Blog > Komentarze do wpisu
#20. Bacz, abyś tego nie czynił.

 

Równie obrażasz Boga
i karanym będziesz również,
czyli czynisz się tyranem,
czyli żyjesz niewolnikiem.

Tobie wyznaczone jest być człowiekiem.
To jest twoje miejsce na tym świecie.
(Stanisław Staszic: Ród ludzki.
Księga 2, wiersz 479).

 

I upadłem przed jego stopami, by oddać mu pokłon. I mówi: Bacz, abyś tego nie czynił, bo jestem twoim współsługą i braci twoich, co mają świadectwo Jezusa: Bogu samemu złóż pokłon! (Ap 19:10)

To właśnie ja, Jan, słyszę i widzę te rzeczy. A kiedym usłyszał i ujrzał, upadłem, by oddać pokłon przed stopami anioła, który mi je ukazał. Na to rzekł do mnie: Bacz, byś tego nie czynił, bo jestem współsługą twoim i braci twoich, proroków, i tych, którzy strzegą słów tej księgi. Bogu samemu złóż pokłon! (Ap 22:8-9)

Powyższe słowa nie bez powodu zostały dwukrotnie powtórzone w Apokalipsie, i nie chodzi tu o zwyczajne oddawanie szacunku bliźnim. Przez całe nasze życie jesteśmy tresowani w przyginaniu karku. W każdej relacji przełożony-podwładny, przynajmniej w podtekście, podwładny winien jest uległość przełożonemu: począwszy od symbolicznego schylania głowy, poprzez wyprężanie się i salutowanie, całowanie w stułę czy pierścień, a skończywszy na klękaniu i leżeniu „krzyżem” na ziemi.

Wydawać by się mogło, że oddawanie czci innym ludziom (choćby nawet złym) nie jest wykroczeniem ani przestępstwem, że nie narusza Nadrzędnego Przykazania, mającego swój odpowiednik w wielu przysłowiach u wszystkich narodów (np. „nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”):

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. (Mt 7:12)

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. (Jn 13:34)

Ponieważ odbieranie czci jest miłe, „na oko” więc się wydaje, że oddając komuś cześć nie sprawiamy nikomu krzywdy.
Dlaczego zatem Anioł w Apokalipsie tak jednoznacznie zareagował?
Był przecież „posłańcem” od samego Boga. „Reprezentował” Boga. Oczywiście, w kontekście wpisu #18, Anioł jest Bogiem.
Najprawdziwszym.

Oddając komuś cześć, czynimy go kimś szczególnym w jego własnych oczach, a także w oczach wszystkich, którzy takie zachowanie obserwują. W sposób „naturalny” podnosimy „wartość” człowieka, któremu oddajemy cześć. W sposób „naturalny” przyczyniamy się do hierarchizacji społeczeństwa.

Dlatego, „Bacz, abyś tego nie czynił” jest wyjątkiem od powyższej reguły. Jest szczególnym wyjątkiem, ponieważ staje się przyczyną wielu nieszczęść. Oddając komuś cześć pobudzamy Pychę u tej osoby, a jednocześnie obniżamy poczucie własnej wartości, a także poczucie własnej wartości u wszystkich osób postronnych.

Istnieje jednak szczególny powód, dla którego nie powinniśmy nikogo publicznie wyróżniać z tytułu przełożeństwa nad nami, czy chociażby z powodu naszego uzależnienia finansowego. W naszym świecie do władzy oraz zamożności najczęściej dochodzą osoby biorące znamię Bestii, czyli zbrodnią, krętactwem, lub kradzieżą. Takim osobom sprzyja Bestia.

Oddając im cześć, zakładamy sobie powróz na szyję.

Z tematem tym ściśle wiąże się sprawa przysięgi, poruszona także we wpisie #8.
Stanowisko Jezusa (Mt 5:33-37, cytat w komentarzach) jest jednoznaczne:
„A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie”

Przysięgając cokolwiek i komukolwiek czynisz się niewolnikiem, przynajmniej w sferze psychicznej. Przysięga wojskowa czyni cię niemal całkowitym niewolnikiem. Za niewykonanie rozkazu możesz nawet zostać rozstrzelany. Składając przysięgę oddajesz swój rozum, rozsądek oraz moralność w ręce osób pozbawionych rozumu, rozsądku i moralności.

