus’ recommendation: “All things therefore whatsoever ye would that men should do unto you, even so do ye also unto them” (Mt 7:12). Since it is so well why it is so badly? This system controlled by “God”-Devil permits this way to long-term accumulating of “karma” (look 5 seal) as well as it exacting in such way to produce more evil. The relinquishing (resignation) from own judgement into “God”-Devil's account is probably main cause of disasters in this world. Saying: "let the God judge it” you should have on thought yourself. Critical question, which may be directed to “God”-Devil, sounds: why he didn't shift the own arsehole (Rev 9: 20) in order to minimize the evil of this world. There is only one reply on this question that he rested on the seventh day.

Real world of Gods is undetectable with our senses. Power of “God”-Devil reaches over material world and embracing the unknown number of "heavenly" levels, therefore we are deep in his power still after the physical death. In order to leave this world probably everyone should to go through the next (second) death leading to the life. There are apocalyptical records pointing out to it, that "heaven" is a tent (Rev 7: 15) or "and they loved not their life even unto death" (Rev 12: 11). In order to leave the house of the captivity probably everyone, like Moses, must go through "sea", that is to be born amongst devils (synagogue of the Satan).

The number of synagogue of the Satan is possible only to estimate. It probably comprises majority of every nation. A biblical Rest (i.e. a population remaining alive as a result of the lost war) may be used as some clue. Killing slaves isn't in business for wild beasts. The Rest refers to surviving slaves, whose number amounts to 1/3. It is resulting from it that the number for the wild beasts constitutes 2/3, i.e. 66.6% of the society (watch also #6 entry). Apocalyptic two Witnesses are in accordance with this respect (watch #25 entry). In above mentioned context, there is interesting data of WHO report, that 33.3 % men on world be circumcised.

The following words of William Harvey well reflect the most frequent manifestations of synagogue: “Neither do they swear such fealty to their mistress Antiquity, that they openly, and in sight of all, deny and desert their friend Truth. But even as they see that the credulous and vain are disposed at the first blush to accept and believe everything that is proposed to them, so do they observe that the dull and unintellectual are indisposed to see what lies before their eyes, and even deny the light of the noonday sun. They teach us in our course of philosophy to sedulously avoid the fables of the poets and the fancies of the vulgar, as the false conclusions of the sceptics” (On the Motion of the Heart and Blood in Animals, In: Dedication to Doctor Argent, President of the Royal College of Physicians, 1628; translation: Robert Willis).

It isn't surrendering to my doubt that the structure of this world is exceptional and the describing MODEL should establish most disadvantageous and exceptional conditions. Building correct MODEL is difficult, since a hard embargo was put on flow of information from "heaven” to the Earth. Fragmentary printed notifications one should treat cautiously and with large dose of distrust, a priori attributing for them propaganda character. It seems that events observed on the Earth are only ECHOES of events happened in HEAVEN of which primaeval cause, at least in part, have their source on the Earth. I suppose the entire knowledge of the mankind about our situation was built up strenuously by millennia, based on these ECHOES.

The following words of Jesus may relate to individual subject, as well as to larger communities: “Even so every good tree bringeth forth good fruit; but the corrupt tree bringeth forth evil fruit. A good tree cannot bring forth evil fruit, neither can a corrupt tree bring forth good fruit” (Mt 7: 17-18; Lu 6: 43-44). This world was built "upside down" (legs are symbolizing the service), and is ill on every level. It is ill on the level of quantum physics, it is ill on the level of the outer space. It must be ill also on “heavenly” levels. Because this world is suffering from an incurable illness, which are the violence and the craftiness (the lake of fire and brimstone); unchangeable in its deepest being. A woman arrayed with the sun, great Harlot, apocalyptic Dragon, the lake of fire and brimstone - all means the same "this world" - civilization of death, based on the hierarchical structure with "God”-Devil at the head (metaphysical on our level of noticing). The Liar is the First Cause of this evil, to whom a lot of people are praying, instead of to spit on the Motherfucker.

The material world resembles a computer program working under the supervision of the operating system. Our possibilities may be compared to the programmer writing the program using object orientated programming (OOP), who is limited to objects that SYSTEM provided for. Also properties of these objects (elements, chemicals) and the list of procedures (methods, technologies) are depending on the kindness of "God”-Devil, but everything are subordinated to his devilish businesses. An exception also occurs in this world, like in OOP. Many phenomena observed in the nature and the technique are based on mutually conflicting physicochemical principles.

