Blog > Komentarze do wpisu
#10. Naszym „Ojcem” jest Diabeł!!!

Teraz już znam Twe zamiary.
Tylko czyhałeś na mój grzech (Hioba 10:13-14)

Choć wiesz, żem przecież nie zgrzeszył,
nikt mnie z Twej ręki nie wyrwie. (Hioba 10:7)

Wiedzcie, że Bóg mnie pognębił,
swe sieci rozstawił wokoło.
Gdy krzyknę: Gwałt - nie ma echa,
Ratunku! - ja nie mam prawa. (Hioba 19:6-7)

Bóg mnie zaprzedał złoczyńcom,
oddał mnie w ręce zbrodniarzy (Hioba 16:11)

Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. (Jn 8:42-45)

Powyższe słowa Jezusa z pewnością należą do najważniejszych przesłań Jego Nauki. Słowa te są jednoznaczne, i w żadnym wypadku nie można interpretować, że Jezus miał na myśli abstrakcyjne „Zło” drzemiące w ludzkim umyśle.

Wszystkie starotestamentowe objawienia „Boga” to objawienia „Ojca”-Diabła, co jednoznacznie wyraził Jezus:

Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. (Jn 10:8)

Nie mniemajcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. (Jn 5:45)

Powyższy fragment warto skonfrontować z zapisem w Apokalipsie:
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. (Ap 12:10)

W kontekście przeogromnych zbrodni Wielkiej Nierządnicy, szczególnego znaczenia nabierają poniższe słowa Jezusa:
Nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. (Jn 16:2-3)

Jezus zrównuje ludzi z „Bogiem” Izraela, lub, jak kto woli – sprowadza tego „Boga” do poziomu ludzi. W celu odróżnienia Boga od „Boga”, Jezus w swojej Nauce, Najwyższego Stwórcę nazywa Ojcem:
Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga. Odpowiedział im Jezus: Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli /Pismo/ nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? (Jn 10:33-36)

To, jak bardzo ważne jest właściwe rozpoznanie naszego „Ojca”, świadczy Apokalipsa św. Jana. Niemal cały tekst Apokalipsy opisuje poczynania „Ojca-Bestii” oraz walkę ludzkości z Bestią. Tylko krótki, końcowy fragment opisuje Nowe Jeruzalem.

Aby przedstawić wszystkie zbójeckie zachowania starotestamentowego „Boga” musiałbym przepisać przynajmniej połowę Starego Testamentu. Zapoznanie się z nimi pozostawiam czytelnikom. Chciałbym zauważyć, że autorzy znacznej części Biblii byli prawdopodobnie świadomi, z „kim” mają do czynienia. Dlatego w sposób „podstępny” przekazywali dla przyszłych pokoleń swoje wyobrażenia (wiedzę) o prawdziwym Bogu, jednocześnie „podlizując” się Szatanowi. Prawdopodobnie w tym celu napisano szereg Psalmów, zapewne z takim też zamysłem dokumentowano zbrodnie „Boga” na narodzie izraelskim. Cytowany dalej fragment Biblii (Liczb 12:1-10, czyli 4 Mojżeszowa 12:1-10) wskazuje, że autorem tego fragmentu nie mógł być Mojżesz. Autor tego fragmentu pisząc: "Mojżesz zaś był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, jacy żyli na ziemi" zdaje się mówić: "Inaczej tego nie mogę napisać, ale ty, czytelniku, masz swój rozum, więc myśl!!!".

Wystarczy zajrzeć do Biblii, aby zauważyć, że „Bóg”- „Pan tego świata” jest dzieciobójcą oraz „istotą” niestałą i kapryśną:

· „Bóg” zmienia reguły „gry”. Ustanawia i zrywa kolejne przymierza. Najnowsze przymierze, „kielich pełen obrzydliwości” (patrz wpis #2, Eucharystia...), również nie poprawiło losu ludzkości, co więcej, to z „kielichem w ręku” dokonano najbardziej makabrycznych zbrodni.

