Blog > Komentarze do wpisu
#4. Jezus na weselu, czy na pustyni?

Jezus rzekł do nich:
Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu,
dopóki pan młody jest z nimi?
Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego,
i wtedy, w owe dni, będą pościli. (Łk 5:34-35)

Podążając za Czterema Zwierzętami co chwila doznajemy rozdwojenia, ...widząc jak rozdwojeniu ulega osoba Jezusa. Przeanalizujmy chrzest Jezusa oraz czas następujący bezpośrednio po Jego chrzcie.

Podobnie jak w przypadku Ostatniej Wieczerzy, opis Jana dramatycznie odbiega od opisu synoptyków (Mateusz, Marek, Łukasz).

W opisie Jana Jezus bezpośrednio po chrzcie udaje się do Kany Galilejskiej na wesele. Okres ten Jan opisuje dosyć szczegółowo – dzień po dniu. Trudno podejrzewać, aby wkradła się tu istotna luka czasowa.

W tym samym czasie – kiedy u Jana Jezus jest na weselu w Kanie Galilejskiej - według synoptyków Jezus przebywa na pustyni kuszony przez diabła. Opisy synoptyków są również jednoznaczne – Jezus na pustynię udaje się bezpośrednio po chrzcie.

Z zamieszczonych dalej fragmentów Ewangelii wynika ponadto szereg innych wątpliwości:

Po pierwsze:
Według Jana chrzest Jezusa ma miejsce w Betanii. Dawne rękopisy zawierały nazwę Betabara. Taki zapis znajdujemy jeszcze w Biblii Gdańskiej: „To się stało w Betabarze za Jordanem, gdzie Jan chrzcił” (Jan. 1:28, BG) oraz w Biblii Warszawskiej: „To się działo w Betabarze za Jordanem, gdzie Jan chrzcił” (Jan. 1:28, BW). Nie są mi znane powody, dla których w późniejszych wydaniach Biblii w Ewangelii wg św. Jana nazwę Betabara utożsamiono z Betanią.

Dotychczas nie zostało wyjaśnione, czy Betabara to jakiś obszar (kraina), czy mała, nieznana miejscowość. W Starym Testamencie nazwa ta pojawia się w Księdze Sędziów w wydaniu Biblii Gdańskiej (Sędz. 7:24):

Zatem posły rozesłał Giedeon na wszystkę górę Efraimską, mówiąc: Zabiegajcie Madyjanitom, a ubieżcie przed nimi wody aż do Betabara, i do Jordanu. Zebrali się tedy wszyscy mężowie z Efraima, i ubieżeli wody aż do Betabara i do Jordanu (Sdz 7:24, BG).

W Biblii Warszawskiej i Biblii Tysiąclecia zamieszczono już w tym miejscu nazwę Bet-Bara:

Gedeon rozesłał gońców do wszystkich gór efraimskich, by powiedzieli: Zejdźcie na spotkanie z Madianitami i zajmujcie przed nimi wszystkie źródła wodne aż do Bet-Bara i Jordanu. Zebrali się więc wszyscy mężowie Efraima i zajęli źródła wodne aż do Bet-Bara i Jordanu (Sdz 7:24, BT).

Powyższy zapis sugeruje, że Betabara nie obejmuje swoim obszarem rzeki Jordan, w której to rzece wg synoptyków chrzcił się Jezus. Również Betania nie leży nad rzeką Jordan.

Po drugie:
Dom, do którego Jezus zaprosił swoich pierwszych uczniów musiał się znajdować stosunkowo niedaleko od miejsca chrztu. Rzut oka na mapę pozwala stwierdzić, że z żadnego miejsca na rzece Jordan nie można dotrzeć w ciągu kilku godzin do Nazaret (południe wyznaczało godzinę 6-tą, czyli godzina 10-ta oznacza godzinę 4-tą po południu). U Mateusza pojawia się informacja, że Jezus przeprowadził się do Kafarnaum, ...ale dopiero po uwięzieniu Jana Chrzciciela:

Gdy /Jezus/ posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego.(Mt 4:12-13)

Cytowany powyżej fragment sugeruje, że w okresie działalności Jana Chrzciciela Jezus mieszkał (przebywał) poza Galileą (w Judei?):

Po trzecie:
W Ewangelii Łukasza zapisano, że przed narodzeniem Jana Chrzciciela, Maryja odwiedziła Elżbietę („poruszyło się dzieciątko w jej łonie (...) i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami”). Następnie Maryja zamieszkiwała w domu Elżbiety przez około trzy miesiące. Przypuszczać można, że obie rodziny pozostawały w zażyłych stosunkach. W tym kontekście, zdziwienie muszą budzić słowa Jana Chrzciciela: „Ja Go wcześniej nie znałem”.

Poniżej zamieszczam wybrane fragmenty Ewangelii:

wg Jana:
Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.
NAZAJUTRZ zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi. Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym.
NAZAJUTRZ Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: Czego szukacie? Oni powiedzieli do Niego: Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz? Odpowiedział im: Chodźcie, a zobaczycie. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. (...)
NAZAJUTRZ /Jezus/ postanowił udać się do Galilei.
(Jn 1:28-43)
TRZECIEGO DNIA odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. (Jn 2:1-25)

wg Łukasza:
Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i przebywał w Duchu [Świętym] na pustyni czterdzieści dni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód. (Łk 4:1-44)

wg Marka:
W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie. Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu. (Mr 1:9-13)

wg Mateusza:
Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie? Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. (Mt 3:13-17; Mt 4:1-2)

piątek, 23 czerwca 2006, har_magedon

Polecane wpisy

  • Lista wpisów:

    Skurwysyny diabły, w nocy z 28. 02. na 1.03. 2009 (wydawało mi się, że jest 26-27) napadliście na mój dom. Wygłądało to tak jak opisywał Profesor Jan Pająk. Jak

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1a).

    Platon. Dialogi. (przekład Władysław Witwicki) Unia Wydawnicza „Verum”, Warszawa 2007. dostępne on-line:   http://www.katedra.uksw.edu.pl/plato

  • Arystofanes, Sokrates i Diotyma (cz.1b).

    [...] Kiedy Agaton skończył, wszyscy, powiada Arystodemos, zaczęli głośno objawiać zachwyt, że młody człowiek tak doskonale mówił, tak jak i jemu wypadało chwal