The situation of "God”-Devil became uncertain highly from Jesus' times. We are living in times of exceptionally intensive remodelling of "this world". Devils are direct performers, however, it is taking place with silent consent of "God”-Devil. Building a new civilization of death is a purpose of this remodelling. The revolution in science and technology, which dizzying pace must wake the amazement up, is taking place in conditions incessantly striking of every plague: wars, epidemics, hunger, revolutions, earthquakes, floods, fires. It proves, that "Lord of this world” hurries up, “knowing that he hath but a short time” (Rev 12:12). The aim of the present revolution is to cast the third part of the stars of heaven to the earth (Rev 12:4) and refreshing the old MODEL. In other words, it would fall on doing of "Gods" from people, still on the pattern of the program working under the supervision of operating system, and building a new civilization of "savages" at the same time, how it took place in the case of Adam and Eve. In this old MODEL, nonhumble (proud) "Gods" (EARTH) would be KILLED and thrown in SEE, that is through the reincarnation (incarnation) with cleaned memory be born amongst of "savages". Next, "arrayed with the Sun" civilization of "savages", dominated by the synagogue of the Satan would lead KILLED Lambs this way so they are easily to devour (Rev 12:4). Devouring of Lambs consists in it that they are falling again in embraces of "God”-Devil, and so round and round and forever and ever.

It is possible to imagine a few ways of remodelling of "this world": a) secreting the small enclave of the synagogue of the Satan on the Earth; b) carrying "life” into the outer space, continuing "Intelligent Design"; c) building the next level of virtual "Earth", e.g. in the framework of the online games such as "Second Life" (watch the #19 entry). "Virtual" ironically means "imaginary".

next (part-3)

19:07, har_magedon
Link Komentarze (1) »
Summary (part 3)

previous (part-2)

The foundations of the present revolution of science and technology were laid almost at the same time, because in the period of the only one century by Gutenberg, Columbus, Copernicus and less known Vesalius (in the scope of the human anatomy). Electronic photocopies of many rare editions ("white crow”) from the 15th and 16th age are available in the online network at present. It is difficult not to discern the artistry of contemporary craftsmen-printers, and illustrations printed there are astonishing with the sharpness and depths of the image and sometimes with the palette of colours.

Publicizing of "contemporary charms", revealing the lack of the cohesion in physicochemical description of "this world", and pointing out "exceptions confirming the rule" seems to be the best method of the fight against philosophy of the materialism.

Since the crookedness is a superior attribute of "God”-Devil, everything what is being crook should wake the suspicion, particularly, bodies not being stiff (masses of air and water) whirling in surroundings "nonstiff". “Divine” properties of circular motion were noticed already by Aristotle: “A thing is of this sort because its movement is one and indivisible in place and time; so that evidently if a thing has by nature a principle of movement that is of the first kind (i.e. local movement) and the first in that kind (i.e. circular movement), this is in the primary sense one extended thing” (Metaphysics, Book 10th). Certainly, as such one should classify the tornado (whirlwind) as well as sea whirlpools. The fulfilled second Newton's Law of Motion isn't in these phenomena. The true miracle is tacking (sailing against the wind), also conflicting with principle of behaviour of speed. With next, evident charm, there is a car battery - this magical box which may be compared to Ark of the Covenant, should oneself to discharge spontaneously, especially how it is taking place in the car battery when cells are connected in series. Amongst to exchange from biggest lies of contemporary science belongs methods of absolute dating based on the uranium isotope 238U. On analytical accounts (accessible methods in the present research) even estimating the so long half-life of radioactive decay (4.5 billion years) is not possible, as they "established" for this isotope. If we taken even 10-years experiment, the best, time-unchangeable instrumental conditions, the error of measurements should exceed the expected decrease of mass not less than by 3-4 orders of magnitude (see entry #24).

Data being enough exists in order to state that the anatomy of human body underwent sudden (not evolutionary) changes over the centuries. I mean the sequence of works typed with CODE. To exchange belongs especially a discoverer of the blood circulation William Harvey as well as works of Galen, Aristotle or Hippocrates. One should probably add to this list unavailable "Cannon of Medicine" of Avicenna. Writing with CODE should be understand in this way, that they only faithfully showed their own observations, criticizing predecessors at the same time, without full interpretation what they think about. In other words, they simply described what they had seen. For example, briefly, before Galen in human veins "flowed” air.