 Nie istnieje „racja stanu”, która czyni cię niewolnikiem.
Masz pełne prawo i obowiązek odmówić przysięgi w imię swoich przekonań religijnych.
Żyjemy w kraju katolickim!!!

Jeżeli kogoś zabijesz „na rozkaz”, zapewne „odpuści” ci to czarownik z kropidłem w ręku. W zależności od swojego kaprysu, być może „odpuści” ci to nawet „Bóg”-Diabeł. Nie znajdziesz jednak żadnego usprawiedliwienia przed Bogiem Ojcem!

Historia zna wiele przypadków wręcz nieprawdopodobnego, a zarazem dobrowolnego heroizmu w obronie swoich bliźnich. Ci bohaterowie wcale nie składali nikomu przysięgi!!!

Znaczący opór emocjonalny budzą następujące słowa Jezusa:
Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (Mt 5: 38-39)

Każdy musi ten trudny dylemat rozsądzić we własnym sumieniu.
Osobiście, gdyby ktoś napadł na mój dom, to stanąłbym w drzwiach z siekierą, i rąbałbym jak popadnie. Znacznie trudniej znaleźć racjonalne wyjście w przypadku rewolucji, czy innych sporów wewnętrznych. Doświadczenie uczy, że za niemal wszystkimi przewrotami kryje się prowokacja oraz odpowiednia kampania „medialna”.

Z całą pewnością nie powinniśmy uczestniczyć w żadnych wyprawach „pokojowych”, jak to ma miejsce obecnie w Iraku, czy w Afganistanie. Nie powinniśmy się także przyłączać do walk narodowowyzwoleńczych prowadzonych poza naszym krajem.

„Bacz, abyś tego nie czynił” dotyczy obydwu stron. Dlatego ten, który przyjmuje pokłony jest równie winny, jak ten, który pokłony oddaje. Wina ODBIERAJĄCEGO CHWAŁĘ jest zwykle nawet większa, ponieważ jest on z reguły świadomy, że łamie Naukę Jezusa.

Nakaz ten, w sposób wręcz szyderczy, został złamany przez Wielką Nierządnicę, która zarazem Apokalipsę zalicza do kanonu. W tym kontekście, mam jeszcze przed oczami naszego „pasterza-rodaka”, przed którym Polacy na kolanach odnawiali „przymierze z Bogiem”. To jest prawdziwa tragedia – kiedy ofiary zbrodni z ufnością i na kolanach zawierzają swoją przyszłość swojemu oprawcy.

Wielka Nierządnica przez całe wieki głosi, że władza pochodzi od Boga. Można tylko dodać: „Owszem, od „Boga”-Diabła”. Każdy, kto twierdzi, że jest od Boga i przyjmuje pokłony – ten kłamie, i Boga w nim nie ma. Jaśnie Wielmożni i Miłościwie Nam Panujący, Wasza Świątobliwość, Eminencjo, Ekscelencjo – Wasza Wysokość od Diabła pochodzi. Nie miałbyś żadnej władzy, gdyby ci jej nie dano z góry – i taka jest prawda. Cóż to jest prawda? - zapytasz. Ta Prawda jest znacznie bliżej, niż to jest zdolna zaakceptować twoja Pycha, która ci ją przesłania.

Nasz „Bóg”-Diabeł nieustannie prowadzi „swoje” dzieci na wojnę oraz „karci i ćwiczy” najbardziej oddane mu Narody. W Biblii znajduje się zapis, wskazujący, że istniała „Księga Wojen Pana”:

Dlatego powiedziane jest w księdze "Wojen Pana": [Od strony] Waheb w Sufa i potoków Arnonu, pochyłość potoków ciągnących się aż do miejsca Ar, przylegająca do granicy Moabu. (Lb 21:14-15)

W Biblii Tysiąclecia w przypisie do (Lb 21:14) zamieszczono informację: „Księga ta, zawierająca opisy epickie, zaginęła”.

Z kim prowadzi wojny „Bóg”?
Oczywiście z innymi Bogami.

Jaki cel miałby „Bóg” - zajęty swoją własną wojną - angażować się w ciągłe skłócanie Narodów na Ziemi, które w naszym dotychczasowym rozumieniu Boga, nawet w najmniejszym stopniu mu nie zagrażają.

