Blog > Komentarze do wpisu
#17. ...i zmartwychwstał dnia trzeciego.

Bo tysiąc lat w Twoich oczach
 jest jak wczorajszy dzień,
który minął, niby straż nocna.
 
(Ps 90:4)

 Zmartwychwstanie Jezusa stanowi podstawowy element wiary chrześcijan, jest także przedmiotem wielu spekulacji oraz krytyki.

 Zarówno wskrzeszanie „umarłych”, jak i „zmartwychwstanie” nie jest zjawiskiem odosobnionym dla Jezusa. Wskrzeszenia dokonywano zarówno przed, jak i po Chrystusie. Przykładem może być Eliasz:
Pan zaś wysłuchał wołania Eliasza, gdyż dusza dziecka powróciła do niego, a ono ożyło. (1 Krl 17:22)

 Zapis zamieszczony w Psalmie 30 wskazuje, że zmartwychwstania mógł także dostąpić Dawid:
Panie, dobyłeś mnie z Szeolu, przywróciłeś mnie do życia spośród schodzących do grobu. (Ps 30:4)

Wskrzeszenia umarłych dokonują także apostołowie: Piotr i Paweł (Dz 9:36-42; Dz 20:9-12; patrz komentarze). Szereg współcześnie notowanych przypadków „śmierci klinicznej”, w mojej ocenie, należy uznać jako „zmartwychwstanie” (patrz także wpis #9).

Zasługą Jezusa jest to, że odmienił nasze spojrzenie na śmierć, tym samym, znacznie osłabił nasz „zwierzęcy” instynkt samozachowawczy oraz strach związany ze śmiercią.

Jezusowi przypisuje się unikalny przypadek przepowiedzenia swojej śmierci oraz zmartwychwstania, co odzwierciedla jedna z pieśni wielkanocnych (cytuję z pamięci): „bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie”. Przeglądając zapisy czterech Ewangelii można zauważyć, że czasowo sprecyzowana zapowiedź zmartwychwstania występuje jedynie u synoptyków, u których, podobnie jak w wielu innych elementach, doszukać się można wielu sprzeczności.

Nawet u tego samego ewangelisty „Jezus” wielokrotnie zmienia swoje zamiary. Poniższe fragmenty przedstawiają, jak „dokładnie” „Jezus” przepowiedział swoje zmartwychwstanie:

Żaden znak nie będzie dany:
Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty. Nadeszli faryzeusze i zaczęli rozprawiać z Nim, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu. I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę. (Mr 8:10-13)

Jezus powstanie z martwych:
A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. (Mr 9:9-10; patrz także Mt 17:9)

Dany będzie znak Jonasza:
Wówczas rzekli do Niego niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów: Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. (Mt 12:38-40)

Przystąpili do Niego faryzeusze i saduceusze i wystawiając Go na próbę, prosili o ukazanie im znaku z nieba. Lecz On im odpowiedział: Wieczorem mówicie: Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni, rano zaś: Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione. Wygląd nieba umiecie rozpoznawać, a znaków czasu nie możecie? Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Z tym ich zostawił i odszedł. (Mt 16:1-4)

A gdy tłumy się gromadziły, zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. (Łk 11:29-30)

Po trzech dniach zmartwychwstanie:
On ich zapytał: A wy za kogo mnie uważacie? Odpowiedział Mu Piotr: Ty jesteś Mesjasz. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. (Mr 8:29-31)

Po wyjściu stamtąd podróżowali przez Galileję, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. (Mr 9:30-32)

Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie. (Mr 10:33-34)

Trzeciego dnia zmartwychwstanie:
Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem. Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. (Mt 16:20-21)

A kiedy przebywali razem w Galilei, Jezus rzekł do nich: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. I bardzo się zasmucili. (Mt 17:22-23)

Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie. (Mt 20:17-19)

Zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Piotr odpowiedział: Za Mesjasza Bożego. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. (Łk 9:20-22)

Potem wziął Dwunastu i powiedział do nich: Oto idziemy do Jerozolimy i spełni się wszystko, co napisali prorocy o Synu Człowieczym. Zostanie wydany w ręce pogan, będzie wyszydzony, zelżony i opluty; ubiczują Go i zabiją, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. (Łk 18:31-33)

Z uwagi na argumenty zamieszczone we wpisie #2, opisy „zmartwychwstania” zawarte u synoptyków nie powinny być przedmiotem rozważań w omawianym tu temacie.

Jezus jednak „zmartwychwstaje” także u Jana, ku ogromnemu zaskoczeniu uczniów:
Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych. (Jn 20:9)

Psychologiczne przygotowanie świadomości uczniów na objawienie „zmartwychwstania” odbywa się powoli, a rolę „mediatora” odgrywa Maria Magdalena. Kobiety, jako istoty łatwowierne oraz podatne na sugestię są doskonałym narzędziem Szatana („gdzie Diabeł nie może, tam babę pośle”).

