Blog > Komentarze do wpisu
#22. Biada, biada.

Czasy największego mnóstwa zbrodni
są czasami największego mnóstwa kościołów.
Stanisław Staszic: Ród ludzki.
Księga 11, wiersz 431

We wpisie #7 przedstawiłem argumenty przemawiające, że Apokaliptyczną Wielką Nierządnicą jest Kościół Katolicki, czyli fałszywa religia, jak poniekąd słusznie twierdzi inna, znacznie młodsza Nierządnica – Świadkowie Jehowy. O tym, czym jest, kto wypromował oraz kto zniszczył starotestamentową Nierządnicę, doskonale widać z zapisów biblijnych (Wj 34:14-16; Kpł 17:6-7; Pwt 31:16-17; Sdz 8:24-27; Sdz 8:33-34; Iz 1:8-26; Iz 57:1-21; Jr 2:1-37; Jr 3:1-25; Jr 5:1-33; Ba 6:1-72; Ez 6:1-14; Ez 16:1-63; Ez 20:1-44; Ez 22:1-31; Ez 21:1-37; Ez 23:1-49; Oz 1:2; Oz 2:1-25; Na 3:1-18). Wiele z tych opisów pasuje, „jak ulał”, do Kościoła Katolickiego.

Z punktu widzenia Apokalipsy, fałszywa religia, to religia która zafałszowała Naukę Jezusa, a nie „naukę” starotestamentowego „Boga”, który zawsze był kłamcą i zbójem. Taka też jest wymowa poniższych cytatów, odsłaniających kawałek „dupy” Wielkiej Kurwy: Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą (we Mnie), temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze (Mr 9:42, patrz także Mt 18:6; Łk 17:2). I potężny jeden anioł dźwignął kamień jak wielki kamień młyński, i rzucił w morze, mówiąc: Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już się wcale nie znajdzie (Ap 18:21).

Należy dodać, że obleczona w słońce Apokaliptyczna Niewiasta, która porodziła Mężczyznę, to ta sama Wielka Nierządnica (fałszywa religia). Wspólnym mianownikiem „obydwu” Niewiast jest m.in. błąkanie się po pustyni (Ap 12:13, Ap 17:3) w drodze do „ziemi obiecanej”. Nawiązano tu do wydarzeń biblijnych z czasów Mojżesza.

Apokalipsa przewiduje, że to Bestia, jak narowisty koń, przyczyni się do upadku Wielkiej Nierządnicy. Fragment opisujący jej upadek zawiera w sobie dodatkową informację: to Wielka Nierządnica odpowiedzialna jest za wydarzenia przedstawione jako „pierwsze biada”, „drugie biada” oraz „trzecie biada”. Odzwierciedleniem tego jest trzykrotne „biada, biada”, jako podwójna zapłata za jej grzechy:

I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: bo grzechy jej narosły - aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie. Odpłaćcie jej tak, jak ona odpłacała, i za jej czyny oddajcie podwójnie: w kielichu, w którym przyrządzała wino, podwójny dział dla niej przyrządźcie (Ap 18:4-6)

Poszczególne fragmenty powinno się odczytywać w układzie sparowanym, tzn. „pierwsze biada” w połączeniu z „pierwszym biada, biada”, itd. Autor Apokalipsy prawdopodobnie wykorzystał jako „wzorzec” fragmenty z księgi Habakuka (cytaty w komentarzach). Szczególnie czytelne jest „trzecie biada”, przed którym trąbi Jezus, mówiące, że cykl „od Przymierza do Przymierza” niesie ze sobą ogromny rozlew krwi, zwłaszcza na etapie przebudowy „miasta”. Przypomnę, że „miasto” symbolizuje religię. Należy także zauważyć, że dopełnieniem 2-go „biada” jest „Anioł” odczytujący „książeczkę” (ryczący jak lew) oraz Dwaj Świadkowie.

Czy musi się dopełnić krwawy scenariusz, przed którym trąbi Jezus? Myślę, że nie. Im więcej osób będzie trąbić, dociekając „tła” wydarzeń oraz ujawniać manipulatorów, tym większe szanse, że uda się uniknąć wojny religijno-domowej. Oby ten „dym pożaru” ograniczył się jedynie do werbalnego potępienia Wielkiej Nierządnicy.