· „Bóg” prowadzi „swoje” dzieci na wojnę przeciwko innym „swoim” dzieciom

· u „Boga” można coś wytargować (patrz zniszczenie Sodomy i Gomory; Rdz 18:22-33).

· z „Bogiem” można się procesować... Niezwykle pouczająca jest tu Księga Hioba!!! Dlaczego Hiob nie został Pierwszym Jezusem? Może dlatego, że nie poszedł „na całość” i zrezygnował z możliwości procesowania się z „Bogiem”, nie poszedł do Najwyższego – poszedł na ugodę z „Bogiem”.

· z „Bogiem” można walczyć (fizycznie):

Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: Puść mnie, bo już wschodzi zorza! Jakub odpowiedział: Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz! Wtedy [tamten] go zapytał: Jakie masz imię? On zaś rzekł: Jakub. Powiedział: Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś. Potem Jakub rzekł: Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię? Ale on odpowiedział: Czemu pytasz mnie o imię? - i pobłogosławił go na owym miejscu. (Rdz 32:25-30)

· wybrańcy mogą oglądać jego „oblicze” (patrz opisy „namiotu spotkań” w Księdze Wyjścia), natomiast „bluźnierca” zobaczywszy „oblicze Boga” musiał zostać zabity.

Mam nadzieję, że poniższe fragmenty przekonają cię, Czytelniku, że starotestamentowym „Bogiem” jest człowiek, a właściwie – grupa ludzi, morderców:

Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał przy wejściu do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem. Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu. Cały lud stawał i każdy oddawał pokłon u wejścia do swego namiotu. A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Potem wracał Mojżesz do obozu, sługa zaś jego, Jozue, syn Nuna, młodzieniec, nie oddalał się z wnętrza namiotu. (Wj 33:7-11)

I rzekł Mojżesz: Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę. Pan odpowiedział: Ja ukażę ci mój majestat i ogłoszę przed tobą imię Pana, gdyż Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, komu Mi się podoba. I znowu rzekł: Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu. I rzekł jeszcze Pan: Oto miejsce obok Mnie, stań przy skale. Gdy przechodzić będzie moja chwała, postawię cię w rozpadlinie skały i położę rękę moją na tobie, aż przejdę. A gdy cofnę rękę, ujrzysz Mię z tyłu, lecz oblicza mojego tobie nie ukażę. (Wj 33:18-23)

Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu i uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła. Głos trąby się przeciągał i stawał się coraz donośniejszy. Mojżesz mówił, a Bóg odpowiadał mu wśród grzmotów. Pan zstąpił na górę Synaj, na jej szczyt. I wezwał Mojżesza na szczyt góry, a Mojżesz wstąpił. Pan rzekł do Mojżesza: Zstąp na dół i upomnij lud surowo, aby się nie zbliżał do Pana, chcąc Go zobaczyć, gdyż wielu z nich przypłaciłoby to życiem. Także kapłani, którzy mogą kiedy indziej zbliżać się do Pana, niech się oczyszczą, aby ich Pan nie pobił. (Wj 19:18-22)

Miriam i Aaron mówili źle przeciw Mojżeszowi z powodu Kuszytki, którą wziął za żonę. Rzeczywiście bowiem wziął za żonę Kuszytkę. Mówili: Czyż Pan mówił z samym tylko Mojżeszem? Czy nie mówił również z nami? A Pan to usłyszał. Mojżesz zaś był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, jacy żyli na ziemi. I zwrócił się nagle Pan do Mojżesza, Aarona i Miriam: Przyjdźcie wszyscy troje do Namiotu Spotkania. I poszli wszyscy troje, a Pan zstąpił w słupie obłoku, zatrzymał się u wejścia do namiotu i zawołał na Aarona i Miriam. Gdy obydwoje podeszli, rzekł: Słuchajcie słów moich: Jeśli jest u was prorok, objawię mu się przez widzenia, w snach będę mówił do niego. Lecz nie tak jest ze sługą moim, Mojżeszem. Uznany jest za wiernego w całym moim domu. Twarzą w twarz mówię do niego - w sposób jawny, a nie przez wyrazy ukryte. On też postać Pana ogląda. Czemu ośmielacie się przeciwko memu słudze, przeciwko Mojżeszowi, źle mówić? I zapalił się gniew Pana przeciw nim. Odszedł [Pan], a obłok oddalił się od namiotu, lecz oto Miriam stała się nagle biała jak śnieg od trądu. Gdy Aaron do niej się zwrócił, spostrzegł, że była trędowata. (Lb 12:1-10)