The genetic charms are the sign of present times. Publishing tsunami in biological and medical sciences, diversity of mechanisms of the expression of genes and ways of encoding the genetic information are keeping straight out from wising up to it, "what is being played here". The changeability of genetic theories isn't disturbing in practical realizing of charms, as it is taking place in genetic therapy. So-called crossing-over, "key evidence" the man is a sexual being, is hiding in the background of the development of genetics. The results of investigations are dodgy highly here. On the other hand, crossing-over is a complete nonsense from a logical point of view. From above the question is arising: how in reality man reproduces on spiritual level?

Data also exists that the surface and the shape of the Earth are surrendering to dynamic shifts. Here it is worthwhile to analyze works of Strabon and Ptolemy. For example, Caspian Sea (lake at present), was a bay of the ocean in Strabon times. It would confirm the record in the Apocalypse that the boundless Church of the Hypocrisy doesn't have constant limits (Rev 11:1-2).

The above geographical puzzlement has relevance to certain historical regularity, consisting in it, that appearing from “nowhere” (unknown place and direction), devoid of history and of civilization development tribes of savages are blowing mighty empires down into ruins in a flash. The collapse of the Roman Empire is the most extreme example here. Goths ("pushed off by Huns"), then Arabs, Mongols, Turks as well as Slavic peoples - these are kind of "heavenly" layers falling in one by one, next layers of devils knocked to the Earth. Finally China, continental state, about which to Marco Polo times "civilized world" couldn't hear practically.

I think that all sudden weather changes (e.g. "gusty wind" or "ground frost") belong to evident charms. I am also convinced that in construction and working principle of aeroplanes and helicopters it is possible to find the contradiction with applying (in general) laws of physics.

The so-called three body’s problem known in physics is making the undoubted riddle, which relates especially to movement of the Earth and the Moon around the Sun, and it seems that somebody is also whirling very much firmly here...

P.S.:
In case of misinterpretation you should refer to text in Polish.
I will be grateful for linguistic corrections.
har_magedon@gazeta.pl

19:05, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Streszczenie (cz. 1)

Ten blog poświęcony jest zrozumieniu Nauki Jezusa oraz zrozumieniu skutków, jakie Jego nauka wywarła przez okres ostatnich 2000 lat. To także próba ustalenia, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Mam nadzieję, że efekty moich poszukiwań i przemyśleń okażą się pomocne dla własnych dociekań czytelnika. Wyrażam także moje przekonanie, że ten blog, kontynuując wysiłki poprzednich pokoleń, zapoczątkuje nową epokę Końca Czasów - końca naszego niewolnictwa. Ten blog to mój specyficzny „pokłon” w stronę diabłów (upadłych Bogów), aby im pomóc. To także ostrzeżenie i apel do diabłów, którzy już wkrótce, opuszczeni przez swojego „Boga”, zostaną strąceni na Ziemię - aby uruchomili swoją wyobraźnię oraz uświadomili sobie, że piekło, które obecnie budują na Ziemi, budują dla siebie.

Będąc po drugiej stronie „weneckiego lustra”, osaczeni przez wszechobecną synagogę Szatana, przez całe życie nie jesteśmy świadomi swojej sytuacji. Synagoga kształtuje nas na obraz i podobieństwo „Boga”-Diabła. Osiągnięcie krytycznego poziomu „energii aktywacji” jest punktem zwrotnym w postrzeganiu „tego świata”. Nie wszystkim się to udaje. Dlatego ważne jest, na ile to możliwe, aby swoją własną lampą oświetlać drogę innym, również brnącym w ciemnościach.

Porównując ze sobą cztery ewangelie doszukać się można „rozdwojenia” osoby Jezusa. Najbardziej klarownym przykładem jest tu Ostatnia Wieczerza. Biorąc jako punkt odniesienia szabat oraz święto Paschy, analiza czterech ewangelii prowadzi do absurdalnego wniosku, że Jezus ustanowił sakrament eucharystii po zmartwychwstaniu, a następnie został ponownie ukrzyżowany. Ten zaskakująco tajemniczy element przekazu biblijnego wydaje się być nie do rozszyfrowania bez pomocy proroctwa zawartego w Apokalipsie (Objawienie św. Jana).