Niekwestionowaną cechą kurwy jest dawanie dupy w zamian za „coś”. Wielka Nierządnica, jak przystało na Wielką Kurwę, nie daje „dupy” „byle komu” i za „byle co”, ale umiejętnie i wybiórczo, tak aby realizować swoje własne interesy, np. podpisanie korzystnego konkordatu. To dawanie „dupy” może nawet polegać na przemilczeniu ewidentnej niesprawiedliwości, czy zbrodni (przykładem jest faszyzm). Nad „dawaniem dupy” przez Nierządnicę (czyli komu, kiedy, za ile i w jaki sposób), czuwa alfons Bestia. Nie usprawiedliwiając kurestwa Nierządnicy, jest „ona” ofiarą Bestii. Z kolei, o ile dobrze odczytuję Apokalipsę, Bestie nie są świadome, że nad nimi, z poziomu „wyższego wymiaru”, panuje Smok.

Podstawową bronią, jaką dysponuje Wielka Nierządnica, jest „wielki miecz” (Ap 6:4), czyli „Słowo Boże”. Ten „miecz”, w połączeniu z demonami, pozwala na uwalnianie „dymu”, czyli umiejętnie prowadzonej, kłamliwej propagandy. To z tego „dymu” wychodzi „szarańcza” (Ap 9:3; Na 3:16), niszcząca wszystko, co zbuduje Naród. Ten „dym” także sprawia, „by się wzajemnie ludzie zabijali”.

Powyższa charakterystyka jest istotna w świetle nowej, rodzącej się Nierządnicy, będącej jedną z trzech apokaliptycznych ropuch – są to szeroko pojęte Media (radio, TV, prasa, internet). Mam tu na myśli najbardziej hałaśliwy (rechoczący) segment mediów, będący na usługach Bestii. Medialna kurwa uwalnia obecnie nieprawdopodobne ilości „dymu”. Warto poszukać „znaków”, jakie czynią te demony. Niemal każdy nowy akt prawny, zawężający naszą wolność, poprzedzony jest odpowiednio nagłośnionym „przypadkiem”. Ten „dym” (np. seksafery) pozwala także przesłonić istotne dla Narodu decyzje, które realizuje się w ukryciu. Pod osłoną tego „dymu” Bestie szykują zagładę dla Narodu w postaci „tarczy antyrakietowej” (patrz artykuł M. Sobczaka i A. Szpaka, Angora, „datowany” 4 luty 2007, str. 8). To właśnie w mediach ma miejsce najbardziej ostra walka Bestii z ludzkością. Ten bój w mediach toczy się już od wielu lat. Niestety, ogromna większość Wiernych i Prawdziwych nie jest świadoma, jakimi metodami i „środkami wyrazu” dysponują Bestie, a zwłaszcza, jakie są ich rzeczywiste cele.

Upadek Wielkiej Nierządnicy ulegnie przyspieszeniu, kiedy znacząco obniży się jej przydatność w pełnieniu szatańskiej misji. Istotnym tego „znakiem” będzie „wysychanie wód tej Wielkiej Rzeki”, czyli masowe odchodzenie ludzi od chrześcijaństwa. Wiele „znaków na niebie i na ziemi” wskazuje, że obecnie uruchomiono kaskadę wydarzeń, których wymowa i znaczenie nie znajduje odpowiednika na przestrzeni conajmniej kilkudziesięciu lat. Pojawiła się nowa jakość – Kościół coraz bardziej jawnie, choć w pokrętny sposób, oskarża sam siebie, a dzieje się to w najbardziej katolickim kraju.

Jednym z demonów, który czyni wiele „znaków”, są teczki ukryte w archiwach IPN. Od dłuższego już czasu wyraźnie widać, że teczki stały się potężnym narzędziem Bestii, które otwiera się „w miarę potrzeb”. Jak długo jeszcze ten zbiór „cyrografów” będzie wykorzystywany przeciwko Narodowi?

Przypomnę tu najważniejsze wydarzenia sprzed miesiąca:
Po ingresie na metropolitę warszawskiego oraz oskarżeniach prasowych o współpracę z SB, arcybiskup Wielgus w dniu 5 stycznia 2007 oświadcza: „...przypisano mi różne złe intencje i złe postawy w stosunku do Kościoła. Jest to fałsz. Nie istnieje żadna dowodząca tego dokumentacja...”. Nazajutrz, 6 stycznia, Wielgus oświadcza: „...skrzywdziłem jednak Kościół. Skrzywdziłem go ponownie, kiedy w ostatnich dniach – w obliczu rozgorączkowanej kampanii medialnej – zaprzeczyłem faktom tej współpracy”. Obydwa oświadczenia przedrukował tygodnik Angora („datowany” 14 stycznia 2007, str. 14-15). Kolejnego dnia, 7 stycznia, prymas Józef Glemp w homilii wygłoszonej podczas mszy powiedział: „Dzisiaj dokonał się nad arcybiskupem Wielgusem sąd. Cóż to za sąd? Na podstawie świstków, dokumentów trzeci raz odbijanych (długotrwałe oklaski). My nie chcemy takich sądów! (oklaski)”. Treść homilii wydrukowała Gazeta Wyborcza (8 stycznia 2007, str. 10).