Czytając Objawienie Daniela (Dn 10 – Dn 12; cytaty w komentarzach) odnieść można nieodparte wrażenie, że dotyczy ono „wojen gwiezdnych”. Objawienie to warto czytać łącznie z przypisami zawartymi w Biblii Tysiąclecia. Co ciekawe, wielu badaczy doszukało się „echa” na Ziemi dla całego szeregu wydarzeń przepowiedzianych Proroctwem Daniela .

Jaki związek mają „nasze wojny” z wojnami „Boga”?
Warto na ten problem spojrzeć z punktu widzenia wpisu #19.

Czy prowadząc tu na Ziemi wirtualne wojny, możemy jednocześnie uczestniczyć w wojnach „Boga”-Diabła przeciwko innym Bogom? Czy możemy stanowić „żywą” tarczę chroniącą Diabła? Czy rzucając oszczepem w drugiego wojownika jednocześnie „rzucamy piorunami” w innych Bogów? Czy to możliwe, że polscy lotnicy latający nad wirtualnym Londynem, w tym samym czasie kierowali „międzygalaktyczne” wehikuły? Czy to możliwe, że w czasie ostatniej wojny światowej, zarówno Polacy, jak i Niemcy, walczyli razem po tej samej stronie barykady, jako niczego nieświadome „roboty” „Boga”-Diabła przeciwko naszemu Bogu Ojcu i Jego Aniołom?

Czy tak należy rozumieć zwrot „oskarżyciel braci naszych” (Ap 12:10).
Warto pod tym kątem przeanalizować zapisy biblijne.

W kontekście tytułowego „Bacz, abyś tego nie czynił”, w Apokalipsie jednak napisano: „Bogu samemu złóż pokłon!” - jest to temat na odrębny wpis.

 

niedziela, 17 grudnia 2006, har_magedon

Polecane wpisy

  • Lista wpisów:

    Skurwysyny diabły, w nocy z 28. 02. na 1.03. 2009 (wydawało mi się, że jest 26-27) napadliście na mój dom. Wygłądało to tak jak opisywał Profesor Jan Pająk. Jak

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1a).

    Platon. Dialogi. (przekład Władysław Witwicki) Unia Wydawnicza „Verum”, Warszawa 2007. dostępne on-line:   http://www.katedra.uksw.edu.pl/plato

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1b).

    [...] Kiedy Agaton skończył, wszyscy, powiada Arystodemos, zaczęli głośno objawiać zachwyt, że młody człowiek tak doskonale mówił, tak jak i jemu wypadało chwal

Komentarze
2006/12/17 09:18:52
Sprawa przysięgi:
Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie - ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5:33-37)
-
2006/12/17 09:21:23

Wojny Pana:

Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc odda was w nasze ręce. (1 Sm 17:47)

Dzielny w bitwie Jozue, syn Nuna, następca Mojżesza na urzędzie prorockim, stał się, stosownie do swego imienia, wielkim przez to, że ocalił Jego wybranych, że wywarł pomstę na opornych wrogach, by wprowadzić Izraela w jego dziedzictwo. Jakże się wsławił, gdy podniósł swoje ręce i gdy wyciągnął miecz przeciw miastom! Któż pierwszy przed nim takim się okazał? On bowiem prowadził wojny Pana! Czyż nie za jego sprawą zatrzymało się słońce i jeden dzień stał się jakby dwa? Wezwał Najwyższego Władcę, gdy wrogowie parli na niego zewsząd, i wysłuchał go Wielki Pan, bo zesłał grad kamienisty o wielkiej sile. (Syr 47:1-5)