Według Apokalipsy świadectwem Jezusa jest duch proroctwa. Jeśli nie odrzucimy Apokalipsy, to musimy przyjąć nadrzędność Apokalipsy nad wszystkimi ewangeliami. Odczytując Apokalipsę do wewnątrz i na odwrocie, apokaliptyczna Bestia (do wewnątrz) jest jednocześnie Barankiem (Synem Bożym) na odwrocie. Dzieje się tak dlatego, ponieważ dla diabłów Baranek oznacza zgubę, dla innych jest wybawieniem. W długookresowej perspektywie, Baranek-Bestia jest także wybawieniem dla diabłów. Spośród postaci biblijnych Barankami prawdopodobnie byli Mojżesz, Dawid i Eliasz. Słowa pozostawione przez nich ograniczały się do zadawania „Bogu” dziecinnych, „naiwnych” pytań. Moment pojawienia się drugiej bestii (fałszywego proroka) wydaje się być w ich przypadku nieuchwytny, dlatego nie jest też pewne, czy któremuś z nich udało się Zwyciężyć. Ewidentnym apokaliptycznym Barankiem-Bestią jest Jezus, który przez nielicznych (pomijając liczną synagogę) został rozpoznany już za życia, i który pozostawił dla nas najbardziej obszerne Słowo.

Otwarcie apokaliptycznych pieczęci oznacza rozpoznanie przyczyn otaczającego nas Zła. Trzy pierwsze pieczęcie oznaczają odwieczne i dostrzegalne na Ziemi plagi: a) władza (polityka, przemoc); b) religie (ludy i tłumy); c) prawodawstwo (oliwa i wino oznaczają dostojników świeckich i duchownych). Plagi te są obecnie wspierane przez rechoczące apokaliptyczne ropuchy: ekonomia, media (gazety, radio, TV, internet), nauka i technika. Czwarta pieczęć oznacza diabłów (dzikie zwierzęta), którzy opanowali wymienione wyżej plagi. Piąta pieczęć mówi, że system egzekwowania sprawiedliwości w tym świecie powoduje kumulację zła, i sprzyja generowaniu dalszego zła. Szósta pieczęć oznacza, że „Pan tego świata” („Bóg”-Diabeł), mający władzę nad wszystkimi plagami, jest praprzyczyną wszelkiego zła na Ziemi i w „niebie”.

Najbardziej istotnym przesłaniem tego bloga, wynikającym z Ewangelii św. Jana oraz Apokalipsy, jest propagowanie szczególnego typu „wiary”, który można nazwać „ateizmem duchowym”. Ta „wiara” mówi, że Istotą człowieka jest Duch, nad którym NIE istnieje Duch wyższego rzędu. Każdy sam w sobie stanowi niezależny byt. Nie jesteś częścią Boga, jesteś Bogiem sam w sobie. Niezależnym, samodzielnym, odrębnym! Oznacza to odrzucenie wszelkich praktyk religijnych. Ta „wiara” dramatycznie się różni od propagowanej obecnie materialistycznej filozofii, że jesteśmy śmiertelnymi Bogami.

Wiele biblijnych i pozabiblijnych zapisów wskazuje, że „Pan tego świata” bezwzględnie panuje nad naszym ciałem. Niemal całkowicie panuje także nad naszą duszą. Przemawia za tym fakt, że nasza dusza nie potrafi się sama „namacać”. Wygląda to tak, jakby wszystkie „receptory” naszej duszy zostały przełączone na odbiór „zero-jedynkowych” bodźców ze świata materialnego, charakterystycznych dla przewodnictwa nerwowego. Uogólniając, „Pan tego świata” może włączać, wyłączać, a także pobudzać określone „receptory”. Szczególną rolę w tej manipulacji wydaje się odgrywać „receptor” odczuć SEKSUALNYCH. Jestem przekonany, że nasza seksualność została nam zaszczepiona na zasadzie tresury, jak u psów Pawłowa. Poszukując celów oraz korzyści, jakie nasi współbratymcy mogą uzyskiwać ze wzajemnego współistnienia, oprócz przyjemności „Panowania”, na pierwszy plan wysuwa się eksploatacja SEKSUALNA. Ofiarami SEKSUALNEJ przemocy oraz SEKSUALNEGO pasożytnictwa są mężczyźni. Kobiety, których OBRAZ ma także równie licznych czcicieli, są najbardziej licznymi Bestiami na Ziemi.