Nie ma zasadniczo znaczenia, czy Kościół był na usługach SB, czy odwrotnie, bo i tak cały wstyd pozostaje „w jednej rodzinie”. Jaki był cel otwarcia teczki? Mieć teczkę na metropolitę warszawskiego to prawdziwa gratka, to silny „argument przetargowy”, w zamian np. za poparcie w przyszłych wyborach. Nikt rozsądnie myślący (w kontekście swojej „moralności”) nie będzie się pozbywał takiego „atutu”.

Wydanie, z dnia na dzień, dwóch przeciwstawnych oświadczeń jest ewenementem w historii „dyplomacji”, i kryje w sobie głębiej ukryty cel. Obiektywnie patrząc, świadczy to jedynie, że Wielgus jest Kłamcą. Jest jednak prawdopodobne, że należy on do tej samej bandy prowokatorów. Nawet autobusowy desant „moherowych beretów” ma swoją jawną wymowę: „patrzcie, to zaplanowana propaganda”. Tam, gdzie chce się przekonać, że jest to spontaniczny ruch społeczny, odreagowujący słuszne oburzenie, synagoga Szatana zbiega się z różnych kierunków, dając pozory pełnej naturalności. Ostatecznie, i tak walczą ze sobą tylko ci, którzy dali się zwieść i przybyli na samym końcu.

W kontekście oświadczenia arcybiskupa Wielgusa z dnia 6 stycznia, w którym przyznał się do szpiegowania, słowa wypowiedziane nazajutrz przez Glempa w sposób oczywisty świadczą, że „szczekający kundelek” „grał” wariata. Przypomnę, że mianem „szczekających kundelków” prymas Glemp określił dziennikarzy krytykujących Kościół. Jako tako zrozumiałe byłyby następujące słowa „szczekającego kundelka”: „trudno, szpiegowałeś nas i wybaczamy ci, ale po emeryturę zgłoś się do SB”. Niejeden racjonalnie, a zarazem impulsywnie myślący obserwator, słuchając „szczekającego kundelka” z pewnością się zastanawiał: Dlaczego nikt go nie opluł? Dlaczego nie wywieziono go poza „miasto” na kupie gnoju, jak reymontowską Jagnę? Błąd interpretacyjny polega na niedocenianiu inteligencji moherowej synagogi Szatana, bo obiektem „obszczekiwania” jest Obserwator.

Naiwnością jest posądzanie ICH, że „nie wiedzą, co czynią”, bo od niepamiętnych czasów zaprawieni są w aktorstwie udawania idiotów. Potrafią doskonale grać całe spektrum charakterów, od mędrców po idiotów. Wielu z nich nagle ewoluuje z jednego bieguna do drugiego. Nieuk nabywa salonowej ogłady, inteligent zamienia się w dziada i chama. Przyglądaj się uważnie otaczającym cię idiotom, abyś się sam nie okazał prawdziwym idiotą!

Komentarze w mediach wskazują na zdezorientowanie obserwatorów, w sytuacji, kiedy widać wyraźnie „co się święci”. Nad Polską wiszą ciemne, krwawe chmury. Kto ma odrobinę wyobraźni, ten je dostrzeże. Później akcja rozwija się błyskawicznie, i tylko nieliczni wiedzą, kto za tym stał. Potem będzie tylko morze krwi, i Bestie zawodzące krokodylimi łzami nad trumnami ofiar. I o tym „szczekający kundelek” doskonale wie. Zanim zdechnie ta 7-głowa hydra, prawdopodobnie przeleje się wiele krwi, i dlatego należy Trąbić, bo rzeczywiste proroctwo polega na przewidywaniu prawdopodobnych scenariuszy w oparciu o znane fakty.