To Maria Magdalena jako pierwsza stwierdza, że grób jest pusty. Kiedy uczniowie już TO „przełknęli”, ponownie, to Marii Magdalenie, jako pierwszej, ukazuje się „zmartwychwstały”. Słowa wypowiedziane do Marii Magdaleny nadal nie zapowiadają, aby Jezus miał się ukazać uczniom:
Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział. (Jn 20:17-18)

Całość wywołuje rozterkę w umysłach uczniów, zaczynają zapominać słowa, które Jezus powiedział do nich niespełna tydzień wcześniej:
Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony. Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. (Jn 16:7-13)

Tu krótka dygresja:
Jezus nie może (lub nie chce) powiedzieć wszystkiego, obiecuje Pocieszyciela – Ducha Prawdy. Czy tym „Pocieszycielem” był Duch, który „rękami” Piotra zamordował Ananiasza i Safirę? (cytat w komentarzach). A może jest nim Anioł dający Objawienie Janowe – Apokalipsę?

Jeżeli przyjmiemy Apokalipsę, jako (dotychczasowe) dopełnienie misji Jezusa, wówczas dowiadujemy się, że „Świadectwem bowiem Jezusa jest duch proroctwa” (Ap 19:10).

Tym „świadectwem” nie jest ani chrzest, ani eucharystia (patrz #2), ani zmartwychwstanie.

Jeżeli nie odrzucimy Apokalipsy, to musimy przyjąć nadrzędność Apokalipsy nad wszystkimi przekazami ewangelicznymi. Nasz problem sprowadza się do odczytania Apokalipsy, której treść nie bez powodu została „zaszyfrowana”- tak, aby do otwarcia jej pieczęci „nikt nie znalazł się godzien” „na niebie ani na ziemi, ani pod ziemią” (Ap 5:1-4).

Przed pojmaniem Jezus zapowiada, że kiedyś ujrzymy Go: 
Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: Co to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idę do Ojca? Powiedzieli więc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość. (...) Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. (Jn 16:15-22)

Czy tą „chwilą” był Dzień Przygotowania oraz Paschalny Szabat?
Czy na Ziemi ten dwudniowy smutek promieniuje radością już od 2000 lat?

Gdyby założyć, że „wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia” uczniom rzeczywiście ukazał się Jezus, to należałoby podjąć próbę wyjaśnienia: dlaczego Jezus „powrócił”? Przypuszczam, że szukał Sprawiedliwości po „tamtej stronie”. Mógł Go spotkać ten sam los, co M-T Benedict’a (patrz #9).

Zmartwychwstanie w postaci cielesnej pozostaje w sprzeczności z poniższymi słowami Jezusa:
Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie. (Jn 4:1-24) Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. (Jn 6:63)

Z omawianym tematem, w moim odczuciu, wiąże się fragment Apokalipsy opisujący Dwóch Świadków, stojących przed „Panem Ziemi” (Ap 11:1-13; patrz także Za 4:11-14; cytaty w komentarzach). Owych Dwóch Świadków reprezentuje „Drugi Jezus” – autor eucharystii (patrz #2) oraz zmartwychwstania (osobowe ucieleśnienie apokaliptycznej Bestii i Fałszywego Proroka). Ich „zwłoki” (czyli Jezus w grobie oraz Jezus „zmartwychwstały”) widzimy co roku, przez „trzy i pół dnia”, tj. od Wielkiego Piątku po Lany Poniedziałek na „placu” Wielkiej Nierządnicy, gdzie także ukrzyżowano Naukę Jezusa. Ci „dwaj prorocy” „mają władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania”. I rzeczywiście, „ich” proroctwa nie wypełniły się w swoim czasie, np.:
Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy. (Mt 10:23)

Napisano też, że „ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katuszy”, co w moim przekonaniu oznacza, że zapowiedziane przez nich „katusze” wypełnią się, kiedy Syn Człowieczy zapuści swój Sierp (Ap 14:14-20).

Jezus w Apokalipsie zapowiada swój powrót, tak, jak to przepowiedzieli „Dwaj Świadkowie” (Mt 24:1-51; Mr 13:1-37; Łk 21:1-38):
Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. (Ap 1:7)

Jest jeszcze noc. Jest jeszcze bardzo ciemno.
Czy dostrzegasz jednak, Czytelniku, pierwszą jutrzenkę.
To zmartwychwstanie może mieć swój początek także w Twojej głowie...

 

wtorek, 17 października 2006, har_magedon

Polecane wpisy

  • Lista wpisów:

    Skurwysyny diabły, w nocy z 28. 02. na 1.03. 2009 (wydawało mi się, że jest 26-27) napadliście na mój dom. Wygłądało to tak jak opisywał Profesor Jan Pająk. Jak

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1a).

    Platon. Dialogi. (przekład Władysław Witwicki) Unia Wydawnicza „Verum”, Warszawa 2007. dostępne on-line:   http://www.katedra.uksw.edu.pl/plato

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1b).