Z powyższego wynika, że jesteśmy zabitymi Bogami, a „Pan tego świata” zdegradował „swoich” poddanych do istot małpokształtnych. Twoja świątynia (czyli dane ci ciało) została splugawiona wszelkimi obrzydliwościami. Naszą sytuację dosyć dobrze odzwierciedla film „Matrix”. Możliwe, że bliższy rzeczywistości „model” oferuje tzw. KDG (Koncept Dipolarnej Grawitacji) propagowany przez „odkrywcę” Totalizmu „Profesora” Jana Pająka. Koncept ten należy rozważyć z punktu widzenia interesów propagandowych „Boga”-Diabła oraz krytycznie podchodzić do wszystkich konceptów tego Konceptu. Nieukrywanym celem Totalizmu jest zbudowanie nowego ładu polityczno-religijnego. W moim przekonaniu, KDG nie opisuje Boga, ale „świat” stworzony przez „Boga”-Diabła. Elementy KDG dostępne są na stronie: http://jan-pajak.com/dipolar_gravity_pl.htm

W Biblii wielokrotnie powtarza się motyw „opuszczenia ludzi przez Boga”, co również należy odczytywać do wewnątrz i na odwrocie. Powtarzające się na Ziemi cykle „od Przymierza do Przymierza” oznaczają, że duże grupy zmartwychwstałych Bogów opuszczają ten świat. Ponieważ „Bóg”-Diabeł jest „gwarantem” sprawiedliwości w „tym świecie”, odchodząc żądają oni niezwłocznego wyegzekwowania kary za swoje krzywdy. Innymi słowy, diabły strącone na Ziemię zostają opuszczeni przez swojego Boga, który dotychczas tolerował (akceptował) ich poczynania. Z drugiej strony, „ten świat” opuszcza Bóg-Baranek razem ze świętymi. Apokaliptyczne „biada, biada” oznacza podwójne opuszczenie ludzi (dotychczasowych diabłów) przez Boga. Niewykluczone, że Adam i Ewa byli pierwszymi diabłami strąconymi na Ziemię przez Boga-Baranka, którego Imienia nie znamy.

Apokalipsa mówi, że Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody (Ap 2:11; patrz także Ap 20:6; Ap 20:14; Ap 21:8). Czym jest śmierć pierwsza? Sądzę, że pierwszą śmiercią, a zarazem szczególną zbrodnią, jest reinkarnacja (inkarnacja) z wyczyszczeniem pamięci – „wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii” (Ap 13:15). Otwarcie siódmej pieczęci oznacza opuszczenie „tego świata” przez Boga-Baranka wraz ze świętymi, którzy się nawrócili (patrz 5 pieczęć i siedem Kościołów). Baranek jest szczególnym Złodziejem, który jedynie otwiera (Ap 3:8; Ap 3:20; Ap 4:1; Ap 5:1n; Ap 19:11), a owce podążają za nim, bo znają jego głos (Jn 10:4). Ostatecznie, to dzieci opuszczają „Ojca”, który wcześniej opuścił „swoje” dzieci. Symboliczną tego wymowę mają słowa Jezusa (drugiej Bestii) na krzyżu: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił”, „Eli, Eli, lema sabachthani?” (Mt 27:46; Mr 15:34).

dalej (cz-2)

19:02, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
Streszczenie (cz. 2)

wstecz (cz-1)