Wiele wskazuje, że jest to „preludium” do dalszych „przedstawień” Bestii. Przypuszczalnym celem, oprócz ogromnego rozlewu krwi, będzie zniszczenie archiwów watykańskich, ukrywających nieco więcej informacji o historii średniowiecza, niż zachowana bajka „o rycerzach okrągłego stołu”. Pojawia się coraz więcej „znaków”, że Bestie uderzą w Nierządnicę kolejnymi Rogami. I chociaż będą to prawdy znane od stuleci, nadany zostanie im mocny akcent medialny, jakby odkryto Amerykę. Osoby odkrywające te prawdy nie muszą wywodzić się ze środowiska Bestii – pozwoli się im mówić o rzeczach przez lata wytłumianych. Przykładem „dolewania oliwy do ognia” jest wyciąganie „niejasności” w działalności CARITAS, organizacji charytatywnej nadzorowanej przez Episkopat (patrz artykuł M. Sobczaka i A. Szpaka w tygodniku Angora („datowany” na 7 styczeń 2007, str. 8). Kolejna prowokacja z ostatnich dni, to dofinansowanie budowy Świątyni Opaczności (!) Bożej z kieszeni niekatolików, bo tacy dominują w grupie osób płacących podatki. I wcale nie chodzi tu o 40 milionów złotych, ale o sprowokowanie Narodu. Wielokrotnie wyższe kwoty przekazano w ramach „odzyskiwania majątku kościelnego”, czy ulg celnych.

Tu chodzi o poziom adrenaliny w Narodzie!
Tu chodzi o to, aby wyprowadzić ludzi na ulice!

„Szczekający kundelek” niejednego może wyprowadzić z równowagi. Doskonały tego przykład przedstawia scena z filmu „Dzień świra” w reżyserii Marka Koterskiego – słusznie uznanego jako najlepszy film 2002 roku:

-Niech Pan nie spuszcza głowy. Ja od wejścia widzę, że jest Pan za skromny – mówi psycholog, masażysta ciała i mózgu.
(...)
-I do góry głowa, czuje Pan, że jest Pan ważną osobą.
(...)
-Jamnika się boi, głupek, ha, ha, ha...
-Sama żeś durna! - i poziom adrenaliny przekracza wartość krytyczną.
-Ty gnoju! Kalekę kopiesz, inwalidę?!!! – burzy się synagoga Szatana.
-Jezu, o Jezu! Zabił mnie! Marian! Józek!

-Jeszcze mnie tu zabiją, te miejscowe lumpy. Jakby co, to się wyprę, albo zgolę wąsa. I znów zachowuję się, kurwa, nieasertywnie. Ja pierdolę!!!
Czy jestem wariatem???

Szczekający kundelek jest znacznie szerszym zjawiskiem. Niemal cały film przedstawia zmagania Miauczyńskiego ze szczekającym kundelkiem. Włączysz radio, telewizor – kundelek; otworzysz gazetę, internet – kundelek. A kiedy chcesz się odciąć od tego wszystkiego, to jeszcze czeka na ciebie twój osobisty, domowy szczekający kundelek. Kundelek cały czas „próbuje cię” ...ugryźć. Kundelek nie popuści, bo kundelki tak mają... Uważaj na masażystów mózgu, szczekające kundelki i synagogę Szatana, bo na końcu, na placu boju, pozostanie Marian, Józek i ty.

Trzymaj się mocno, czytelniku, życzę ci dużo spokoju i rozwagi.

wtorek, 06 lutego 2007, har_magedon

Polecane wpisy

  • Lista wpisów:

    Skurwysyny diabły, w nocy z 28. 02. na 1.03. 2009 (wydawało mi się, że jest 26-27) napadliście na mój dom. Wygłądało to tak jak opisywał Profesor Jan Pająk. Jak

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1a).

    Platon. Dialogi. (przekład Władysław Witwicki) Unia Wydawnicza „Verum”, Warszawa 2007. dostępne on-line:   http://www.katedra.uksw.edu.pl/plato

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1b).

    [...] Kiedy Agaton skończył, wszyscy, powiada Arystodemos, zaczęli głośno objawiać zachwyt, że młody człowiek tak doskonale mówił, tak jak i jemu wypadało chwal

Komentarze
2007/02/06 15:41:29

Pierwsze „biada” wg księgi Habakuka:
Zaiste, bogactwo oszukuje; a człowiek pyszny nie zazna spokoju: traci rozsądek i spokój; gardziel szeroko rozwiera jak Szeol i jak śmierć nigdy nie jest nasycony; choć zebrał ludy wszystkie wokół siebie, wszystkie narody przy sobie połączył. Czyż one go nie wezmą za przedmiot szyderstwa, piosenki i wiersze na niego ułożą? Powiedzą:
Biada temu, co mienie cudze zabiera (...) i obciąża się zastawem zbyt wielkim! Czyż nie powstaną nagle wierzyciele twoi i nie obudzą się twoi dręczyciele - a ty się staniesz ich łupem? Ponieważ złupiłeś liczne narody, złupią i ciebie pozostałe ludy - z powodu rozlewu krwi ludzkiej i gwałtów dokonanych w kraju przeciwko miastu i jego mieszkańcom. (Ha 2:5-8)