    [...] Kiedy Agaton skończył, wszyscy, powiada Arystodemos, zaczęli głośno objawiać zachwyt, że młody człowiek tak doskonale mówił, tak jak i jemu wypadało chwal

Komentarze
2006/10/17 09:31:25
Wskrzeszenie Tabity przez Piotra:
Mieszkała też w Jafie pewna uczennica imieniem Tabita, co znaczy Gazela. Czyniła ona dużo dobrego i dawała hojne jałmużny. Wtedy właśnie zachorowała i umarła. Obmyto ją i położono w izbie na piętrze. Lidda leżała blisko Jafy; gdy więc uczniowie dowiedzieli się, że jest tam Piotr, wysłali do niego dwóch posłańców z prośbą: Przyjdź do nas bez zwłoki. Piotr poszedł z nimi, a gdy przyszedł, zaprowadzili go do izby na górze. Otoczyły go wszystkie wdowy i pokazywały mu ze łzami w oczach chitony i płaszcze, które zrobiła im Gazela za swego życia. Po usunięciu wszystkich, Piotr upadł na kolana i modlił się. Potem zwrócił się do ciała i rzekł: Tabito, wstań! A ona otwarła oczy i zobaczywszy Piotra, usiadła. Piotr podał jej rękę i podniósł ją. Zawołał świętych i wdowy i ujrzeli ją żywą. Wieść o tym rozeszła się po całej Jafie i wielu uwierzyło w Pana. (Dz 9:36-42)
-
2006/10/17 09:32:07

Wskrzeszenie Eutycha przez Pawła:
Pewien młodzieniec, imieniem Eutych, siedział na oknie pogrążony w głębokim śnie. Kiedy Paweł przedłużał przemówienie, zmorzony snem spadł z trzeciego piętra na dół. Podniesiono go martwego. Paweł zeszedł, przypadł do niego i wziął go w ramiona: Nie trwóżcie się - powiedział - bo on żyje. I wszedł na górę, łamał chleb i spożywał, a mówił jeszcze długo, bo aż do świtania. Potem wyruszył w drogę. A chłopca przyprowadzono żywego ku niemałej radości /zebranych/. (Dz 20:9-12)

-
2006/10/17 09:32:43

Wzmianki o innych wskrzeszeniach:
I co jeszcze mam powiedzieć? Nie wystarczyłoby mi bowiem czasu na opowiadanie o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i o prorokach, którzy przez wiarę pokonali królestwa, dokonali czynów sprawiedliwych, otrzymali obietnicę, zamknęli paszcze lwom, przygasili żar ognia; uniknęli ostrza miecza i wyleczyli się z niemocy, stali się bohaterami w wojnie i do ucieczki zmusili nieprzyjacielskie szyki. Dzięki dokonanym przez nich wskrzeszeniom niewiasty otrzymały swoich zmarłych. Jedni ponieśli katusze, nie przyjąwszy uwolnienia, aby otrzymać lepsze zmartwychwstanie. (Hbr 11:32-35)
-
2006/10/17 09:33:18

Ananiasz i Safira:
Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. Ananiaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach. Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali. Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało. Powiedz mi - zapytał ją Piotr - czy za tyle sprzedaliście ziemię? Tak, za tyle - odpowiedziała. A Piotr do niej: Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie. A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża. (Dz 5:1-10)

-
2006/10/17 09:33:58

Dwaj Świadkowie:
Potem dano mi trzcinę podobną do mierniczego pręta, i powiedziano: Wstań i zmierz Świątynię Bożą i ołtarz, i tych, co wielbią w niej Boga. Dziedziniec zewnętrzny Świątyni pomiń zupełnie i nie mierz go, bo został dany poganom, i będą deptać Miasto Święte czterdzieści dwa miesiące. Dwom moim Świadkom dam władzę, a będą prorokować obleczeni w wory, przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. Oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi. A jeśli kto chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi być zabity. Mają oni władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, by w krew je przemienić, i wszelką plagą uderzyć ziemię, ilekroć zechcą. A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. A zwłoki ich /leżeć/ będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. I [wielu] spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia oglądają ich zwłoki, a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu. Wobec nich mieszkańcy ziemi cieszą się i radują; i dary sobie nawzajem będą przesyłali, bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katuszy. A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali. Posłyszeli oni donośny głos z nieba do nich mówiący: Wstąpcie tutaj! I w obłoku wstąpili do nieba, a ich wrogowie ich zobaczyli. W owej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi i runęła dziesiąta część miasta, i skutkiem trzęsienia ziemi zginęło siedem tysięcy osób. A pozostali ulegli przerażeniu i oddali chwałę Bogu nieba. (Ap 11:1-13)

-
2006/10/17 09:34:34

Z księgi Zachariasza:
I zwróciłem się do niego z takim zapytaniem: Co oznaczają te dwie oliwki z prawej i z lewej strony świecznika? Powtórnie tak go zapytałem: Co oznaczają te dwie gałązki oliwne, z których złotymi rurkami płynie złota oliwa? Nie wiesz - odpowiedział mi - co one oznaczają? Odrzekłem: Nie, panie mój! I wyjaśnił: To są dwaj pomazańcy, którzy stoją przed Panem całego świata. (Za 4:11-14)