Oprócz hierarchicznej struktury, główną przyczyną zła w tym świecie jest wadliwy (szatański) system egzekwowania sprawiedliwości przez „Boga”-Diabła. Przyjmijmy, że SYSTEM ten zasadniczo wypełnia sprawiedliwość, na zasadzie totaliztycznej „karmy”. Charakterystykę „karmy” można poznać studiując Totalizm, filozofię propagowaną przez „Profesora” Jana Pająka. System oparty na karmie wydaje się być sprawiedliwy i trudno wymyślić lepszy. Jest także zgodny z zaleceniem Jezusa: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7:12). Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Bo ryba psuje się od głowy!!! System kontrolowany przez Boga-Diabła pozwala to na długookresowe kumulowanie karmy oraz jej egzekwowanie w taki sposób, aby wywołać dalsze zło (patrz 5 pieczęć). Przekazywanie własnego osądu na konto „Boga”-Diabła jest prawdopodobnie główną przyczyną nieszczęść tego świata. Mówiąc: „Niech Bóg to osądzi”, powinieneś mieć na myśli siebie. Krytyczne pytanie, jakie można skierować do „Boga”-Diabła, brzmi: dlaczego nie ruszył własnej dupy (Ap 9: 20), aby zminimalizować zło tego świata. Jedyną odpowiedzią na to pytanie jest, że odpoczął dnia siódmego.

Rzeczywisty świat Bogów jest niewykrywalny naszymi zmysłami. Władza „Boga”-Diabła sięga poza materialny świat i obejmuje nieznaną liczbę poziomów „nieba”, dlatego po fizycznej śmierci nadal tkwimy w jego mocy. Aby wyjść z tego świata prawdopodobnie należy przejść przez następną śmierć prowadzącą do życia. Wskazuje na to zapisy w Apokalipsie, że „niebo” jest namiotem (Ap 7: 15) oraz zapis „nie umiłowali swoich dusz aż do śmierci” (Ap 12: 11). Aby wyjść z domu niewoli prawdopodobnie każdy, jak Mojżesz, musi przejść przez „morze”, czyli narodzić się wśród diabłów (synagoga Szatana).

Liczebność synagogi Szatana można jedynie oszacować. Stanowi ona prawdopodobnie większość każdego narodu. Pewną wskazówką może być biblijna Reszta, czyli ludność pozostająca przy życiu w wyniku przegranej wojny. Zabijanie niewolników nie leży w interesie Bestii. Reszta odnosi się do pozostałych przy życiu niewolników, których liczba wynosiłaby 1/3. Z tego wynika, że liczba Bestii wynosi 2/3, tj. 66.6% społeczeństwa (patrz także wpis #6). Z tym szacunkiem zgodny jest zapis w Apokalipsie, odnoszący się do Dwóch Świadków (patrz wpis #25). W powyższym kontekście interesujące dane zawiera raport WHO, mówiący że 33,3% mężczyzn na świecie jest obrzezanych.

Poniższe słowa Williama Harvey’a dobrze odzwierciedlają typowe zachowanie się synagogi: “Nikt nie przysięgał swojej uległości do pani Starożytność, tak, aby otwarcie i na oczach wszystkich, zaprzeczyć i opuścić swoją przyjaciółkę Prawdę. Ale nawet, ponieważ oni widzą, że naiwność i próżność nadaje im kierunek, wstydzą się by przyjąć i uwierzyć w cokolwiek, co im się proponuje, tak, że oni dostrzegają, że w swojej tępocie i bezmyślności są niezdolni, by widzieć to, co leży przed ich oczami, a nawet w samo południe zaprzeczają światłu słońca. Oni są dla nas nauczką, aby w kształtowaniu naszej filozofii pilnie unikać bajeczek poetów i fantazji prostaków, jako fałszywych wniosków sceptyków” (O Ruchu Serca I Krwi u Zwierząt, Z dedykacji: Do Doktora Argent’a, Prezydenta Królewskiego College'u Lekarzy, 1628).

Nie ulega mojej wątpliwości, że konstrukcja tego świata jest wyjątkowa, a opisujący go MODEL powinien zakładać najbardziej niekorzystne i wyjątkowe warunki. Zbudowanie poprawnego MODELU jest o tyle trudne, ponieważ nałożono twarde embargo na przepływ informacji z „nieba” na Ziemię. Fragmentaryczne doniesienia zamieszczane w różnych publikatorach należy traktować ostrożnie i z dużą dozą nieufności, przypisując im a priori charakter propagandowy. Wydaje się, że wydarzenia obserwowane na Ziemi to jedynie ECHA wydarzeń zachodzących w „niebie”, których pierwotna przyczyna, przynajmniej po części, ma swoje źródło na Ziemi. Przypuszczam, że cała wiedza ludzkości o swoim położeniu budowana była mozolnie przez tysiąclecia w oparciu o te ECHA.