Pierwsze „biada” wg Apokalipsy:
I ujrzałem, a usłyszałem jednego orła lecącego przez środek nieba, mówiącego donośnym głosem:
Biada, biada, biada mieszkańcom ziemi wskutek pozostałych głosów trąb trzech aniołów, którzy mają [jeszcze] trąbić! (Ap 8:13)
I piąty anioł zatrąbił: i ujrzałem gwiazdę, która z nieba spadła na ziemię, i dano jej klucz od studni Czeluści. I otworzyła studnię Czeluści, a dym się uniósł ze studni jak dym z wielkiego pieca, i od dymu studni zaćmiło się słońce i powietrze. A z dymu wyszła szarańcza na ziemię, i dano jej moc, jaką mają ziemskie skorpiony. I powiedziano jej, by nie czyniła szkody trawie na ziemi ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu, lecz tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach. I dano jej nakaz, by ich nie zabijała, lecz aby pięć miesięcy cierpieli katusze. A katusze przez nią zadane są jak zadane przez skorpiona, kiedy ugodzi człowieka. I w owe dni ludzie szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie. A wygląd szarańczy: podobne do koni uszykowanych do boju, na głowach ich jakby wieńce podobne do złota, oblicza ich jakby oblicza ludzi, i miały włosy jakby włosy kobiet, a zęby ich były jakby zęby lwów, i przody tułowi miały jakby pancerze żelazne, a łoskot ich skrzydeł jak łoskot wielokonnych wozów, pędzących do boju. I mają ogony podobne do skorpionowych oraz żądła; a w ich ogonach jest ich moc szkodzenia ludziom przez pięć miesięcy. Mają nad sobą króla - anioła Czeluści; imię jego po hebrajsku: Abaddon, a w greckim języku ma imię Apollyon. (Ap 9:1-10)

Pierwsze „biada, biada” wg Apokalipsy:
I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi, którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu, kiedy zobaczą dym jej pożaru. Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą:
" Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł! " A kupcy ziemi płaczą i żalą się nad nią, bo ich towaru nikt już nie kupuje: towaru - złota i srebra, drogiego kamienia i pereł, bisioru i purpury, jedwabiu i szkarłatu, wszelkiego drewna tujowego i przedmiotów z kości słoniowej, wszelkich przedmiotów z drogocennego drewna, spiżu, żelaza, marmuru, cynamonu i wonnej maści amomum, pachnideł, olejku, kadzidła, wina, oliwy, najczystszej mąki, pszenicy, bydła i owiec, koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich. Dojrzały owoc, pożądanie twej duszy, odszedł od ciebie, a przepadły dla ciebie wszystkie rzeczy wyborne i świetne, i już ich nie znajdą. (Ap 18:9-14)

-
2007/02/06 15:42:51

Drugie „biada” wg księgi Habakuka:
Biada ciągnącemu dla domu swego zysk nieprawy, aby zbudować wysoko swe gniazdo i tym sposobem uniknąć nieszczęścia! Postanowiłeś na hańbę swojemu domowi - wytracić liczne narody, przeciw życiu własnemu tym grzesząc. (Ha 2:9-10)

Drugie „biada” wg Apokalipsy:
Minęło pierwsze "biada": oto jeszcze dwa "biada" potem nadchodzą. I szósty anioł zatrąbił: i usłyszałem jeden głos od czterech rogów złotego ołtarza, który jest przed Bogiem, mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, związanych nad wielką rzeką, Eufratem! I zostali uwolnieni czterej aniołowie, gotowi na godzinę, dzień, miesiąc i rok, by pozabijać trzecią część ludzi. A liczba wojsk - konnicy: dwie miriady miriad - posłyszałem ich liczbę. I tak ujrzałem w widzeniu konie i tych, co na nich siedzieli, mających pancerze barwy ognia, hiacyntu i siarki. A głowy koni jak głowy lwów, a z pysków ich wychodzi ogień, dym i siarka. Od tych trzech plag została zabita trzecia część ludzi, od ognia, dymu i siarki, wychodzących z ich pysków. Moc bowiem koni jest w ich pyskach i w ich ogonach, bo ich ogony - podobne do węży: mają głowy i nimi czynią szkodę. A pozostali ludzie, nie zabici przez te plagi, nie odwrócili się od dzieł swoich rąk, tak by nie wielbić demonów ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych, które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić. Ani się nie odwrócili od swoich zabójstw, swych czarów, swego nierządu i swych kradzieży. (Ap 9:1-21)