-
2006/12/17 09:22:59
Z Księgi Daniela:
W trzecim roku panowania króla perskiego, Cyrusa, Danielowi, któremu nadano imię Belteszassar, zostało objawione słowo, słowo niezawodne: wielka wojna. On przeniknął słowo i zrozumiał widzenie. W tamtych czasach spędziłem ja, Daniel, całe trzy tygodnie w smutku. Nie jadłem wybornych potraw, nie brałem do ust ani mięsa, ani wina, nie namaszczałem się też aż do końca trzech tygodni. Dnia dwudziestego czwartego pierwszego miesiąca, gdy znajdowałem się nad brzegiem Wielkiej Rzeki, to jest nad Tygrysem, podniosłem oczy i patrzałem: Oto stał pewien człowiek ubrany w lniane szaty, a jego biodra były przepasane czystym złotem, a ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos jak głos tłumu. Ja, Daniel, oglądałem tylko sam widzenie, a ludzie, którzy byli ze mną, nie oglądali widzenia, ogarnęło ich jednak wielkie przerażenie, tak że uciekli, by się ukryć. Tylko ja sam pozostałem, by oglądać to wielkie widzenie, lecz nie miałem siły, zmieniłem się na twarzy, opuściła mnie moc. Wtedy usłyszałem dźwięk jego słów, i na dźwięk jego słów upadłem oszołomiony twarzą ku ziemi. Ale oto dotknęła mnie ręka i wprawiła w drżenie moje kolana i dłonie moich rąk. I rzekł do mnie: Danielu, mężu umiłowany! Uważaj na słowa, które mówię, i wstań, ponieważ teraz wysłano mnie do ciebie. Gdy on mówił do mnie te słowa, drżąc powstałem. Powiedział więc do mnie: Nie bój się, Danielu! Od pierwszego bowiem dnia, kiedy starałeś się usilnie zrozumieć i upokorzyć przed Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane; ja zaś przybyłem z powodu twoich słów. Lecz książę królestwa Persów sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni. Wtedy przybył mi z pomocą Michał, jeden z pierwszych książąt. Pozostawiłem go tam przy królach Persów. Przyszedłem, by udzielić ci zrozumienia tego, co spotka twój naród przy końcu dni; bo to widzenie odnosi się do tych dni. Gdy on jeszcze mówił do mnie te słowa, padłem twarzą ku ziemi i oniemiałem. (Dn 10:1-15)

-
2006/12/17 09:23:52

Z Księgi Daniela:
A oto jakby postać ludzka dotknęła moich warg. Otworzyłem więc usta i mówiłem do tego, który stał przede mną: Panie mój, od tego widzenia ogarnęły mnie boleści i opadłem z sił. Jakże więc może taki sługa mojego pana mówić tu z panem moim, skoro nie ma teraz siły i oddech we mnie ustaje? Powtórnie dotknął mnie ten, który podobny był do człowieka, umacniając mnie! Potem powiedział: Nie lękaj się, mężu umiłowany! Pokój tobie! Bądź pełen mocy! Gdy on jeszcze rozmawiał ze mną, nabrałem sił, mówiąc: Niech mój pan mówi, bo mnie wzmocniłeś. I powiedział: Czy wiesz, dlaczego przyszedłem do ciebie? Jednak oznajmię tobie to, co zostało napisane w Księdze Prawdy. Teraz muszę znów walczyć z księciem Persów, a gdy skończę, wówczas nadejdzie książę Jawanu. Nikt zaś nie może mi skutecznie pomóc przeciw nim z wyjątkiem waszego księcia Michała, który stoi począwszy od pierwszego roku panowania Dariusza Meda jako wzmocnienie dla mnie i obrona. (Dn 10:1-22; Dn 11:1)