Poziom zwyrodnienia naszych „Ojców” przekracza ludzkie wyobrażenia. Hitler i Stalin to zaledwie niedouczeni czeladnicy mistrza Smoka, Bestii, Szatana. Ogrom zbrodni tej kurewskiej bandy, popełnionej na narodzie Izraela i całym rodzaju ludzkim zna tylko Bóg.

To wszystkie zbrodnie Kościoła Katolickiego, to także zbrodnie dokonane przez inne religie, sekty, wojownicze Imperia. Szatan jest zawsze w tle wszystkich przewrotów i rewolucji. Wszak „Pan Tego Świata” panuje niepodzielnie nad całym ziemskim globem. To panowanie „Pana” prawdopodobnie rozciąga się także na obszar naszej duchowej, ziemskiej części „tamtego świata” (patrz wpis #9). I raczej tu tkwi przyczyna, że przez tyle tysiącleci nie potrafimy się wyrwać z okowów Bestii.

W powyższym kontekście, szczególnego znaczenia nabierają słowa naszego „pasterza-rodaka” - w owczej skórze. Ten, już prawie „Święty” orędownik ludzkiego cierpienia, o wyznawcach judaizmu wyraził się: „starsi bracia w wierze” (nie dodał, że nasz „Bóg” jest „lepszy” - o nowe diabelskie „przymierze”). Tym samym, formalnie sprowadził „swoje” owce w objęcia tego samego „Boga”, a zarazem, po raz kolejny ukrzyżował Naukę Jezusa.

niedziela, 24 września 2006, har_magedon

Polecane wpisy

  • Lista wpisów:

    Skurwysyny diabły, w nocy z 28. 02. na 1.03. 2009 (wydawało mi się, że jest 26-27) napadliście na mój dom. Wygłądało to tak jak opisywał Profesor Jan Pająk. Jak

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1a).

    Platon. Dialogi. (przekład Władysław Witwicki) Unia Wydawnicza „Verum”, Warszawa 2007. dostępne on-line:   http://www.katedra.uksw.edu.pl/plato

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1b).

    [...] Kiedy Agaton skończył, wszyscy, powiada Arystodemos, zaczęli głośno objawiać zachwyt, że młody człowiek tak doskonale mówił, tak jak i jemu wypadało chwal

Komentarze
Gość: Ewa, *.dynamic.chello.pl
2016/11/12 00:38:25
Q
-
Gość: Ewa, *.dynamic.chello.pl
2016/11/12 00:50:13
Witam.czytam ten blog na temat pochodzenia Boga.i tak sie zastanawiam co wydarzyło sie w życiu tych ludzi którzy Go nie znoszą blub nienawidzą.Jezus tez mowil ze nie przyszedł siać pokoju.a to że Bóg pokazywał sie wybranym to raczej zazdrość przemawia. Jak wiesz juz na pustyni narod izraela odwrocil sie od Boga.a pozatym jesli uwazasz ze Bog to ludzie to skąd przewidywania przyszłości w. Bibli chocby o tym ze. Bog rozproszy izrael po świecie.a co do 2 wojny to tutaj Bóg nie mial nic do czynienia.ten los żydom zgotowali nie Żydzi ktorzy nazwywaja sie żydami.aby powztaloPanstwo Izrael.co tez wspominał Jezus.mozr najpierw przeczytaj Biblie bez negatywnych uczuć.to moze zrozumiesz.prawda was wyzwoli.życzę abys poznal/a Boga jakiego ja znam.