Drugie „biada, biada” wg Apokalipsy:
Kupcy tych [towarów], którzy wzbogacili się na niej, staną z daleka ze strachu przed jej katuszami, płacząc i żaląc się, w słowach:
" Biada, biada, wielka stolico, odziana w bisior, purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę, bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo! " A każdy sternik i każdy żeglarz przybrzeżny, i marynarze, i wszyscy, co pracują na morzu, stanęli z daleka i patrząc na dym jej pożaru, tak wołali: " Jakież jest miasto podobne do stolicy? " (Ap 18:15-18)

-
2007/02/06 15:44:13

Trzecie „biada” wg księgi Habakuka:
Kamień ze ściany zawoła, a belka budowy mu zawtóruje:
Biada temu, co miasto na krwi przelanej buduje, a gród umacnia nieprawością! Czyż nie jest to wolą Pana Zastępów, że ludy dla ognia pracują i darmo się trudzą narody? Albowiem kraj się napełni znajomością chwały Pana, jak wody napełniają morze. (Ha 2:11-14)

Trzecie „biada” wg Apokalipsy:
Minęło drugie "biada", a oto trzecie "biada" niebawem nadchodzi. I siódmy anioł zatrąbił. A w niebie powstały donośne głosy mówiące: Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków! A dwudziestu czterech Starców, zasiadających na tronach swych przed tronem Boga, padło na oblicza i pokłon Bogu oddało, mówiąc: Dzięki czynimy Tobie, Panie, Boże wszechmogący, Który jesteś i Który byłeś, żeś objął wielką Twą władzę i zaczął królować. I rozgniewały się narody, a nadszedł Twój gniew i pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom i świętym, i tym, co się boją Twojego imienia, małym i wielkim, i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię. Potem Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni, a nastąpiły błyskawice, głosy, gromy, trzęsienie ziemi i wielki grad. (Ap 11:14-19)

Trzecie „biada, biada” wg Apokalipsy:
I rzucali proch sobie na głowy, i wołali płacząc i żaląc się w słowach:
"Biada, biada, bo wielka stolica, w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu, dzięki jej dostatkowi, przepadła w jednej godzinie". Wesel się nad nią, niebo, i święci, apostołowie, prorocy, bo Bóg przeciw niej rozsądził waszą sprawę. I potężny jeden anioł dźwignął kamień jak wielki kamień młyński, i rzucił w morze, mówiąc: Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już się wcale nie znajdzie. I głosu harfiarzy, śpiewaków, fletnistów, trębaczy już w tobie się nie usłyszy. I żaden mistrz jakiejkolwiek sztuki już się w tobie nie znajdzie. I terkotu żaren już w tobie nie będzie słychać. I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy: bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody - i w niej znalazła się krew proroków i świętych, i wszystkich zabitych na ziemi. (Ap 18:19-24)

-
2007/02/06 15:46:01

Czwarte „biada” z księgi Habakuka:
Biada temu, co zmusza bliźniego do picia, pucharem swego jadu go upaja, by się przyglądać jego nagości. Nasyciłeś się hańbą, nie chwałą, upij się sam i pokaż swe nieobrzezanie; bo ciebie dosięgnie kielich (podany) przez prawicę Pańską, a wstyd pokryje całą twoją sławę. Spadnie na ciebie krzywda Libanu, rzeź zwierząt napełni cię strachem: z powodu rozlewu krwi ludzkiej i gwałtów dokonanych w kraju przeciwko miastu i jego mieszkańcom. (Ha 2:15-17)


Piąte „biada” wg księgi Habakuka:
Biada temu, co mówi: Obudź się! - do drzewa, i - Podnieś się! - do niemego głazu! Okryte one złotem i srebrem, lecz ducha wcale w nich nie ma. Cóż może posąg, który rzeźbiarz czyni, obraz z metalu, fałszywa wyrocznia - że w nich to twórca nadzieję pokłada, gdy wykonuje swoje nieme bogi? Lecz Pan mieszka w świętym domu swoim, niechaj zamilknie przed Nim cała ziemia. (Ha 2:18-20)