-
2006/12/17 09:24:35

Z Księgi Daniela:
Teraz oznajmię tobie prawdę. Powstanie jeszcze trzech królów w Persji, a czwarty zdobędzie większe bogactwa niż wszyscy, A gdy stanie się potężny z powodu swego bogactwa, poderwie wszystkich przeciw królestwu Jawanu. Wtedy wystąpi potężny król i będzie panował nad wielkim królestwem, postępując według swego upodobania. Gdy tylko on wystąpi, jego państwo upadnie i zostanie podzielone na cztery wiatry nieba, jednak nie między jego potomków. Nie będą nim rządzić, tak jak on rządził, ponieważ jego królestwo zostanie zniszczone i przypadnie w udziale nie im, lecz innym. A król z południa wzrośnie w potęgę, lecz jeden z jego książąt przewyższy go siłą i zapanuje nad państwem większym niż jego własne. Po kilku latach połączą się oni, i córka króla południa przybędzie do króla północy, by zaprowadzić zgodę. Lecz moc jego ramienia nie będzie trwała, a jego potomstwo nie utrzyma się. Zostaną wydani, ona, ci, którzy ją popierają, jej dziecko i ten, co się nim opiekuje. W owych czasach powstanie na jego miejsce odrośl z jej korzenia i wyruszy przeciw wojsku, wkroczy do twierdzy króla północy, będzie rządził nimi i wzrośnie w potęgę. Zabierze także do Egiptu ich bogów wraz z ich podobiznami, wraz z ich drogocennymi przedmiotami oraz srebro i złoto. Następnie odstąpi od króla północy na szereg lat. Ten zaś wkroczy do państwa króla południa, lecz wróci do swego kraju. Jego synowie uzbroją się i zgromadzą wielkie mnóstwo wojska. On zaś nadejdzie z siłą, zaleje i poczyni postępy; powstanie i dotrze aż do jego twierdzy. Król zaś południa zawrze gniewem i wyruszy, by walczyć z królem północy, który przeciwstawi mu wielkie mnóstwo; jednak mnóstwo to wpadnie w jego ręce. Mnóstwo to zostanie zniszczone, serce zaś króla pychą się uniesie. Powali dziesiątki tysięcy, lecz nie umocni się. I znów powstanie król północy i wystawi większe mnóstwo niż poprzedni, i gdy nadejdzie kres czasów, wyruszy z mocą i wielkim wojskiem oraz taborem. W owych czasach wielu wystąpi przeciw królowi południa. Synowie zaś gwałtowników twego ludu powstaną, by wypełnić widzenie, ale upadną. (Dn 11:2-14)

-
2006/12/17 09:25:26

Z Księgi Daniela:
A król północy nadciągnie i usypie wał, i zdobędzie warowne miasto. Siły zaś południa nie wytrzymają, a naród jego wybrany nie będzie miał siły, by stawić opór. Tego zaś, który wyjdzie przeciw niemu, traktować będzie według swej woli i nikt nie zdoła mu się przeciwstawić; utrzyma się we wspaniałym kraju, a ręka jego posieje spustoszenie. I będzie się usilnie starał zdobyć całe jego królestwo; potem uczyni z nim zgodę, dając mu jedną z kobiet, by je zniszczyć. Ale nie dokona tego ani mu się to nie uda. Zwróci więc swój wzrok ku wyspom i zdobędzie ich wiele. Ale pewien wódz położy kres zniewadze mu wyrządzonej, tak że tamten nie będzie mógł mu odpowiedzieć zniewagą. Zwróci swój wzrok ku twierdzom swego kraju; zachwieje się jednak, upadnie i zniknie zupełnie. Na jego miejsce wystąpi ten, co pośle poborcę daniny do pięknego królestwa, ale po kilku dniach zostanie obalony, choć nie publicznie ani w wyniku wojny. Po nim zaś wystąpi ten, którym wzgardzono i nie dano mu królewskiej godności. Nadejdzie potajemnie i przez intrygi opanuje królestwo. Wojsko poniesie porażkę, a także i książę sprzymierzony. Od chwili zawarcia przymierza z nim będzie postępował zdradliwie, nadejdzie i okaże się silnym wśród garstki ludzi. Niespodzianie wkroczy do najbogatszych krainy i będzie czynił to, czego nie czynił jego ojciec ani przodkowie. Łupy, zdobycze i mienie rozdzieli między nich. Będzie obmyślał plany przeciw warowniom, ale do czasu. Będzie pobudzał swą siłę i serce przeciw królowi południa z wielką mocą. Król zaś południa będzie się zbroił na wojnę, zbierając wielkie i potężne wojsko, ale nie zazna powodzenia, ponieważ będą knuć złe zamysły przeciw niemu. Ci, którzy jedli z jego stołu, zmiażdżą go, wojsko zaś jego ulegnie rozproszeniu i wielu padnie zabitych. Obaj zaś królowie, mając serca skłonne ku złemu, przy jednym stole będą mówić kłamstwo, nie osiągną jednak nic, ponieważ nie nadszedł jeszcze kres ustalonego czasu. Powróci więc on do swego kraju z wielkim łupem, a jego serce będzie przeciwne świętemu przymierzu; będzie działał i wróci do swego kraju. Gdy nadejdzie czas, wkroczy znów do kraju południowego, lecz nie powiedzie mu się drugim razem, tak jak poprzednio. Wystąpią przeciw niemu kittejskie okręty; popadnie w rozterkę i zawróci, pełen gniewu przeciw świętemu przymierzu. I znów zwróci uwagę na tych, co opuścili święte przymierze. (Dn 11:15-30)