Poniższe słowa Jezusa można odnieść do pojedynczej osoby, jak i większych społeczności: „Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców” (Mt 7: 17-18; Łk 6: 43-44). Ten świat został zbudowany „do góry nogami” (nogi symbolizują posługę), i jest chory na każdym poziomie. Jest chory na poziomie fizyki kwantowej, jest chory na poziomie kosmosu. Musi być także chory na poziomie „niebios”. Bo ten świat cierpi na nieuleczalną chorobę, którą jest przemoc i przebiegłość (jezioro ognia i siarki); niereformowalny w swojej najgłębszej istocie. Niewiasta obleczona w słońce, wielka nierządnica, apokaliptyczny Smok, jezioro ognia i siarki – to wszystko oznacza „ten świat” – cywilizację śmierci, opartą na hierarchicznej strukturze z „Bogiem”-Diabłem na czele (metafizycznym na naszym poziomie postrzegania). Praprzyczyną tego zła jest Kłamca, do którego tak wiele ludzi się modli, zamiast pluć na Skurwysyna.

Nasz materialny świat przypomina program komputerowy działający pod nadzorem systemu operacyjnego. Nasze możliwości można porównać do programisty piszącego program językiem zorientowanym obiektowo, które ograniczone są do obiektów (pierwiastki i związki chemiczne) dostarczonych przez SYSTEM. Także właściwości tych obiektów oraz lista procedur (metody - technologie) zależą od łaskawości „Boga”-Diabła, a wszystko podporządkowane jest jego szatańskim interesom. Podobnie jak w programowaniu zorientowanym obiektowo, także w tym świecie występują wyjątki. Wiele obserwowanych w przyrodzie i technice zjawisk fizykochemicznych opiera się na wzajemnie sprzecznych prawach.

Sytuacja „Boga”-Diabła od czasów Jezusa stała się wysoce niepewną, co zmusiło go do przemodelowania „tego świata”. Żyjemy w czasach wyjątkowo intensywnego przemodelowania „tego świata”. Chociaż bezpośrednimi wykonawcami są tutaj diabły, odbywa się za przyzwoleniem „Boga”-Diabła. Celem tego przemodelowania jest zbudowanie nowej cywilizacji śmierci. Rewolucja naukowo-techniczna, której zawrotne tempo musi budzić zdumienie, odbywa się w warunkach nieustannie spadających na Ziemię wszelkich plag: wojny, zarazy, głód, rewolucje, trzęsienia ziemi, powodzie, pożary.

Świadczy to, że „Pan tego świata” bardzo się spieszy, świadom, że mało ma czasu (Ap 12:12). Celem tej rewolucji jest ponowne strącenie na ZIEMIĘ trzeciej części gwiazd (Ap 12:4), i odświeżenie starego MODELU. Innymi słowy, poległoby to na uczynieniu z ludzi „Bogów”, nadal na wzór PROGRAMU działającego pod nadzorem SYSTEMU OPERACYJNEGO, dobudowując jednocześnie nową cywilizację „dzikusów”, jak to miało miejsce w przypadku Adama i Ewy. W tym MODELU niepokorni „Bogowie” (ZIEMIA) byliby ZABIJANI i wrzucani w MORZE, czyli poprzez reinkarnację (inkarnację) z wyczyszczoną pamięcią rodzili się wśród „dzikusów”. Z kolei, „obleczona w Słońce” oraz zdominowana przez synagogę Szatana cywilizacja „dzikusów” tak prowadziłaby ZABITYCH Baranków, aby można ich było z łatwością na nowo pożreć (Ap 12:4). Pożeranie Baranków polega na tym, że ponownie wpadają w objęcia „Boga”-Diabła. I tak w kółko i na wieki wieków.

Można sobie wyobrazić kilka sposobów przemodelowania „tego świata”: a) wydzielenie nielicznej enklawy synagogi Szatana na Ziemi; b) przeniesienie „życia” w kosmos, poprzez rozwinięcie „Inteligentnego Projektu”; c) dobudowanie kolejnego poziomu wirtualnej „Ziemi”, np. w ramach internetowej gry „Second Life” (patrz wpis #19). „Wirtualny”, jak na ironię, oznacza „urojony”.

dalej (cz-3)

18:59, har_magedon
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2