-
2006/12/17 09:27:24

Z Księgi Daniela:
Wojsko jego wystąpi, by zbezcześcić świątynię-twierdzę, wstrzymają stałą ofiarę i uczynią tam ohydę ziejącą pustką. Tych zaś, co przestępują przymierze, nakłoni do przewrotności pochlebstwami; jednak ludzie, którzy znają swego Boga, wytrwają i będą działali. Mędrcy spośród ludu pouczą wielu, polegną jednakże od miecza i ognia, w więzieniach i przez łupiestwa - do pewnego czasu. Gdy oni będą upadać, nieliczni pospieszą im z pomocą, a wielu przyłączy się do nich podstępnie. Spośród mędrców niektórzy upadną, by dokonało się wśród nich oczyszczenie, obmycie i wybielenie na czas ostateczny - jest bowiem jeszcze czas do kresu. Król będzie działał według swego upodobania; uczyni się wyniosłym i będzie się wywyższał ponad wszystkich bogów. Przeciw Bogu będzie mówił rzeczy dziwne i dozna powodzenia aż się wypełni gniew, bowiem to, co zostało postanowione, dokona się. Nie będzie czcił bogów swoich przodków; ani ulubieńca kobiet, ani żadnego innego boga nie będzie poważał. Wobec wszystkich będzie okazywał się wielki. Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami. Wystąpi przeciw warownym zamkom z obcym bogiem; tych zaś, którzy go uznają, obdarzy zaszczytem, czyniąc ich władcami nad wieloma, a jako zapłatę będzie rozdzielał ziemię. A w czasie ostatnim zetrze się z nim król południa. Król północy uderzy na niego rydwanami, jazdą i licznymi okrętami. Wkroczy do krajów, zaleje je i przejdzie. Wkroczy następnie do wspaniałego kraju, a wielu polegnie. Te tylko kraje ujdą jego ręki: Edom, Moab i główna część Ammonitów. Wyciągnie zaś rękę po kraje: nie zdoła ujść ziemia egipska. Opanuje skarby złota i srebra oraz wszystkie kosztowności egipskie; Libijczycy i Kuszyci będą szli za nim. Wieści ze wschodu i północy napełnią go przerażeniem; wyprawi się więc z wielkim gniewem, by wielu zgładzić i zgubić. Rozbije namioty swojej kwatery między morzem i górą świętej wspaniałości. Dojdzie do swego końca, ale nikt mu nie przyjdzie z pomocą. (Dn 11:31-45)

-
2006/12/17 09:28:15

Z Księgi Daniela:
W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia: ci wszyscy, którzy zapisani są w księdze. Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze. Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało, by pomnożyła się wiedza. Wtedy ja, Daniel, ujrzałem, jak dwóch innych ludzi stało, jeden na brzegu po tej stronie rzeki, drugi na brzegu po tamtej stronie rzeki. Powiedziałem do męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki: Jak długo jeszcze do końca tych przedziwnych rzeczy? I usłyszałem męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki. Podniósł on prawą i lewą rękę do nieba i przysiągł na Wiecznie Żyjącego: Do czasu, czasów i połowy czasu. To wszystko dokona się, kiedy dobiegnie końca moc niszczyciela świętego narodu. Ja wprawdzie usłyszałem, lecz nie zrozumiałem; powiedziałem więc: Panie, jaki będzie ostateczny koniec tego? On zaś odpowiedział: Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni. Ty zaś idź i zażywaj spoczynku, a powstaniesz, by otrzymać swój los przy końcu dni. (Dn 12:1-13)

-
Gość: dariusz, *.rybnet.pl
2007/07/19 10:21:20
Na jakiejś stronie poświęconej tajemnicom natknąłem się na teksty z nauk hinduizmu które wyglądały jak opis dzisiejszych i przyszłych wojen.

Ap22-19"19) A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze.
tak trzymaj